Dziennik Gazeta Prawana logo

Pożegnanie z kuną. Na wakacje do Chorwacji już z euro

19 stycznia 2023

Z pocz ą tkiem 2023 r. Chorwacja sta ł a si ę 20. cz ł onkiem unii gospodarczej i walutowej. Strefa euro coraz bardziej rozci ą ga si ę na wsch ó d i po ł udnie, ale nie oznacza to, ż e jej ś rodek ci ę ż ko ś ci r ó wnie ż idzie w tym kierunku.

Przyjęcie Chorwacji w niewielkim stopniu zmienia potencjał gospodarczy strefy wspólnej waluty. Liczba ludności posługującej się banknotami i monetami euro wzrosła o ok. 4 mln osób - do 346,7 mln. Roczny produkt krajowy brutto Chorwacji to ok. 60 mld euro. Gospodarka Eurolandu jest w stanie urosnąć o taką kwotę w mniej niż miesiąc. W decydującej o stopach procentowych w strefie euro radzie prezesów europejskiego banku centralnego pojawia się dodatkowy głos, ale obecne zasady głosowania sprawiają, że waga nowego kraju jest ograniczona.

Poza strefą euro pozostaną kraje Unii Europejskiej liczące z grubsza 100 mln mieszkańców i odpowiadające za 15 proc. PKB UE.

Jak wyglądają perspektywy poszerzenia strefy euro?

Z obowiązku przyjęcia wspólnej waluty jest wyłączona jedynie Dania, która wiele lat temu wynegocjowała sobie klauzulę opt-out. Pozostaje siedem państw: Szwecja i sześć krajów z dawnego bloku wschodniego, które w UE znalazły się w latach 2004-2007. Wszystkie zobowiązały się do zastąpienia walut narodowych przez euro. Niewiadomą pozostaje jednak, kiedy to się stanie.

Najbliżej znalezienia się w unii walutowej jest Bułgaria. Ten kraj już pod koniec lat 90. zdecydował się na sztywne powiązanie swojej waluty najpierw z niemiecką marką, a później z euro. Celem rządu jest zastąpienie lewa przez euro z początkiem 2024 r.

Przyjęcie wspólnej waluty cieszy się dużym poparciem biznesu, natomiast wśród obywateli, jak wynika z niedawnych sondaży, nie brak obaw z tym związanych. Zaskakiwać może, że duża część społeczeństwa obawia się zwiększenia inflacji w związku z przyjęciem euro. Gdy w 1997 r. wprowadzano zarząd walutą i powiązanie lewa z marką, celem było właśnie zahamowanie hiperinflacji.

Wejście do strefy euro jest ważnym celem polityki gospodarczej Rumunii. Cel ten jednak systematycznie odsuwa się w czasie. W połowie poprzedniej dekady liczono na to, że euro uda się przyjąć w 2019 r. Później była mowa o 2024 r. Obecnie Rumuni liczą na to, że będą płacić wspólną walutą pod koniec lat 20.

W pozostałych krajach spoza unii walutowej euro nie organizuje myślenia polityków. Dominuje podejście podobne do polskiego: że własny pieniądz to kluczowy przejaw suwerenności, ale też że może to być istotny instrument w polityce gospodarczej. Ta część sceny politycznej, która opowiada się za przyjęciem euro, traktuje to głównie jako sposób na ściślejszą integrację w ramach Unii Europejskiej. ©

Jak powi
Jak powi
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.