Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy dzięki technologiom nasze życie będzie lepsze?

19 stycznia 2023

Postawienie w centrum uwagi ludzi i planety, a nie zysków i wzrostu, w samej definicji przemysłu jest czymś nowym. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy tak radykalnego nacisku na przeformułowanie podstawowych jego celów

Co nam przyniesie rozwój robotyzacji, internetu rzeczy i wszechobecność sensorów, i czy nasze życie może być dzięki temu lepsze? PK Agarwal, były CTO stanu Kalifornia, uważa, że internet rzeczy fundamentalnie zmieni to, jak biznes i produkcja będą wyglądały na świecie w ciągu najbliższych 2–3 lat. Zamiast reagować na wydarzenia, będzie można nimi proaktywnie zarządzać, a potem automatyzować.

Fabryka może być nie tylko nowoczesna, lecz także inteligentna. O tym już wiemy, pytanie, które się nasuwa, dotyczy tego, czy w inteligentnych fabrykach będzie miejsce dla inteligentnych ludzi i co możemy zrobić dziś, żeby rozwój w obszarze przemysłu 4.0, a już niedługo przemysłu 5.0, pomógł nam uczynić świat lepszym i przyjemniejszym miejscem do życia.

Polska może być liderem

Wydaje się, że przemysł 4.0, oparty na sztucznej inteligencji i automatyzacji, jest już w pełni rozwinięty. Natomiast przemysł 5.0, oparty na zaawansowanej sztucznej inteligencji oraz technologiach takich jak przemysłowy internet rzeczy (IIoT) czy chmura obliczeniowa, nadal jest na etapie rozwoju. Tylko przemysł 5.0 to coś znacznie więcej, to nie tylko nowe technologie, lecz także zmiana sposobu myślenia o produkcji i biznesie. To próba połączenia tradycyjnego przemysłu z nowymi technologiami oraz zaangażowaniem ludzi i społeczeństwa w proces produkcji. Szczególnie ważny w tych działaniach i wprowadzaniu zmian powinien być właśnie wymiar ludzki.

Inwestowanie w innowacyjność i rozwój nowych technologii mogą być dla Polski kluczem do ucieczki z pułapki średniego rozwoju i stania się liderem na rynku nie tylko w Europie, ale na świecie. Mamy wiele firm, które doskonale radzą sobie w przemyśle 4.0 i wykorzystują nowe technologie do rozwoju swoich biznesów. Jedną z nich jest Comarch, która zajmuje się tworzeniem oprogramowania dla różnych branż, takich jak: telekomunikacja, finanse czy logistyka. Comarch wykorzystuje sztuczną inteligencję do tworzenia rozwiązań, które umożliwiają automatyzację procesów biznesowych i optymalizację działania firm.

MAB Robotics natomiast tworzy oraz wdraża roboty kroczące, zastępujące człowieka w niebezpiecznych pracach wspierających utrzymanie infrastruktury. Obecnie wykorzystywane technologie, oparte najczęściej na jeżdżących platformach, nie pozwalają dostać się wszędzie, mają stosunkowo niewielki zasięg i są drogie w użyciu. Dzięki przejściu z kół na nogi roboty MAB Robotics będą w stanie wejść niemal w każde miejsce, niosąc na grzbiecie sensory analizujące stan techniczny instalacji oraz narzędzia umożliwiające wykonywanie drobnych prac naprawczych od wewnątrz – pozwoli to ograniczyć wykopy i prace drogowe na ulicach miast.

Innym przykładem polskiego start-upu, który pracuje w obszarze przemysłu 4.0 i oferuje ciekawe rozwiązania, jest Robbo – firma zajmująca się tworzeniem inteligentnych robotów mobilnych do zastosowań w przemyśle i logistyce. Robbo wykorzystuje sztuczną inteligencję do planowania tras ruchu robotów oraz do automatycznego wykrywania przeszkód i unikania ich. Roboty są w stanie przetwarzać duże ilości danych i można zarządzać nimi za pomocą smartfonów.

Globalne przykłady

Przemysł 4.0 daje szerokie możliwości zastosowań w wielu różnych branżach. W przemyśle motoryzacyjnym sprawdza się sztuczna inteligencja czy robotyzacja, dzięki którym proces produkcji staje się bardziej efektywny, a jakość jest wyższa. Przykładem może być Tesla, która jest jednym z liderów w zakresie wykorzystania technologii przemysłu 4.0 w swojej branży. W celu zwiększenia wydajności Tesla stosuje sztuczną inteligencję do analizy danych z linii produkcyjnej i do automatycznego wykrywania awarii lub nieprawidłowości. Dzięki temu jest w stanie szybciej reagować na ewentualne problemy i zapobiegać przestojom. Poza tym Tesla rozwija również technologie związane z samochodami autonomicznymi, które mają być w pełni zautomatyzowane i nie wymagać udziału kierowcy. W tym przypadku sztuczna inteligencja jest wykorzystywana do analizy danych z czujników i kamer montowanych w samochodach, dzięki czemu pojazdy są w stanie same podejmować decyzje dotyczące m.in. trasy jazdy, przyspieszenia czy hamowania.

Technologie 4.0 są również wykorzystywane w branży logistycznej, gdzie pozwalają na automatyzację procesów magazynowania i dystrybucji. Przykładem może być Amazon stosujący roboty do przenoszenia towarów w magazynach i do realizacji zamówień. Dzięki temu proces dystrybucji jest szybszy i bardziej efektywny. Amazon wykorzystuje sztuczną inteligencję również do analizy danych związanych z zamówieniami oraz do automatycznego planowania tras dostaw. Dzięki temu firma jest w stanie szybciej realizować zamówienia i zapewniać lepszą obsługę klientów. Oprócz tego Amazon wykorzystuje technologię chmury obliczeniowej do przetwarzania dużych ilości danych związanych z zamówieniami oraz do udostępniania tych danych swoim klientom i partnerom biznesowym. Dzięki temu firma jest w stanie zapewnić lepsze dostosowanie swoich usług do potrzeb klientów i zwiększyć swoją efektywność.

Jednym z interesujących przykładów globalnego start-upu, który robi nowe rzeczy w obszarze przemysłu 4.0, jest UiPath. To firma oferująca narzędzia do automatyzacji takich procesów, jak: przetwarzanie dokumentów, obsługa klienta czy zarządzanie danymi. UiPath wykorzystuje sztuczną inteligencję do umożliwienia swoim narzędziom automatycznego wykrywania wzorców i podejmowania decyzji. Dzięki tym rozwiązaniom UiPath pomaga swoim klientom zwiększyć wydajność i efektywność oraz umożliwia im automatyzację procesów biznesowych.

Przemysł 4.0 jest obecnie najpowszechniej stosowaną technologią w przemyśle, ale coraz więcej firm zaczyna wdrażać rozwiązania z zakresu przemysłu 5.0, w którym wykorzystuje się technologie cyberfizyczne do tworzenia inteligentnych systemów produkcyjnych. W przemyśle 5.0 maszyny i urządzenia są w pełni zintegrowane z sieciami informatycznymi i są w stanie samodzielnie podejmować decyzje na podstawie danych pozyskanych z otoczenia. Już teraz są na świecie organizacje, które wykorzystują technologie przemysłu 5.0 lub są im bliskie. Wśród nich są takie firmy jak Toyota i GE, które wdrażają rozwiązania z zakresu cyberfizycznych systemów produkcyjnych w swoich fabrykach. Wykorzystują takie technologie, jak: sztuczna inteligencja, chmura obliczeniowa oraz internet rzeczy do tworzenia inteligentnych systemów produkcyjnych, które są w stanie samodzielnie podejmować decyzje na podstawie danych pozyskanych z otoczenia. Inne organizacje, które prowadzą badania i wdrażają rozwiązania z zakresu przemysłu 5.0 w swoich fabrykach, to Airbus, Bosch, Philips i ABB.

Replika z realnego świata

Czy nie byłoby to niesamowicie przydatne, gdyby można było stworzyć symulację naszych planów i sprawdzić, „co by było, gdyby?”, przetestować scenariusze tworzenia nowych produktów czy procesów, które chcemy zmodyfikować, zanim włożymy czas i pieniądze w prawdziwą implementację? To jest właśnie obietnica stojąca za Digital Twin.

Digital Twin to cyfrowa replika czegoś z realnego świata. Może zaistnieć dzięki internetowi rzeczy i sensorom, które gromadzą dane z realnego świata i przesyłają dalej – w ten sposób możliwa jest rekonstrukcja np. maszyny w świecie wirtualnym. Poprzez stworzenie Digital Twin mamy szansę poprawić operacyjność maszyny, zwiększyć jej wydajność lub odkryć jakiś błąd czy problem, zanim się on wydarzy w rzeczywistości. Lekcje zdobyte podczas pracy z cyfrowym bliźniakiem można potem zaadaptować do świata fizycznego. Dzięki temu ograniczamy wyraźnie ryzyko i mamy większy zwrot z inwestycji. Dlatego właśnie cyfrowy bliźniak to jeden z najważniejszych i godnych obserwacji trendów w tym roku. Według Gartnera wartość rynku inteligentnych sensorów wzrośnie w 2025 r. do 100 mld dol. Kilkadziesiąt miliardów komunikujących się ze sobą sensorów, które generują olbrzymie ilości danych, czyni technologię Digital Twin jeszcze bardziej zaawansowaną. Jednym z pionierów wykorzystywania tej technologii jest NASA, która używa cyfrowych bliźniaków do monitorowania, zarządzania i naprawy systemów umieszczonych w przestrzeni kosmicznej wówczas, gdy nikt nie jest przy nich fizycznie obecny. Drugim ciekawym przypadkiem stosowania tej technologii jest Formuła 1. Tam, gdzie liczy się każda sekunda i maksymalna wydajność, symulacja na cyfrowym bliźniaku może pomóc kierowcy – i całemu zespołowi współpracującemu – sprawdzić, jakie usprawnienia pomogą wygrać wyścig.

Powstała nawet cyfrowa wersja Singapuru. Wyobraźmy sobie, jak złożonym procesem jest zarządzanie miastem. Digital Twin może pomóc zrozumieć i poprawić efektywność konsumpcji oraz stworzyć wiele nowych aplikacji procesów, które pozwolą ulepszyć życie mieszkańców.

Podczas gdy udział kobiet w sile roboczej wzrasta, istnieje również defeminizacja pracy w produkcji – według Aliny Sorgner, adiunkta analityki danych, John Cabot University. Nowe sposoby produkcji wymagają nowych umiejętności, szczególnie w krajach rozwijających się, może to nasilić problem. „W skrócie, przemysł 4.0 ma ogromny potencjał, aby poprawić nasz dobrobyt, nasze samo poczucie. Jednak zdominowany przez mężczyzn charakter sektora produkcyjnego może również prowadzić do pewnych nowych rodzajów nierówności płci” – powiedziała Sorgner.

Wyzwanie związane z przekwalifikowywaniem się pracowników w przemyśle 4.0 nie jest zresztą tylko wyzwaniem dla kobiet. Kwestie umiejętności pracowników i szkoleń to wspólne wyzwania w skali globalnej. Przyszli pracownicy muszą być w stanie m.in. wykorzystywać i projektować analitykę AI, rozwiązywać kreatywne problemy, bezpiecznie i efektywnie pracować z nowymi technologiami, mieć silne umiejętności w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz umiejętności przedsiębiorcze.

Przemysł 4.0 niesie za sobą specyficzne wyzwania. Wiele badań przewiduje duży udział miejsc pracy utraconych w gospodarce z powodu AI i automatyzacji. Jednak nie wszystkie zadania są automatyzowane, a co najważniejsze, w całej gospodarce powstają nowe produkty, potrzebne kompetencje czy zawody.

Przemysł 5.0 przedstawia wizję przemysłu, która wykracza poza efektywność i produktywność jako jedyne cele oraz wzmacnia rolę i wkład przemysłu w społeczeństwo oraz stawia dobrobyt pracownika w centrum procesu produkcyjnego i wykorzystuje nowe technologie, aby zapewnić dobrobyt poza miejscami pracy i wzrostem, przy jednoczesnym poszanowaniu limitów produkcyjnych planety. Uzupełnia podejście przemysłu 4.0 poprzez szczególne podporządkowanie badań i innowacji przejściu do zrównoważonego, skoncentrowanego na człowieku i odpornego przemysłu europejskiego.

Innymi słowy, przemysł 5.0 odzwierciedla w swej istocie przejście od skupienia się na wartości ekonomicznej do skupienia się na wartości społecznej oraz przejście od dobrobytu do dobrego samopoczucia. To już coś. Oczywiście nie jest to nic nowego. Wezwania do większego nacisku na wartość społeczną i dobrobyt są tak stare jak sam kapitalizm, a ich echa słychać od zawsze – pomyślmy np. o CSR, ESG czy Triple Bottom Line. Postawienie w centrum uwagi ludzi i planety, a nie zysków i wzrostu, w samej definicji przemysłu jest czymś nowym. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy tak radykalnego nacisku na przeformułowanie podstawowych jego celów.

Satya Nadela, CEO Microsoft, powiedział kiedyś: „Przyszłość przemysłu polega na tworzeniu wartości dla klientów i społeczeństwa. Chodzi o wykorzystanie technologii do napędzania wydajności, zmniejszania ilości odpadów oraz tworzenia nowych produktów i usług, które poprawiają życie ludzi”. To ważne zdanie, które przypomina, że technologie powinny być przede wszystkim tym, co może poprawić nasze życie i sprawić, żeby było lepsze. ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.