Dziennik Gazeta Prawana logo

Górnicza tożsamość zbudowała Śląsk

Mozaika witrażowa z wizerunkiem św. Barbary powstała w 2022 r. na ścianie cechowni kopalni „Borynia-Zofiówka”
Mozaika witrażowa z wizerunkiem św. Barbary powstała w 2022 r. na ścianie cechowni kopalni „Borynia-Zofiówka”nieznane / Fot. JSW / mat. prasowe
7 grudnia 2023

Region przeżywa dynamiczne zmiany, niezmiennie jednak kształtują go górnicza historia, robotnicze tradycje i pamięć o bohaterach

Malowniczy katowicki Nikiszowiec – bodaj najbardziej dziś znane osiedle robotnicze sprzed ponad 100 lat – powstał z inicjatywy górniczo-hutniczego koncernu dla pracowników ówczesnej kopalni Giesche. Takich patronackich osiedli i kolonii jest na Śląsku ponad dwieście. Wokół kopalń, hut i innych zakładów powstawały nie tylko osiedla, ale też szkoły, domy kultury, kluby sportowe. Górnictwo budowało Śląsk i przez lata kształtowało nie tylko jego krajobraz, ale także kulturę i tożsamość.

Historia kopalń i regionu

– Czasem zapominamy, że cała przestrzeń, w której żyjemy, powstała tak naprawdę dzięki górnictwu. Z górnictwa wywodzi się cała dzisiejsza kultura Śląska. To w górnictwie była śląska godka, w górnictwie ludzie uczyli się pracy, a efekty tej pracy zawsze mogliśmy zobaczyć na powierzchni – mówił Robert Ciupa, dyrektor Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności w Katowicach, podczas październikowej konferencji zorganizowanej z inicjatywy m.in. Jastrzębskiej Spółki Węglowej i należącej do niej firmy JSW Szkolenie i Górnictwo.

Gdy w latach 60. XX w. rodziły się kolejne jastrzębskie kopalnie, pracownicze „osiedla patronackie” miały już inną, PRL-owską formę, jednak podobną ideę. Nowe zakłady dawały pracę i nadzieję na lepsze życie napływającym z różnych stron kraju przybyszom. W dawnym uzdrowisku osiedliły się dziesiątki tysięcy ludzi z całej Polski, znajdując zatrudnienie w górnictwie.

Górniczy los Jastrzębia-Zdroju zapoczątkowała w 1955 r. decyzja ówczesnego rządu o budowie dwóch kopalń: Jastrzębie i Moszczenica. Pierwsza z nich ruszyła w Barbórkę, 4 grudnia 1962 r. Choć kopalnia Moszczenica gotowa była dopiero trzy lata później, już od 1962 r. zakład nosił nazwę Jastrzębie-Moszczenica. W 1966 r. kopalnie rozdzielono, aby 28 lat później ponownie je połączyć pod szyldem Jas-Mos. W 2000 r. wyeksploatowaną Moszczenicę zamknięto.

Dziś najstarszej jastrzębskiej kopalni nie ma już w gospodarczym pejzażu, jednak nazwa Moszczenica nadal jest częścią lokalnej historii i tożsamości. 2 września 2023 r. w byłych łaźniach, adaptowanych na potrzeby powołanego przez miejscowy samorząd Instytutu Dziedzictwa i Dialogu Łaźnia Moszczenica, otwarto Carbonarium, wystawę poświęconą węglowi. To czteropiętrowa, multimedialna i interaktywna ekspozycja pozwalająca zwiedzającym na nowo odkryć tajemnice węgla – od jego powstania w jądrach gwiazd po współczesne zastosowania.

– To fascynująca podróż przez historię miasta, kopalń i górników, która wciąga każdego odwiedzającego w głąb tajemniczego świata pod ziemią. Ta ekspozycja nie tylko ukazuje postęp technologiczny i porusza aspekt ekologiczny, ale również oddaje hołd ludziom, którzy poświęcili swoje życie, pracując pod ziemią. Dla nas, jastrzębianek i jastrzębian, ma to ogromne znaczne, bo niemal każdy ma w rodzinie kogoś związanego z górnictwem – mówiła Anna Hetman, prezydent Jastrzębia-Zdroju.

Moszczenica może być symbolem przemian związanych z transformacją terenów górniczych na Śląsku, w ramach których dawne przemysłowe obiekty zyskują nowe przeznaczenie.

Pamięć o bohaterach

Warto pamiętać o nowszej historii i m.in. etosie płynącym z porozumienia jastrzębskiego podpisanego 3 września 1980 r. między władzami PRL a strajkującymi robotnikami. Jego zawarcie, kończące ówczesne strajki w jastrzębskich kopalniach, potwierdziło i przypieczętowało wcześniejsze umowy z Gdańska i Szczecina. W porozumieniu jastrzębskim m.in. zniesiono czterobrygadowy system pracy w górnictwie i ustalono wprowadzenie sobót wolnych i niedziel. Kilkanaście miesięcy później w kopalni Zofiówka, wówczas noszącej nazwę Manifest Lipcowy, z milicyjnej broni padły strzały do górników strajkujących po wprowadzeniu stanu wojennego. Dziś przed kopalnią stoi pomnik Porozumienia Jastrzębskiego, a pamięć o tych wydarzeniach jest wciąż żywa. W pobliżu kopalni powstanie wielofunkcyjny Pawilon Porozumienia Jastrzębskiego, gdzie prezentowane będą pamiątki i informacje związane z tym wydarzeniem.

Wiedzę o porozumieniu jastrzębskim upowszechnia także katowickie Śląskie Centrum Wolności i Solidarności, pielęgnujące pamięć o górnikach z kopalni Wujek zabitych przez milicję oraz o innych wydarzeniach stanu wojennego. Przed dwoma laty centrum, mieszczące się w dawnym magazynie odzieżowym kopalni Wujek, zyskało nową wystawę stałą. W multimedialnej formie prezentuje ona nie tylko wydarzenia z 16 grudnia 1981 r., kiedy zginęło dziewięciu górników, ale też inne wydarzenia z początku stanu wojennego. Opowiada o narastaniu społecznego buntu, narodzinach Solidarności i późniejszych wydarzeniach z czasów schyłku PRL.

– Ta wystawa jest skierowana do młodego pokolenia i mówi jego językiem. Mówi o tym, jak pamiętać. Mówi o wartościach, które w latach 80. towarzyszyły ludziom walczącym o wolność, o solidarność, o godność człowieka – wyjaśniał w dniu otwarcia ekspozycji dyrektor Robert Ciupa, zaznaczając, iż nowa ekspozycja przemawia do młodych ludzi w sposób scenograficzny, dostosowany do percepcji młodego pokolenia.

Niedawno władze Katowic przejęły na potrzeby Śląskiego Centrum Wolności i Solidarności kolejne historyczne budynki kopalni Wujek: oddział instalacyjny, budynek straży pożarnej oraz łaźnię łańcuszkową, gdzie w grudniu 1981 r. górnicy strajkowali przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego. Tam modlili się, uczestniczyli w mszach i otrzymali absolucję generalną przed starciem z siłami wojska i milicji. Wydarzenia sprzed 40 lat są ważną częścią zbiorowej górniczej pamięci.

Ważne wydarzenia oraz bohaterów upamiętniają różnorodne inicjatywy. Na przykład na początku grudnia na Stadionie Śląskim odbył się Memoriał Szachowy im. Dziewięciu z Wujka, a co roku, 16 grudnia, reprezentacje szkół z województwa śląskiego uczestniczą w Biegu Dziewięciu Górników.

Na miarę XXI wieku

Inicjatywy upamiętniające rozmaite historyczne wydarzenia są ważne, to platforma łącząca historię, górniczą tradycję i tożsamość z teraźniejszością oraz przyszłością.

Ponad trzy dekady temu, u progu rynkowych przemian, w górnictwie węglowym pracowało ponad 400 tys. osób, dziś ponad 76 tys. W czasie trwającej latami restrukturyzacji koncentrowano się przede wszystkim na aspekcie ekonomicznym i społecznym, sporadycznie tylko troszcząc się o kulturowe dziedzictwo kopalń. W efekcie w ciągu 30 lat zachowano i kompleksowo zrewitalizowano jedynie kilka pogórniczych obiektów. W zachowaniu dziedzictwa ma również pomóc projekt Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu dotyczący digitalizacji dziedzictwa górniczego – likwidowanych zakładów i wyrobisk z urządzeniami, które mają zostać zeskanowane w technologii 3D. Efektem ma być cyfryzacja całego zasobu górnictwa węgla kamiennego, które będzie likwidowane: nie tylko dokumentacji, ale również budynków, budowli, maszyn, urządzeń, ciągów technologicznych, wyposażenia czy wyrobisk.

Dużą rolę w promowaniu poprzemysłowego dziedzictwa odgrywa ciesząca się wielką popularnością doroczna Industriada – Święto Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego. Skupia on 40 obiektów przemysłowych związanych z tradycją górniczą, hutniczą, energetyką, kolejnictwem, łącznością, włókiennictwem, produkcją wody oraz przemysłem spożywczym. To najbardziej interesująca trasa turystyki industrialnej w Polsce. Są na niej muzea, zamieszkane kolonie robotnicze, działające zakłady pracy. Ich zwiedzanie pozwala nie tylko poznać historię, ale też – dosłownie i w przenośni – dotknąć tego, co ukształtowało Śląsk i zbudowało jego siłę.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.