Sercem samorządu są mieszkańcy
Finansowanie, relacje między administracją rządową i samorządową – choć często dyskutowane – to niejedyne czynniki, które zadecydują o rozwoju samorządów. Z myślą o przyszłości trzeba zadbać o kwestie takie jak rozwój demokracji lokalnej czy podnoszenie jakości życia mieszkańców – wskazują eksperci
Hasłem przewodnim tegorocznego kongresu Perły Samorządu było „Nowoczesne państwo, samorząd blisko ludzi”. W poszukiwaniu trendów kluczowych z perspektywy rozwoju samorządów dr hab. Dawid Sześciło, kierownik Zakładu Nauki Administracji na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, zachęca do przekierowania dyskusji na mniej utarte tory.
Podążając tymi dobrze znanymi – tłumaczy – można bowiem utracić z pola widzenia centralną wartość i przewagę samorządów nad systemami scentralizowanymi, czyli demokrację lokalną i rozliczalność władzy samorządowej.
Stan zawieszenia
– Największą zaletą samorządów jest przede wszystkim skrócenie dystansu między tymi, którzy podejmują istotne dla mieszkańców decyzje, a tymi, którzy ich z tych decyzji rozliczają. Boję się, żeby po ostatnich ośmiu latach zdecydowanie centralistycznej polityki państwa wahadło nie wychyliło się w stronę silniejszej ochrony interesów elit samorządowych, czyli wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, którzy oczywiście są potrzebni w systemie samorządowym jako liderzy, ale jednak nie stanowią serca samorządu. Tym sercem są mieszkańcy i ich podmiotowość w decydowaniu o sprawach lokalnych czy regionalnych – mówi prawnik.
I dodaje, że z niepokojem obserwuje pierwsze pół roku kadencji parlamentu. Widoczny jest bowiem pewien stan zawieszenia, jeżeli chodzi o myślenie o przyszłości samorządu. Dawid Sześciło przypomina, że doświadczeni samorządowcy, którzy weszli do parlamentu po stronie większości parlamentarnej, deklarowali, że wiele się zmieni w relacjach rząd–samorząd, a samorządy dostaną nowy zastrzyk energii od państwa.
– Nie jestem w stanie do tej pory tego dostrzec. Boję się, żeby nie skończyło się na tym, że zostanie załatwionych zaledwie kilka drobnych z punktu widzenia całego samorządu spraw, które będą po prostu istotne dla przedstawicieli elit samorządowych – mówi.
Jako przykład wskazuje zniesienie limitu kadencji wójtów, burmistrzów i prezydentów miasta, która wydaje się bardzo istotnym postulatem z perspektywy przedstawicieli elit samorządowych. Na uwagę zasługuje bowiem o wiele więcej problemów.
Jak ocenia prawnik, problemem jest nadmierna konsolidacja i koncentracja władzy w dużych miastach.
– Można się zastanawiać, czy miasta takie jak chociażby Warszawa są jeszcze miastami rządzonymi na zasadach decentralizacji, biorąc pod uwagę to, jak duży dystans dzieli decydentów – prezydenta i wiceprezydentów miasta – od mieszkańców – mówi Dawid Sześciło.
Z drugiej strony – kontynuuje – mamy małe samorządy, które podlegają procesom takim jak wyludnianie i spadek potencjału demograficznego.
– Te procesy powodują z kolei, że elity samorządowe będą się tam cementować – wskazuje prawnik. W tym kontekście przypomina, że w tegorocznych wyborach samorządowych wysoki był odsetek gmin, w których urzędujący włodarze byli jedynymi kandydatami na nową kadencję.
Ekspert przestrzega też przed scenariuszem, w którym dyskusja o przyszłości samorządu utknie na poziomie technikaliów, które choć ważne, mogą spowodować utratę szerszej perspektywy. Ta dotyczy zaś przede wszystkim zachowania silnej rozliczalności władzy samorządowej, krótkiego dystansu między decydentami a rozliczającymi ich mieszkańcami i narzędzi aktywnego wpływu mieszkańców na sprawy lokalne nie tylko przy okazji wyborów – podsumowuje Dawid Sześciło, który habilitację otrzymał na podstawie swojego dorobku oraz rozprawy „Samoobsługowe państwo dobrobytu. Czy obywatelska koprodukcja uratuje usługi publiczne?”.
Mieszkaniec klient
Z kondycją samorządów i zaangażowaniem mieszkańców w życie lokalnej społeczności nierozerwalnie wiąże się kwestia jakości życia w małych ojczyznach.
Analizując trendy przyszłości, dr hab. prof. UE Robert Tomanek z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach wskazuje na trzy czynniki, które mogą – jego zdaniem – okazać się kluczowe dla rozwoju samorządów; rozwoju rozumianego z perspektywy kryterium wzrostu jakości życia mieszkańców.
Jako pierwszy z czynników wymienia jakość środowiska. Czyste powietrze, mniej hałasu, więcej zieleni – to wszystko obszary, nad którymi trzeba pracować w samorządach. Uwagi wymaga również jakość usług publicznych świadczonych przez samorząd. W tym kontekście ekonomista zwraca uwagę na relacje na linii administracja–mieszkaniec.
– Chodzi o to, żeby mieszkaniec, mając do załatwienia sprawę w urzędzie, nie czuł się jak petent, ale jako najważniejszy klient, do którego ktoś się uśmiechnie, pomoże, doradzi, przypomni o pewnych rzeczach. Klient, który być może nie będzie musiał iść bezpośrednio do urzędu, bo zostanie obsłużony zdalnie – mówi profesor i wskazuje na potrzebę wykształcenia administracji zindywidualizowanej, w której mieszkaniec jako klient uzyska pomoc skrojoną na jego potrzeby.
W trendzie związanym z podnoszeniem jakości usług publicznych – oprócz administracji – mieszczą się również zagadnienia związane z obsługą mobilności, wywozem odpadów, jakością wody czy bezpieczeństwem. Wszystko to kwestie istotne z perspektywy mieszkańców.
Trzeci i – jak przyznaje ekonomista – najmniej oczywisty z czynników, które mogą zadecydować o rozwoju samorządów w przyszłości, to dostępność usług z obszaru przemysłu czasu wolnego.
– Zakres czasu wolnego, który mamy do dyspozycji, będzie rósł. Mamy więcej czasu wolnego chociażby w związku z tym, że coraz częściej wykonujemy pracę w trybie hybrydowym lub zdalnym. Przechodzimy wcześnie na emeryturę i żyjemy długo. Rozmawiamy coraz częściej o czterodniowym tygodniu pracy. Potrzebujemy obsługi tego czasu wolnego – mówi prof. Tomanek.
Jak wyjaśnia, z tym wiąże się kwestia inwestycji samorządów w infrastrukturę sportową i rekreacyjną. Baseny, siłownie plenerowe, tężnie solankowe, parki i tereny spacerowe – to miejsca, które będą zyskiwały na znaczeniu z punktu widzenia komfortu mieszkańców. ©℗
DO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.