Dziennik Gazeta Prawana logo

Baterie mogą pozostać polską specjalnością

8 grudnia 2023

Rozwój elektromobilności napędza popyt na baterie. To szansa dla Polski na pozyskanie kolejnych inwestycji i dalszy rozwój eksportu. Konkurencja jest jednak ostra

Światowy popyt na akumulatory litowo-jonowe w 2030 r. wyniesie 2,6 TWh. To oznacza niemal dziesięciokrotny wzrost w stosunku do 2021 r. – szacuje Bloomberg New Energy Finance. Europa będzie miała w tym swój udział. Jak prognozuje Transport & Environment, zapotrzebowanie na baterie na Starym Kontynencie w 2025 r. wyniesie ok. 300 GWh, w 2030 – 700 GWh, a w 2035 r. – ponad 1300 GWh.

To szansa dla Polski na dalsze zwiększanie produkcji baterii oraz utrzymanie pozycji czołowego gracza. Sprzyjać temu będzie to, że w sektorze elektromobilności dąży się do skracania łańcuchów dostaw i budowy lokalnego, zrównoważonego rynku.

Warunki i zachęty

W 2016 r. rozpoczęła się budowa fabryki LG Energy Solution pod Wrocławiem, która obecnie jest największą zrealizowaną inwestycją produkcyjną w Polsce. Doprowadziła do napływu kolejnych tego typu projektów. Fabryki baterii znajdują się również w Jaworze (Mercedes-Benz Group), Gdańsku (Northvolt), Gliwicach (BMZ), Pruszkowie (Impact Clean Power Technology). Poza tym Polsce udało się przyciągnąć również głównych graczy z niemal całego łańcucha wartości elektromobilności. Umicore produkuje materiały katodowe, a spółki z grupy SK wytwarzają separatory do baterii oraz zaawansowane folie miedziane. To sprawiło, że Polska z importera przekształciła się w 2018 r. w eksportera baterii.

– W 2022 r. wartość eksportu w tym segmencie wyniosła ponad 9 mld euro w skali globalnej. To oznacza wzrost o ponad 23 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim i aż o ponad 600 proc. w zestawieniu z rokiem 2018 – mówi Marcin Fabianowicz, dyrektor departamentu inwestycji Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu, oraz zaznacza, że do przyciągnięcia producentów baterii do naszego kraju przyczyniły się warunki do inwestowania, świetnie wykształcona kadra, programy zachęt oraz wsparcie.

– Obecnie jest wiele firm, które szukają lokalizacji dla swoich inwestycji, Polska jest wysoko w ich rankingach. Ze względu na tajemnicę nie możemy zdradzić więcej szczegółów. Kolejnych inwestorów przyciągają m.in. nowe instrumenty pomocowe, które w szybkim tempie wprowadzamy dzięki otwartemu dialogowi z perspektywicznymi branżami. Przykładem takich rozwiązań są choćby programy oparte na TCTF (Temporary Crisis and Transition Framework – red.) czy Chips Act, należy tutaj pamiętać, że elektromobilność nie istnieje bez cyfryzacji – dodaje Marcin Fabianowicz i zaznacza, że Polska ma niemal wszystko, co jest niezbędne do osiągania kolejnych sukcesów na tym polu.

Co jest problemem

Eksperci wskazują, że istniejące fabryki pomagają w podejmowaniu decyzji o lokalizowaniu innych inwestycji. Duży potencjał ma zwłaszcza gałąź recyclingu baterii, która będzie szybko rosła. Choć w wielu zestawieniach Polska zajmuje drugie miejsce po Chinach, to przespaliśmy czas walki o pozycję lidera, którymi w regionie staną się Węgry i Niemcy. PAIH w swoim tegorocznym raporcie „Elektromobilność kluczem do rozwoju gospodarczego Polski” przyznaje, że większość nowych mocy produkcyjnych, mimo zalet regionu Europy Środkowo-Wschodniej, ma powstać w Niemczech. Tym samym kraj ten może wyprzedzić w 2024 r. Polskę pod względem mocy produkcyjnych w branży akumulatorów – o ile zapowiadane inwestycje zostaną zrealizowane. O lokalizacji fabryk ogniw bateryjnych w Niemczech decyduje bliskość zakładów produkcji samochodów, niska cena energii elektrycznej i niski ślad węglowy produkcji. Tym samym kraje Europy Środkowo-Wschodniej, jeśli nie zmienią miksu energetycznego na mniej emisyjny, to stracą szansę na nowe inwestycje kosztem państw Europy Zachodniej.

Polska może zawalczyć o dalszy rozwój sektora. Szczególnie że, jak zauważa PSPA w swoim raporcie „Polskie akumulatory litowo-jonowe napędzają Europę. Potencjał sektora bateryjnego w Polsce i regionie CE”, branża produkcji akumulatorów litowo-jonowych jest znaczącą częścią szerszego ekosystemu, sektora nowej mobilności i powiązanych z nim gałęzi przemysłu, które łącznie wywierają istotny wpływ na gospodarkę. Cały ten łańcuch wartości, w którego skład wchodzą między innymi odnawialne źródła energii i prace badawczo-rozwojowe, może do roku 2025 wygenerować aż 1,63 proc. polskiego PKB, a do roku 2030 osiągnąć nawet 2,03 proc.

Poza tym, jak zaznaczają eksperci, elektromobilność w sektorze automotive to obszar gospodarki o dużym potencjale rozwoju, tworzący dobrze płatne miejsca pracy. Jak wynika z przywołanego raportu PSPA, zatrudnienie w łańcuchu wartości baterii wzrośnie do 10 mln miejsc pracy w 2030 r., z czego ponad połowa przypadnie na kraje rozwijające się. Wskazano w nim również, że Komisja Europejska szacuje, że do 2025 r. powstanie nawet do 4 mln nowych miejsc pracy.

Globalna rywalizacja

Jak zauważają eksperci PSPA, rozwój europejskiego przemysłu bateryjnego jest zagrożony z powodu wydarzeń geopolitycznych i nadmiernego uzależnienia od Azji, co skutkuje zakłóceniami w łańcuchu dostaw. Rosnące koszty energii elektrycznej w UE powodują wzrost kosztów operacyjnych (OPEX). W wielu innych częściach świata wprowadza się krajowe programy wsparcia, takie jak np. amerykański Inflation Reduction Act (IRA). Podobne działania podjęto m.in. w Kanadzie, Japonii i Korei Południowej. Prowadzi to do wstrzymania inwestycji w UE lub przenoszenia ich do innych regionów. Co więcej, niepewność związana z unijnym lub krajowym wsparciem finansowym opóźnia inwestycje w unijny łańcuch wartości sektora bateryjnego, ponieważ nie są one w stanie dorównać atrakcyjnym rozwiązaniom dotyczącym CAPEX i OPEX oferowanym przez USA. Unijne i krajowe procedury udzielania pozwoleń przemysłowych nie są tak szybkie i przejrzyste jak w innych gospodarkach światowych, w tym USA, co zwiększa ryzyko i opóźnienia w inwestycjach oraz realizacji projektów. Trzeba więc zadbać o rozwój konkurencyjności, kompetencji i zeroemisyjnego łańcucha dostaw.

Marcin Fabianowicz przyznaje, że konkurencja o projekty inwestycyjne gwałtowanie rośnie. Dlatego też determinacja rządu w realizacji stabilnej i ambitnej polityki wsparcia inwestycji z uwzględnieniem komponentów energetycznych i cyfrowych będzie kluczowa w najbliższych latach.

– W ostatnim czasie przygotowaliśmy programy będące odpowiedzią na Inflation Reduction Act i pozwalające zachować nam konkurencyjność na światowym ryku. Mamy zespół świetnych specjalistów, którzy odpowiadali za przyciągnięcie oraz realizacje ogromnych i skomplikowanych projektów inwestycyjnych w kluczowych z punktu widzenia kraju i EU branżach. Mamy także ponadsektorowe porozumienie w zakresie realizacji strategicznych projektów. Pracujemy również nad nowymi rozwiązaniami w zakresie zapewnienia optymalnych dla największych inwestycji warunków dostaw energii elektrycznej – dodaje przedstawiciel PAIH.

W całej układance ma też znaczenie przyspieszenie tempa elektryfikacji transportu. To pozytywnie wpłynie na popyt na baterie w UE. Patrząc z innej strony, zawrotne tempo zmian w branży elektromobilności stanowi też wyzwanie. Szybki rozwój technologii może sprawić, że wcześniej wdrożone rozwiązania staną się przestarzałe. Dlatego trzeba być nie tylko konsekwentnym w działaniu, ale także elastycznym.

– W Europie ogłoszono prawie 50 projektów wdrożeniowych, które do 2030 r. przyczynią się do dostarczenia ogniw o łącznej mocy do 1800 GWh. Nowe inwestycje w istniejące już fabryki planowane są w regionie CEE (w takich krajach jak Polska, Słowacja, Węgry, Czechy, Łotwa i Serbia). LG Energy Solution Wrocław w Biskupicach Podgórnych, największe w Europie centrum produkcji akumulatorów do samochodów elektrycznych, dysponuje obecnie 86 GWh mocy produkcyjnej, a wkrótce osiągnie 115 GWh. Aby utrzymać wiodącą pozycję Polski w światowym rankingu, do 2027 r. konieczne jest jednak podwojenie mocy produkcyjnych – powinny przekroczyć 200 GWh – mówi Aleksander Rajch, dyrektor ds. relacji zewnętrznych PSPA.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.