Gdzie budować kapitał na przyszłość
Polacy trzymają na depozytach dużą część swoich oszczędności, pozwalając inflacji uszczuplać ich realną wartość. Tymczasem rynek finansowy, od banków, przez ubezpieczycieli, do domów maklerskich, intensywnie rozwija ofertę produktów długoterminowych. W grę wchodzą ulgi podatkowe, globalne inwestycje i nowoczesne narzędzia, które mają przekonać Polaków do aktywnego budowania kapitału
Rynek finansowy w Polsce stoi przed fundamentalnym wyzwaniem: jak przekonać oszczędzających, by zamienili pasywne i nieefektywne lokaty na aktywne formy inwestowania. Jak zauważa Małgorzata Rusewicz, prezes Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA), choć widać rosnące zainteresowanie produktami inwestycyjnymi, czego dowodem jest wartość aktywów funduszy inwestycyjnych przekraczająca 406,9 mld zł na koniec września 2025 r., to niemal połowa oszczędności gospodarstw domowych wciąż spoczywa na biernych lokatach, które nie chronią realnie przed inflacją. Kluczowym trendem, jak wskazuje, musi być więc stopniowe przesuwanie środków z depozytów w stronę rozwiązań rynku kapitałowego, bardziej aktywnych i efektywnych długoterminowo.
Fundamentem tej zmiany mają być od lat funkcjonujące na rynku produkty oferujące ulgi podatkowe, takie jak na przykład IKE (Indywidualne Konto Emerytalne), IKZE (Indywidualne Konto Zabezpieczenia Emerytalnego), PPE (Pracownicze Programy Emerytalne) czy OIPE (Ogólnoeuropejski Indywidualny Produkt Emerytalny). IZFiA szczególnie promuje te formy, ponieważ angażują środki w gospodarkę i sprzyjają budowie długoterminowego kapitału.
Kto może oferować IKE i IKZE
– fundusze inwestycyjne,
– podmioty prowadzące działalność maklerską, a więc domy maklerskie i banki prowadzące działalność maklerską,
– zakłady ubezpieczeń na życie,
– banki,
– dobrowolne fundusze emerytalne
Innym ważnym filarem systemu są ubezpieczyciele. Piotr Wrzesiński, wiceprezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU), podkreśla, że ubezpieczenia na życie są istotną częścią systemu oszczędzania długoterminowego. Zakłady ubezpieczeń oferują wszystkie podstawowe produkty emerytalne (IKE, IKZE, PPE), zarządzając w ich ramach aktywami o łącznej wartości blisko 10 mld zł. Jak wylicza Piotr Wrzesiński, w formie ubezpieczenia na życie zgromadzono 15 proc. wartości aktywów IKE, 13 proc. aktywów IKZE i 14 proc. aktywów PPE. Świadczy to o dużym zaufaniu klientów. Wiceprezes PIU zaznacza, że ubezpieczyciele pełnią podwójną rolę: nie tylko zapewniają ochronę życia i zdrowia, lecz także wspierają długoterminowe bezpieczeństwo finansowe swoich klientów poprzez produkty oszczędnościowe. W przyszłości rynek ubezpieczeń ma zmierzać w kierunku jeszcze większej personalizacji, oferując regularne oszczędzanie małych kwot łączone z gwarancjami i ochroną.
Co w biurach maklerskich
Szerokie spektrum instrumentów inwestycyjnych, zwłaszcza w ramach IKE i IKZE, oferują biura maklerskie. Tu są widoczne trzy kluczowe zjawiska, które redefiniują podejście Polaków do inwestowania. Jak mówi Sebastian Zadora, dyrektor wydziału sprzedaży instrumentów finansowych DM BOŚ S.A., pierwszym z nich jest upowszechnianie się inwestowania w ETF-y, czyli w jednostki szeroko zdywersyfikowanych funduszy notowanych na giełdach. Ich sukces wynika z prostoty, niskich kosztów i skuteczności w długoterminowym budowaniu kapitału głównie poprzez strategie pasywne, w których liczą się cierpliwość i systematyczność. Zadora jest przekonany, że ETF-y są wielką szansą na powszechne zaangażowanie Polaków na rynku kapitałowym i stają się dla wielu osób jedną z oczywistych form zarządzania oszczędnościami.
Drugim trendem, jak wskazuje ekspert DM BOŚ, jest wzrost zainteresowania Polaków rynkami zagranicznymi, co prowadzi do dywersyfikacji geograficznej portfeli. Trzecim elementem jest aktywne wykorzystywanie dostępnych w przepisach ulg podatkowych. Maklerskie rachunki IKE i IKZE pozwalają inwestować bez konieczności corocznego płacenia podatku od zysków kapitałowych. To nie tylko oszczędność, ale przede wszystkim możliwość dużo skuteczniejszego budowania kapitału w długim terminie dzięki mechanizmowi reinwestowania zysków wraz z należnym podatkiem i czerpania korzyści wynikających z procentu składanego.
Z tą diagnozą zgadza się Ewa Krawczyk, menedżer ds. komunikacji z mediami w Santander Biurze Maklerskim. Podkreśla ona, że długoterminowe oszczędzanie coraz częściej opiera się na systematyczności, co pozwala na stopniowe budowanie kapitału i wykorzystanie efektu procentu składanego. Klienci oczekują też personalizacji i strategii dopasowanych do ich profilu ryzyka, co sprawia, że usługi doradztwa inwestycyjnego powinny być coraz popularniejsze.
Instytucje finansowe aktywnie dostosowują swoją ofertę do tych trendów.
Na przykład Santander Biuro Maklerskie, które od 2024 r. oferuje IKZE, ma już w ofercie ponad 500 ETF-ów, ETN-ów i ETC. Nowości wprowadza także m.in. biuro maklerskie mBanku.
Wytworzyć nawyk oszczędzania
Inną drogą idą banki, skupiając się na budowaniu samego nawyku oszczędzania. Bartłomiej Kudła z departamentu produktów oszczędnościowych PKO Banku Polskiego wskazuje na przykład programu „Mój kapitał”, który daje możliwość regularnego oszczędzania na dowolny cel. Klient, który na start wpłaca od 100 zł do 10 tys. zł, sam decyduje o wysokości miesięcznych dopłat na lokatę (100–2000 zł), a za systematyczność (12 wpłat w roku) zyskuje premię 0,50 proc. od zgromadzonego kapitału. Jak zauważa Bartłomiej Kudła, takie rozwiązanie pozwala wzbudzić w klientach potrzebę systematyczności, pokazując jednocześnie, jakie korzyści z niego płyną.
PKO BP przewiduje rozwój istniejących ofert i usprawnienia procesów zakupowych oraz obsługi, ponieważ, jak mówi Bartłomiej Kudła, klientom zależy na szybkich i prostych procesach, sprawnej obsłudze oraz jasnych i zrozumiałych cechach produktu.
Santander Biuro Maklerskie planuje w drugim półroczu 2026 r. wprowadzenie kompleksowej usługi zarządzania portfelami (asset management), w której eksperci będą podejmować decyzje inwestycyjne zgodnie z wytycznymi klienta.
DM BOŚ skupia się na upraszczaniu i automatyzacji zarówno podejmowania decyzji o sposobie inwestowania kapitału, jak i ich egzekucji.
Zmienić sposób myślenia i regulacje
Mimo rosnącej liczby narzędzi i produktów eksperci są zgodni, że kluczowe bariery leżą w mentalności, podatkach i edukacji. Małgorzata Rusewicz uważa, że największym wyzwaniem jest zmiana sposobu myślenia o oszczędzaniu, by nie było ono tylko zabezpieczeniem na czarną godzinę, ale systematycznym budowaniem kapitału. Jej zdaniem zniesienie podatku od zysków kapitałowych dla inwestycji długoterminowych lub umożliwienie odpisu tych inwestycji od podatku PIT z pewnością zwiększyłoby motywację. Równie ważne są prostota i niski próg wejścia, a także możliwość startu od 100 zł w funduszach.
Potrzebę wprowadzenia zachęt podatkowych widzi także branża ubezpieczeniowa. Piotr Wrzesiński wskazuje na ogromny potencjał rynku i przytacza dane: udział składki z ubezpieczeń na życie w PKB Polski w 2023 r. wyniósł zaledwie 0,7 proc., podczas gdy średnia UE to 3,9 proc. Składka per capita to 133 euro przy średniej unijnej liczącej 1508 euro.
– Rozwój rynku ubezpieczeń na życie byłby możliwy przede wszystkim po wprowadzeniu zachęt podatkowych dla klientów ubezpieczających się na życie w długiej perspektywie – podkreśla Wrzesiński.
Sebastian Zadora zwraca uwagę na specyficzny problem branży maklerskiej: przeregulowanie. Jego zdaniem regulacje takie jak MiFID II czy DORA, choć w teorii miały zwiększyć transparentność, w praktyce znacznie zwiększają koszty działalności i prowadzą do dezorientacji klientów, zasypywanych nadmiarem dokumentów. Dlatego oprócz edukacji postuluje on deregulację, która pozwoliłaby firmom maklerskim skupić się na innowacjach zamiast na spełnianiu kolejnych wymogów prawnych.
JKL
GŁOS BRANŻY
Nowe trendy w długoterminowym inwestowaniu
Początkujący inwestorzy od zawsze stoją przed dylematem: inwestować samodzielnie na giełdzie czy powierzyć środki ekspertom i skierować się ku funduszom? Jeszcze niedawno pierwsze podejście kojarzyło się większości społeczeństwa z maklerami w czerwonych szelkach i godzinami spędzonymi każdego dnia przed monitorem, aby podjąć decyzję, którą spółkę kupić do portfela. Te czasy mamy za sobą, demokratyzacja inwestowania przyniosła korzystne zmiany. Poza powstaniem zdecydowanie bardziej przyjaznych aplikacji do obsługi rachunku maklerskiego mowa przede wszystkim o trendzie inwestowania pasywnego. Kierunek zyskujący na popularności na rynkach zachodnich od kilkunastu lat, w Polsce przykuwa coraz większą uwagę z roku na rok. Inwestowanie pasywne, zwane także indeksowym, oznacza kupno ETF (funduszu notowanego na giełdzie), którego zadaniem jest odwzorowanie zachowania konkretnego indeksu skupiającego kilkaset lub kilka tysięcy spółek.
Jeżeli inwestorzy zdecydują się, aby inwestować pasywnie bez konieczności aktywnego zarządzania portfelem, mają do wyboru ETF-y odzwierciedlające indeks spółek polskich, amerykańskich, lub tzw. globalne z całego świata. Dzięki temu mają w portfelu zdywersyfikowany instrument, który ze względu na swoje cechy jest najbardziej popularny właśnie w inwestycjach długoterminowych, szczególnie na rachunkach IKE i IKZE. Widzimy wyraźny wzrost zainteresowania tą formą inwestowania w przypadku klientów biura maklerskiego mBanku i transakcjach na korzystnych podatkowo maklerskich rachunkach emerytalnych IKE i IKZE. W tym roku blisko 70 proc. nowych klientów, rozpoczynając swoją przygodę z inwestowaniem długoterminowym w celu zabezpieczenia emerytury, wykonało pierwszą transakcję, kupując ETF. Jako mBank dajemy klientom możliwość wyboru i jeżeli nie czują się na siłach w obszarze samodzielnego inwestowania, mogą wybrać także IKE/IKZE funduszowe, w przypadku których ich środkami zarządzają eksperci z mTFI.
Na rynku mamy obecnie wiele korzystnych produktów i instrumentów, które pozwalają na świadome długoterminowe inwestowanie. IKE i IKZE to bardzo dobre, korzystne podatkowo rozwiązania, na które w tym roku możemy wpłacać odpowiednio 26 019 zł i 10 407 zł, a w przyszłym roku limity będą jeszcze wyższe. Dodatkowo od 2019 r. funkcjonują w Polsce Pracownicze Plany Kapitałowe, również chwalone ze względu na swoją konstrukcję i dołożenie kolejnej cegiełki do dodatkowej, niezależnej od ZUS emerytury. Z PPK z kolei korzystają głównie osoby zatrudnione na etacie, a takich ograniczeń nie ma w przypadku IKE i IKZE. Wydaje się zatem, że najważniejszą pracą do wykonania w celu przekonania większej części Polaków do długoterminowego inwestowania, jest edukacja. Jeżeli zdamy sobie sprawę z tego, że pierwsza wypłata emerytury dla większości z nas może być w wysokości 1/3 naszej ostatniej pensji, motywacja do rozpoczęcia inwestowania z myślą o emeryturze szybko wzrośnie.
Jakie obligacje skarbowe kupują Polacy
W październiku sprzedaliśmy obligacje oszczędnościowe o wartości 6,298 mld zł – poinformowało Ministerstwo Finansów. Najchętniej kupowanymi instrumentami były obligacje 3-letnie o oprocentowaniu stałym – TOS (41 proc. udział w strukturze sprzedaży), nabywcy indywidualni przeznaczyli na ich zakup kwotę 2,551 mld zł, oraz 1-roczne – ROR (32 proc.) ze sprzedażą na poziomie 2,013 mld zł. Mniejszym zainteresowaniem cieszyły obligacje 4-letnie – COI (z 9-proc. udziałem w sprzedaży), 10-letnie – EDO (9 proc.), 2-letnie – DOR (5 proc.), oraz 3-miesięczne – OTS (3 proc.).
Jak odnotowało ministerstwo, na zakup obligacji rodzinnych 6-letnich ROS i 12-letnich ROD przeznaczonych dla beneficjentów programu „Rodzina 800 plus” nabywcy przeznaczyli w październiku kwotę ok. 109 mln zł. Obligacje rodzinne są kierowane wyłącznie do osób otrzymujących świadczenie w ramach programu „Rodzina 800 plus”, które chcą oszczędzać na przyszłe potrzeby swoich dzieci. Beneficjenci programu mogą nabywać ten rodzaj instrumentów do wysokości kwoty przyznanego świadczenia wychowawczego. Obligacje rodzinne są dostępne w ciągłej sprzedaży, zatem ich zakupu można dokonać w dowolnym momencie.
Obligacje oszczędnościowe można kupić w oddziałach PKO Banku Polskiego i Punktach Obsługi Klientów Biura Maklerskiego PKO Banku Polskiego lub w sieci punktów sprzedaży obligacji Banku Polska Kasa Opieki S.A. Obligacje są również dostępne przez internet w serwisach banków i aplikacji mobilnej PeoPay.
– Klienci postrzegają detaliczne obligacje skarbowe jako bezpieczny i atrakcyjny sposób pomnażania swoich oszczędności. Coraz częściej wybierają też wygodny i bezpieczny zakup przez internet – komentował Jurand Drop, podsekretarz stanu w Ministerstwie Finansów. Jak dodał, 63 proc. walorów zostało kupionych właśnie tą drogą.
Jacek Pochłopień
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.