Dziennik Gazeta Prawana logo

Trzeba działać jak najszybciej

25 kwietnia 2024

Zielona rewolucja w logistyce odnosi się do transformacji sektora w bardziej zrównoważony ekologicznie sposób, przez redukcję negatywnego wpływu na środowisko naturalne.

Unijna Dyrektywa CSRD zakłada, że największe firmy będą musiały dostarczać raporty niefinansowe, które ocenią ich zgodność z zasadami ESG już od 2024 r. Rok później obowiązek ten obejmie pozostałe duże przedsiębiorstwa, a następnie – małe i średnie spółki notowane na giełdzie. Nasze raporty od kilku lat są już udostępniane na stronie internetowej Raben. To bardzo żmudny proces, który wymaga wielu działań wewnątrz organizacji – od określenia strategii i planu działania, przez zaangażowanie wielu osób w ich realizację, po mierzenie efektów.

Jak widzimy, zmiany dotyczą wszystkich przedsiębiorstw i chociaż wiele korzyści płynie z takiej rewolucji, wdrożenie jej napotyka niemało barier oraz wyzwań. Oto kilka z nich.

Pierwszą kwestią jest infrastruktura. Konieczne jest dostosowanie infrastruktury transportowej i logistycznej do wymogów bardziej ekologicznych rozwiązań. To wymaga inwestycji w nowe technologie, np. elektryczne pojazdy, infrastrukturę tankowania, alternatywne paliwa, bardziej efektywne systemy transportu zbiorowego, a także modernizacji portów i terminali.

Dziś ta zmiana generuje wiele wątpliwości i ogromne nakłady. Pojawiają się ciągle pytania, kto ma za to płacić oraz jak realizować terminowo i jakościowo usługę transportową, gdy rozwiązania nie są jeszcze w pełni dostępne na biznesową skalę.

Kolejnym wątkiem są koszty. Chęci i świadomość celu zielonej rewolucji w biznesie są bardzo duże. Większość – jeśli nie wszystkie – konferencje branżowe zawierają ten temat w swojej agendzie. Rozmawiamy, szukamy rozwiązań, inspirujemy się, ale na końcu zawsze pojawia się pytanie o cenę. O to, kto ma ponieść koszty. Koszty, które są ogromne. Na ostatniej konferencji TLP – Transport Logistyka Polska – pojawiło się podsumowanie prezesa Macieja Wrońskiego, z którego wynika, iż gdybyśmy wymienili 600 tys. pojazdów w polskim transporcie drogowym na auta elektryczne do roku 2040, ponieślibyśmy wydatki na poziomie 162 mld euro.

Elektryczne pojazdy są kilka razy droższe w zakupie niż tradycyjne z silnikami spalinowymi. Dodatkowo musimy pamiętać o ładowarkach i sieci ładowania, która nie pozwala na razie na pokonywanie większych dystansów. Konieczne jest znalezienie sposobów na złagodzenie tych kosztów, np. w postaci ulg podatkowych lub zachęt finansowych dla firm inwestujących w ekologiczne rozwiązania.

Następna sprawa to regulacje. Konieczne są odpowiednie przepisy, które będą promować bardziej ekologiczne praktyki w logistyce, np. ograniczenia emisji dla pojazdów ciężarowych, opłaty za zanieczyszczenie, czy zachęty finansowe dla firm stosujących ekologiczne rozwiązania.

Aby wykorzystać w pełni aktualne zasoby bez ogromnych inwestycji w auta elektryczne, możemy tankować auta spalinowe paliwem HVO. HVO100 to syntetyczny odnawialny olej napędowy, który ma takie same właściwości chemiczne jak zwykły diesel, a pozwala na nawet 90-proc. redukcję emisji CO2 w transporcie. Ekologiczny diesel jest dopuszczony do obrotu handlowego w takich państwach Unii Europejskiej jak: Belgia, Holandia, Włochy, Niemcy, Hiszpania, Węgry, Czechy, Słowacja, a nawet Litwa, Łotwa i Estonia. W Polsce, ze względu na obecne ograniczenia prawne, tego rodzaju paliwo nie jest jeszcze dostępne, choć organizacje przewoźników apelują o zmiany, by pozostać konkurencyjne na rynku.

Wreszcie: świadomość i edukacja. Wzrost świadomości na temat problemów związanych z emisją gazów cieplarnianych i zanieczyszczeniem może przyspieszyć akceptację i wdrożenie bardziej ekologicznych praktyk w logistyce. Konieczne jest edukowanie zarówno konsumentów, jak i firm na temat korzyści płynących z zielonej rewolucji w logistyce.

Dlaczego zielona rewolucja w logistyce jest taka ważna i dlaczego powinna nabrać tempa jak najszybciej?

Wprowadzenie bardziej ekologicznych praktyk w logistyce sprzyja zrównoważonemu rozwojowi, który z definicji oznacza równowagę między wzrostem gospodarczym a ochroną środowiska.

Co ważne, w długim okresie możemy się spodziewać redukcji kosztów, choć początkowe inwestycje będą duże. Długoterminowo jednak bardziej ekologiczne rozwiązania mogą przynieść oszczędności dzięki zmniejszeniu zużycia paliwa, kosztów utrzymania pojazdów i unikaniu opłat związanych z regulacjami dotyczącymi emisji. Ważne, by rewolucja była dokonywana świadomie, mądrze i spójnie, z pełnym wykorzystaniem już dostępnych zasobów. Trzeba wprowadzać regulacje, które pozwalają prosto i natychmiast zmniejszać zanieczyszczenia, oraz dofinansowywać ekologiczne rozwiązania, aby stawały się coraz bardziej dostępne dla każdej organizacji.

Klienci coraz częściej oczekują od firm logistycznych bardziej ekologicznych rozwiązań. Firmy, które nie dostosują się do tych oczekiwań, mogą przestać być konkurencyjne.

Im szybciej zielona rewolucja w logistyce – kluczowa dla ochrony środowiska, zrównoważonego rozwoju gospodarczego oraz spełniania oczekiwań społecznych i rynkowych – zostanie wdrożona, tym większe będą korzyści dla wszystkich.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.