Dziennik Gazeta Prawana logo

Strefy czystego transportu: kto wjedzie, kto nie i kiedy

28 września 2023

W 2024 r. powstaną w Polsce pierwsze strefy czystego transportu (SCT): w Krakowie i Warszawie. W kolejnym roku dołączy Wrocław. Podobny krok rozważają m.in. Gliwice, Lublin, Rzeszów i Toruń

Coraz powszechniejsze na Starym Kontynencie strefy (m.in. w Niemczech i Włoszech, w całej Europie jest ich już ponad 320) odgrywają wiele ról jednocześnie, ale podstawowym ich zadaniem jest ograniczenie emisji zanieczyszczeń z ruchu komunikacyjnego. To się doskonale udaje: wszędzie tam, gdzie wprowadzono strefy, poziom zanieczyszczenia powietrza zasadniczo spadł. W Berlinie, gdzie SCT funkcjonuje piętnasty rok, emisja najbardziej uciążliwych trucizn zmniejszyła się o połowę.

Długofalowym celem tworzenia stref jest przywrócenie ludziom centrów miast dotąd zdominowanych przez samochody i wszechobecne korki. Podstawowym narzędziem jest ograniczanie ruchu – w pierwszym rzędzie najbardziej uciążliwych pojazdów, a docelowo zaproponowanie mieszkańcom i przybyszom nowoczesnych i wygodnych rozwiązań, które skłoniłyby ich do rezygnacji z transportu indywidualnego na rzecz komunikacji zbiorowej. Służy temu też uspokajanie ruchu oraz likwidacja parkingów, np. władze Paryża zamierzają w najbliższych latach zlikwidować w centrum połowę miejsc dla aut osobowych.

Plany w Polsce

W Polsce tworzenie pierwszych SCT rozpocznie się w przyszłym roku. Krakowianie zdecydowali, że będą wprowadzać strefę w dwóch etapach, pierwszy od połowy 2024 r., drugi od połowy 2026 r., warszawianie rozłożyli tę brzemienną w skutki zmianę na pięć etapów, z których pierwszy rozpocznie się w 2024 r., a ostatni – osiem lat później. We Wrocławiu podobny proces ma potrwać od 2025 do 2032 r. Ożywiona debata o strefach trwa w kolejnych dużych miastach. Najbliżej konkretów są Gliwice, Lublin, Rzeszów, Toruń, ale takie rozwiązanie rozważają też m.in. Gdańsk, Łódź i Poznań.

Zasada funkcjonowania stref jest bardzo prosta: na wyznaczony przez miasto teren mogą wjechać wyłącznie pojazdy spełniające określone normy emisji spalin. Zwykle oznacza się je naklejkami na szybie wydawanymi przez lokalne urzędy. Na naklejce znajdzie się informacja o roku produkcji pojazdu oraz stosowanym paliwie. Trzeba pamiętać, że naklejka sama w sobie nie będzie uprawniała do wjazdu do SCT – to tylko dodatkowa informacja dla właściwych służb, które każdorazowo mogą sprawdzić, czy dany pojazd faktycznie spełnia wymogi.

Auta nie spełniające obowiązujących w SCT aktualnych norm będą miały zakaz wjazdu do strefy. Za jego złamanie będą grozić dość wysokie mandaty (500 zł). Egzekwowaniem przepisów zajmą się straż miejska i policja. Zasady te dotyczą wszystkich użytkowników – zarówno mieszkańców danego miasta, jak i przyjezdnych.

Jakie normy

Uchwalając przepisy o strefach czystego transportu, radni polskich miast wzięli pod uwagę fakt, że średni wiek pojazdu nad Wisłą jest zdecydowanie wyższy niż na zachodzie Europy. Co więcej, w ciągu ostatnich pięciu lat jeszcze wzrósł – z 13,4 do 14,2 lat. Aż 44 proc. pojazdów zgłaszanych do rejestracji w 2022 r. miało powyżej 16 lat.

Właśnie dlatego normy wprowadzane w naszych metropoliach są znacznie łagodniejsze od tych, jakie zaczęto kilkanaście lat temu ustanawiać w zachodniej części Starego Kontynentu. Większe obostrzenia dotyczą diesli, gdyż – wedle jednoznacznych ustaleń nauki – emitują one więcej groźnych zanieczyszczeń; dotyczy to zwłaszcza starszych modeli.

W Warszawie strefa obejmie ok. 90 proc. Śródmieścia, część Pragi oraz fragmenty Woli, Kamionek, Grochowa i Saskiej Kępy. Jak pokazały badania, dwie trzecie zmotoryzowanych warszawian poparło to rozwiązanie (częściej kobiety niż mężczyźni). Od początku 2024 r. do warszawskiej SCT nie będą mogły wjechać pojazdy benzynowe i LPG starsze niż 27 lat lub niespełniające normy Euro 2 oraz pojazdy z silnikiem Diesla powyżej 18 lat lub niespełniające normy Euro 4. W każdym kolejnym etapie wymagane normy będą podwyższane.

W Krakowie od połowy 2024 r. zakaz wjazdu do SCT obejmie pojazdy benzynowe i LPG wyprodukowane przed 1992 r. lub niespełniające normy Euro 1 oraz pojazdy z silnikiem Diesla wyprodukowane przed 1996 r. lub niespełniające normy Euro 2. Ograniczenie to nie dotyczy pojazdów zarejestrowanych przed 1 marca 2023 r. – one nadal będą mogły poruszać się po całym mieście. Od połowy 2026 r., zakaz wjazdu do strefy obejmie w Krakowie wszystkie pojazdy zarejestrowane po 1 marca 2023 r. zasilane benzyną lub LPG, wyprodukowane przed rokiem 2000 lub niespełniające normy Euro 3, zaś w przypadku diesli – wyprodukowane po roku 2010 i niespełniające normy Euro 5. W efekcie od lipca 2026 r. po krakowskiej SCT będą mogły się poruszać benzynowce i LPG maksimum 27-letnie, zaś diesle – co najwyżej 16-letnie.

W warszawskiej SCT podobne wymogi obowiązywać będą od początku 2026 r., a w 2028 r. ulegną one kolejnemu zaostrzeniu: pojazd benzynowy nie będzie mógł mieć więcej niż 22 lata i musi spełnić normę Euro 4, zaś wiek pojazdu z napędem Diesla nie będzie mógł przekroczyć 13 lat; w tym wypadku konieczne będzie spełnienie normy Euro 6.

Od tych ograniczeń będą pewne wyjątki, obejmujące m.in. auta należące do osób z niepełnosprawnościami oraz seniorów (powyżej 70 lat), pojazdy służb (np. policji, straży pożarnej), a także pojazdy specjalne (przykładowo kampery, pomocy drogowej) i zabytkowe. Urzędy mogą również wydawać czasowe przepustki, dzięki którym auto niespełniające norm będzie mogło wjechać do strefy w drodze wyjątku.

ZB

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.