Dziennik Gazeta Prawana logo

4.0 w logistyce to już fakt

29 marca 2021

Czwarta rewolucja przemysłowa zadomawia się w branży logistycznej. Nie bez powodu. Bez niej trudno byłoby utrzymać konkurencyjność i zadowalającą rentowność

Cyfryzacja i automatyzacja, czyli najważniejsze ze zmian charakterystycznych dla gospodarki 4.0, znalazły swoje miejsce w sektorze już pewien czas temu. Pandemia jedynie przyspieszyła proces, obejmując przy tym wszystkich jego uczestników, czyli producentów, klientów, operatorów logistycznych, firmy realizujące transport do magazynów czy klienta finalnego. Teraz jednak przyszła kolej na zaawansowaną digitalizację, internet rzeczy, sztuczną inteligencję, big data oraz modele decyzyjne. Bo czwarta rewolucja to nie tyle przełom technologiczny, ile przełomowa zmiana w zarządzaniu i kierowaniu przedsiębiorstwem. Oczywiście z automatyzacją w tle.

- Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom można w sposób automatyczny przetwarzać dane, np. o przesyłkach, sterować zapasami, weryfikować dostępność towaru. Pozwalają także na automatyzację magazynów, np. przy użyciu cobotów, czyli robotów wchodzących w interakcję z człowiekiem, czy na monitorowanie i kontrolę łańcucha dostaw. Celem logistyki 4.0 jest uzyskanie sprawnego przepływu informacji, elastyczności oraz idealnego dopasowania do potrzeb klienta - tłumaczy Piotr Gola, dyrektor ds. przychodów i zarządzania produktami na Europę Północną i Wschodnią w DB Schenker.

Sebastian Gryszkiewicz, dyrektor rozwoju biznesu w Grupie Raben, potwierdza, że rewolucja już się dzieje. Z jednej strony, jak twierdzi, jej efekty widać w magazynach, w których coraz częściej stosuje się inteligentne systemy umożliwiające przekazywanie informacji o wypełnieniu przestrzeni. Innym jej przejawem jest wirtualne planowanie załadunku oraz rozładunku, oparte na specjalnych modułach sieciowych. Ale na tym nie koniec. Działają platformy automatycznie przekazujące informacje do klientów, czy prezentujące szacowany czas dostawy. Wdrażane są urządzenia mierzące przesyłki, autonomiczne lub półautomatyczne wózki widłowe, czy ramiona cobotyczne usprawniające pracę.

- Z drugiej strony więc przemysł 4.0 usprawnia monitoring dostaw oraz skraca czas wykonywania poszczególnych czynności służących weryfikacji zamówienia w e-sklepach. Innowacyjne myślenie i działanie są w branży logistycznej już niezbędne, by móc sprostać wymaganiom klientów - podkreśla Sebastian Gryszkiewicz.

Eksperci przyznają jednak, że największe zmiany będą związane z internetem rzeczy. Dzięki tego rodzaju rozwiązaniom firmy zyskują dostęp do wielu kluczowych informacji - istotnych dla zapewnienia jakości usługi. Jakich? Na przykład o lokalizacji przesyłki, ale też np. o wilgotności, wstrząsach, przeciążeniach, jakim podlegała ona w czasie transportu. Internet rzeczy będzie zyskiwał zwłaszcza w powiązaniu z analityką predykcyjną, czyli możliwościami przewidywania zjawisk i odpowiednio wczesnej reakcji na nie.

- Przykładowo: wprowadzanie czujników i wymiana szerokiego spektrum informacji o transportowanych towarach czy środkach transportowych w powiązaniu z danymi o ruchu ulicznym oraz możliwości szybkiego analizowania i reagowania na uzyskane na podstawie danych informacje biznesowe z całą pewnością zrewolucjonizują zagadnienia analizy efektywności łańcuchów dostaw - podkreśla Zbigniew Kępiński, kierownik Genius lab (R&D) w Grupie Raben.

Bo, jak zaznaczają eksperci, w dobie digitalizacji i automatyzacji szybkość przepływu informacji jest kluczowa niezależnie od branży czy wielkości przedsiębiorstwa.

4.0 daje zyski

Prawda jest zatem taka, że zmiany nie byłyby możliwe, gdyby nie korzyści, jakie przynoszą one firmom. Dzięki automatyzacji procesów biurowych, ale i magazynowych, mogą one zapewnić sobie szybszy rozwój, zwiększenie liczby obsługiwanych operacji przy niezmiennym poziomie zatrudnienia.

- Uwalniając setki, jeżeli nie tysiące godzin roboczych poświęcanych na żmudne, nudne, powtarzalne zadania, pozwalamy, aby pracownicy skupili się na rzeczach istotnych i nietuzinkowych - wyjaśnia Zbigniew Kępiński, dodając, że przyszłość należy do machine learning, czyli robotów i maszyn, które będą w stanie same podejmować decyzje, realizować powierzone im zadania, a przede wszystkim uczyć się i optymalizować swoje działanie. Dzięki tak rozwiniętym systemom wspomagania decyzji człowiek w łańcuchu dostaw będzie w przyszłości w zasadzie jedynie inicjatorem procesu, a nie jego wykonawcą.

- Nie znaczy to, że operator logistyczny zniknie z rynku. Nadal będzie on wspierał klienta w realizacji jego celów i planów biznesowych, z tą różnicą, że do wykorzystania będzie miał całą gamę rozwiązań cyfrowych ułatwiających i udoskonalających proces dostawy do finalnego użytkownika - uważa Zbigniew Kępiński.

Zagadnienie automatyzacji procesów bardzo szybko stało się zatem istotną kwestią, która może mieć wpływ na zatrudnienie, ale i organizację pracy, co zwiększa zainteresowanie tym obszarem. Sprawna integracja różnych etapów produkcji, a następnie optymalizacja łańcucha dostaw gwarantują bowiem nie tylko wzrost wydajności pracy zatrudnionych osób, ale też obniżenie kosztów świadczonych usług.

Operatorzy logistyczni w coraz większym stopniu inwestują więc w maszyny lub nawet roboty, które pozwalają realizować zaawansowane usługi z wartością dodaną (VAS). O czym mowa? Przykładem są roboty do przygotowywania jednostek logistycznych składających się z więcej niż jednej odmiany danego produktu, np. tworzenie z palet homogenicznych palet wielosmakowych. Innym przykładem jest znakowanie lub tworzenie zestawów promocyjnych za pomocą zautomatyzowanych linii.

- Producent zyskuje nie tylko możliwość dynamicznego spełniania wymagań odbiorcy, lecz także eliminuje ryzyko związane z wahaniami zapotrzebowania na towary podlegające dodatkowej obróbce, gdyby ten proces był realizowany w zakładzie produkcyjnym klienta. Operator logistyczny, dysponując zapasem towarów w swoim magazynie, realizuje takie usługi pod konkretne zamówienie odbiorcy - wyjaśnia Jarosław Gulowaty, dyrektor logistyki kontraktowej, Fresh Logistics Polska.

Automatyzacja procesu pozwala więc na krótszy czas reakcji przy zachowaniu dużej elastyczności wolumenowej.

Nowoczesne technologie i rozwiązania cyfrowe pozwalają też na agregację oraz integrację ogromnej liczby danych. To natomiast zwiększa możliwości i zasięg automatyzacji.

- Mamy dziś do dyspozycji bardzo zaawansowane narzędzia służące do optymalizacji procesów logistycznych. To przekłada się na zdecydowanie wyższą efektywność łańcuchów dostaw - tłumaczy Tomek Zwiercan, dyrektor zarządzający GLS Poland. Jako przykład podaje narzędzia do zarządzania trasami kurierskimi bazujące na geokodowaniu. To rozwiązanie bardzo precyzyjnie odwzorowuje realne trasy kurierskie - w czasie rzeczywistym - co umożliwia optymalne planowania procesów doręczeń i odbiorów paczek, również z uwzględnieniem m.in. sezonowości.

- Rozwiązania cyfrowe i automatyzacja procesów przekładają się więc na efektywność dostaw, coraz lepszą komunikację interaktywną z odbiorcami, a także na poszerzanie wachlarza usług spersonalizowanych. Wszystko to ma szczególne znaczenie w kontekście rozkwitu handlu online. Usprawniona zostaje logistyka ostatniej mili, czyli kluczowy element całego procesu - wyjaśnia Tomek Zwiercan.

Nie bez barier

Zdaniem ekspertów, choć rewolucja 4.0 dzieje się już w logistyce, to na znacznie wolniejsza skalę, niż mogłaby faktycznie przebiegać. Powód? Branża logistyczna i kompleksowe łańcuchy dostaw opierają się w dużej mierze na wielu partnerach, a także na koncepcji outsourcingu.

- Tymczasem prawdziwy potencjał rozwiązań 4.0 leży we współpracy partnerów umożliwiającej efektywność na poziomie całego łańcucha dostaw, a nie tylko procesów poszczególnych firm - tłumaczy Zwiercan.

- Specyfika działania oursourcingu, a w szczególności takiego, który opiera się na operacjach multiklienckich, to duża zmienność wymagań. Tu konkretnymi barierami do wdrożeń zaawansowanych rozwiązań 4.0 w outsourcingu logistyki są krótkie kontrakty oraz cykliczne przetargi transakcyjne, które utrudniają podjęcie wspólnych projektów innowacyjnych - tłumaczy Lucyna Zaborowska-Princ, dyrektor logistyki kontraktowej regionu w Raben Logistics Polska.

Dlatego też, choć projektów zaawansowanej automatyki wspieranej kompleksowymi systemami cyfrowymi jest coraz więcej, ciągle są to zazwyczaj koncepcje realizowane pojedynczo w ramach działalności jednej firmy.

Do tego dochodzi poziom skłonności firm do rozwoju wiążącego się z ponoszeniem dużych obciążeń finansowych. W obecnej, niepewnej sytuacji, jest on niższy, co wpływa na skalę inwestycji. W perspektywie długookresowej jednak samo podejście do automatyzacji będzie się zmieniać, a chęć zastępowania pracy ludzkiej rozwiązaniami technologicznymi rosnąć.

- Wynika to z ogólnych tendencji demograficznych w Polsce oraz rosnących kosztów zasobów ludzkich. Ale nie tylko. Malejące koszty automatyzacji, jeszcze większa elastyczności i różnorodności możliwych do zastosowania technologii przyczynią się do powstania nowych i innowacyjnych rozwiązań - mówi Jarosław Gulowaty.

Sama pandemia, oprócz negatywnych skutków, pokazała poza tym, że cyfryzacja, praca zdalna na masową skalę i oparcie się w większym stopniu na nowych technologiach może być efektywne, a czasem bywa nawet jedynym wyjściem. ©

Przyszłość należy do machine learning, czyli robotów i maszyn, które będą w stanie same podejmować decyzje, realizować powierzone im zadania, a przede wszystkim uczyć się i optymalizować swoje działanie

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.