Dziennik Gazeta Prawana logo

Wymiana tachografów bez postępów

Wymiana tachografów bez postępów
ShutterStock
24 czerwca 2024

Obowiązek jest, ale chętnych do jego realizacji jak na lekarstwo. Tymczasem konsekwencje braku wymiany tachografów na czas będą poważne. To nie tylko utrata możliwości wykonywania przewozów w krajach UE i kary finansowe, lecz także utrata reputacji

Do końca tego roku branża transportowa musi wymienić tachografy analogowe i cyfrowe zamontowane w pojazdach zarejestrowanych po raz pierwszy do połowy czerwca 2019 r. na urządzenia drugiej generacji. Do sierpnia 2025 r. to samo będzie zmuszona zrobić z urządzeniami zainstalowanymi w ciężarówkach od 15 czerwca 2019 r. do 21 sierpnia 2023 r. Nowy obowiązek dotyczy przewoźników wykonujących przewozy międzynarodowe na terenie UE oraz Norwegii i Wielkiej Brytanii. To oznacza, że są z niego zwolnieni przedsiębiorcy realizujący przewozy wewnątrz kraju, czyli w Polsce, albo poza UE.

O skali przedsięwzięcia świadczą dane Komisji Europejskiej, z których wynika, że liczba wypisów na pojazd w UE wynosi ponad 2,4 mln. W Polsce liczbę urządzeń do wymiany szacuje się na ok. 300 tys.

– Na koniec 2023 r. w Polsce licencje wspólnotową na wykonywanie przewozów miało 45 tys. firm, do których należało ponad 300 tys. pojazdów o dopuszczalnej masie całkowitej (dmc) powyżej 3,5 t oraz 36 tys. pojazdów o dmc od 2,5 do 3,5 t – informuje Artur Kalisiak, dyrektor ds. projektów strategicznych w Związku Pracodawców „Transport i Logistyka Polska”.

Wysoki koszt, niskie zainteresowanie

Koszt wymiany urządzenia w Polsce to ok. 5 tys. zł. A to oznacza, że cała operacja wymaga nakładów ze strony branży na poziomie 1,5 mld zł, co odpowiada 1 proc. przychodów całego sektora.

– Jeszcze w ubiegłym roku na wymianę urządzenia trzeba było przeznaczyć ok. 8 tys. zł. Spadek kosztów jest związany z obniżką cen urządzeń przez dystrybutorów, którzy – licząc na duży popyt – sprowadzili ich dużo w II połowie 2023 r. Niestety popyt nie był taki duży, jak oczekiwali, przez co urządzenia zalegają w magazynach, a czas ich gwarancji i żywotności biegnie. Chętnych jak nie było, tak nie ma – mówi przedstawiciel firmy Tacho-Tax, dodając, że wciąż zdarzają się jedynie sporadyczne zapisy na usługę wymiany, która ma miejsce z reguły wtedy, gdy dojdzie do awarii dotychczas zamontowanego urządzenia.

Na niskie zainteresowanie wymianą tachografów wskazują też inne warsztaty w kraju. Zaznaczają, że klienci, owszem, dzwonią, ale pytają zazwyczaj, ile dziś wynosi koszt usługi montażu i czy będzie jeszcze spadać.

Co jest powodem wstrzymywania się przez przewoźników z wymianą tachografów na urządzenia drugiej generacji? Powodów jest kilka. Po pierwsze, hamulcem są finanse. Branża już drugi rok z rzędu jest pogrążona w kryzysie. Przyczynia się do tego spowolnienie gospodarcze, obserwowane nie tylko w Polsce, lecz w całej Europie. To się przekłada na liczbę zleceń i cen. W portfelach firm zaczyna więc brakować środków na inwestycje, które odkładają one w czasie do ostatniej możliwej chwili.

– Musimy mieć przede wszystkim pieniądze na wypłaty dla pracowników oraz uregulowanie rat leasingowych za ciężarówki. Dlatego wszystkie inne inwestycje, zwłaszcza te, z którymi możemy jeszcze poczekać, odkładamy w czasie – przyznaje przedstawiciel jednej z firm przewozowych w kraju.

Adam Nowak, kierownik działu technicznego floty w Raben Transport, dodaje, że do tego dochodzi niepewność co do ostatecznej interpretacji przepisów.

– Obawy przed ponoszeniem wysokich kosztów, które mogą się okazać niższe w przypadku masowej wymiany w późniejszym terminie, są jednak decydujące. Dodatkowo część przedsiębiorstw napotyka trudności w dostępie do autoryzowanych warsztatów, co również opóźnia proces wymiany tachografów. Wszystko zależy również od wielkości floty. Ktoś, kto ma kilka pojazdów, będzie czekał do ostatniej chwili i nie odczuje potencjalnego skomplikowania procesów, natomiast duże firmy na takie działania nie mogą sobie pozwolić – dodaje i zaznacza, że firma, ze względu na liczbę użytkowanych pojazdów, podjęła już działania w zakresie realizacji procesu.

– Jesteśmy po zapytaniach ofertowych, mamy wybranych dostawców urządzeń, usług i będziemy stopniowo wchodzić w realizację tych zmian – mówi Adam Nowak.

Pomoc będzie lub nie

Przewoźnicy liczą ciągle na uruchomienie dofinansowania przez rząd. W marcu tego roku Związek Pracodawców „Transport i Logistyka Polska” oraz Związek Międzynarodowych Przewoźników Drogowych wysłały do resortu infrastruktury apel o partycypację państwa w kosztach wymiany urządzeń. Branża oczekuje, że ewentualnym wsparciem zostaliby objęci również ci przewoźnicy, którzy już zdecydowali się na inwestycje. Zapytaliśmy resort o to, czy jest szansa na pozytywną decyzję w tej sprawie. Ministerstwo odpowiada, że podjęło działania na rzecz zbadania dostępnych instrumentów pomocy dla polskich przedsiębiorców wykonujących przewozy drogowe, które mogłyby zostać wykorzystane w ramach wsparcia procesu wymiany tachografów na urządzenia najnowszej generacji.

– Ponadto zostały zainicjowane prace, których efektem są wstępne warianty możliwego dofinansowania wymiany tachografów. Przyjęcie konkretnego modelu dofinansowania będzie uzależnione od dostępności środków publicznych na ten cel – mówi Anna Szumańska, rzecznik prasowy Ministerstwa Infrastruktury.

Eksperci podpowiadają, że pieniądze na dofinansowanie mogłyby pochodzić z KPO, w którym jest mowa o wsparciu na nowe technologie.

Przedsiębiorcy liczą więc na przychylność resortu, szczególnie że dopłaty obowiązują w wielu krajach UE. Przykładem są Niemcy, a od niedawna też Hiszpania, która zdecydowała, że wyda na pomoc przewoźnikom 110 mln euro z funduszy europejskich. Pomoc dla przewoźników posiadających tylko jeden pojazd to 3 tys. euro na instalację nowego tachografu. Firmy posiadające od 4 do 10 pojazdów otrzymają 7 tys. euro na zainstalowanie co najmniej trzech tachografów, a te mające więcej niż 10 pojazdów otrzymają 12 tys. euro na zakup co najmniej takiej liczby urządzeń.

Ale są też inne powody zwlekania z inwestycją wymiany. Tachografy drugiej generacji zapewniają jeszcze skuteczniejszą weryfikację czasu pracy i odpoczynku kierowców. Wśród nowych funkcji jest automatyczna rejestracja przekroczenia granicy w obrębie UE oraz załadunku i rozładunku wraz z lokalizacją.

– Urządzenia drugiej generacji mają mieć połączenie z europejskim systemem satelitarnym – wyjaśnia Artur Kalisiak.

To będzie gwarantować większą skuteczność przy ujawnianiu ewentualnych manipulacji. Będzie to dotyczyć zwłaszcza kabotażu, czyli transportu wykonywanego między punktami odbioru znajdującymi się w innym państwie członkowskim niż kraj, w którym przewoźnik założył działalność gospodarczą.

– W przypadku polskich firm transportowych mogą to być przewozy realizowane np. w Niemczech, ale wykonywane po wcześniejszym rozładunku towarów przewiezionych z innego kraju, np. z Polski. Przewoźnik ma przy tym określony czas, maksymalnie siedem dni, w którym może wykonać operacje kabotażowe, których liczba jest też z góry określona i wynosi maksymalnie trzy – tłumaczy Artur Kalisiak.

Przedstawiciel firmy Tacho-Tax dodaje, że mając zainstalowany w pojeździe tachograf najnowszej generacji, kierowca również nie pojedzie szybciej, niż wynosi dozwolona dla niego prędkość. Nie może więc przyspieszyć realizacji zamówienia.

Czekać czy nie czekać

Resort infrastruktury, niezależnie od podejmowanych działań mających na celu wypracowanie stosownych instrumentów pomocowych, zaleca niezwlekanie z wymianą tachografów do ostatniej chwili. Przede wszystkim z uwagi na ograniczoną liczbę warsztatów dysponujących możliwościami technicznymi i zasobami do przeprowadzania wymiany lub instalacji tachografów.

Jak informuje Artur Kalisiak, uprawnienia do wymiany, montażu i kalibracji tachografów nadane przez Główny Urząd Miar ma 614 warsztatów w kraju. Uprawnienia muszą mieć też mechanicy, a takich w Polsce jest ok. 2 tys. Szacuje się, że dotychczas urządzenia zostały wymienione w ok. 10 proc. pojazdów. Tym samym ten proces czeka jeszcze przynajmniej 250 tys. pojazdów. A mamy już czerwiec. Wychodzi więc na to, że już dziś wypełnienie obowiązku do końca roku może być ogromnym wyzwaniem.

Jak powiedział Marek Herma, dyrektor w Lontex Group, gdy nastąpi kumulacja zleceń na ostatnie miesiące roku, trudno będzie przyjąć wszystkie. Instalacja nowego tachografu zajmuje około dwóch–czterech godzin.

– Konsekwentna wymiana tachografów pozwoli uniknąć niepotrzebnych przestojów użytkowanych pojazdów, spowodowanych oczekiwaniem na wizytę w uprawnionym warsztacie – mówi Anna Szumańska.

Eksperci ostrzegają też, że w sytuacji, gdy zrobi się zator, ceny usługi, ale i samych urządzeń, poszybują w górę. Mogą się też pojawić problemy z dostępem do tachografów drugiej generacji.

Przewoźnicy, którzy zwlekają z decyzją, dużo więc ryzykują. Nie będą mogli legalnie świadczyć międzynarodowego transportu na terenie Unii Europejskiej W razie kontroli będą też narażeni na wysokie kary. W Polsce za brak wymiany tachografu Inspekcja Transportu Drogowego może nałożyć na firmę transportową karę finansową w wysokości nawet 10 tys. zł. Mandatem w kwocie 2 tys. zł może również zostać ukarana osoba zarządzająca transportem u przewoźnika. Dodatkowo przewoźnik nie będzie mógł kontynuować transportu za granicą bez wymiany tachografu na odpowiedni. Co więcej, będzie zobowiązany dokonać wymiany w kraju, w którym doszło do kontroli. To może oznaczać wyższe koszty. Warto też podkreślić, że jest to najpoważniejsze naruszenie i w następstwie tego może zostać narażona na szwank dobra reputacja przewoźnika, co grozi nawet zawieszeniem licencji. ©

Etapy wymiany tachografów

• od 21 sierpnia 2023 r. – wszystkie nowo rejestrowane pojazdy o dmc powyżej 3,5 t,

• do 31 grudnia 2024 r. – starsze ciężarówki wykonujące transport międzynarodowy, w których nie jest zamontowany tachograf inteligentny (jedynie cyfrowy lub analogowy), z datą rejestracji przed 15 czerwca 2019 r.,

• od 21 sierpnia 2025 r. – starsze ciężarówki o dmc powyżej 3,5 t, które mają tachograf cyfrowy lub analogowy, a ich rejestracja przypadła na czas pomiędzy 15 czerwca 2019 r. a 21 sierpnia 2023 r.,

• od 1 lipca 2026 r. – wszystkie pojazdy o dmc powyżej 3,5 t, które biorą udział w transporcie międzynarodowym na terenie Unii Europejskiej, lecz także Szwajcarii, Norwegii oraz Wielkiej Brytanii.

• Dodatkowa data: do 18 sierpnia 2025 r. przedsiębiorcy, którzy korzystali z tachografów przejściowych, powinni zamontować urządzenie G2V2.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.