Klucze do bezpieczeństwa dzieci mają rodzice
Powrót do szkoły po wakacjach może być stresującym przeżyciem. Da się jednak złagodzić ten szok oraz sprawić, by dzieci czuły się bezpieczniej
Przed rozpoczęciem roku szkolnego dzieci mogą czuć obawy związane nie tylko z nauką, z tym, czy sobie poradzą w następnej klasie, lecz także w związku ze spotkaniem z rówieśnikami, zwłaszcza z tymi, z którymi nie rozstały się w dobrych relacjach. Lęk przed szkołą może wynikać również z tego, że spotkają się z nowymi nauczycielami albo że same będą musiały docierać do placówki i wracać do domu. Przystosowanie (nawet ponowne) do szkolnej rzeczywistości bywa więc wielkim wyzwaniem.
Rozmowa na start
W przypadku najmłodszych dzieci, które we wrześniu po raz pierwszy przekroczą szkolne mury, pomoże w tym odwiedzenie i oswojenie się z placówką jeszcze przed rozpoczęciem nauki.
– Coraz więcej szkół pod koniec sierpnia organizuje dni adaptacyjne dla najmłodszych. Jeśli ich nie ma w placówce i szkoła pozostaje zamknięta do końca wakacji, to warto się wybrać z dzieckiem, by ją pokazać z zewnątrz. To również pomoże w oswojeniu z nową sytuacją – mówi Renata Szredzińska z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę.
Szczególnie w przypadku starszych dzieci, choć młodszych również, przydatna będzie także rozmowa, która pozwoli ustalić przyczynę obaw.
– Warto zapytać dziecko, czy cieszy się z powrotu do szkoły, a jeśli nie, to dlaczego. Jakie ma lęki, dlaczego się stresuje. A potem dobrze jest to racjonalizować, czyli tłumaczyć dziecku, że będzie więcej nauki, ale dzięki temu dowie się nowych rzeczy, bo wejdą nowe przedmioty. Pokazać korzyści wynikające ze zmian. Podobnie w przypadku kolegów, którzy wrócą wypoczęci po wakacjach, w zupełnie innych nastrojach i o starych sporach mogą nie pamiętać – wyjaśnia Renata Szredzińska.
Ekspertka doradza też, by przygotowanie dzieci nie skończyło się 1 września, czyli z dniem ich powrotu do szkoły.
– Dobrze jest rozmawiać z nimi o szkole, o ich problemach, ale i tym, co dobrego się wydarzyło, każdego dnia. Ważne jest, by wygospodarować taki czas dla dzieci, ale faktycznie, a nie między jednym a drugim telefonem. To pozwoli mu łatwiej przejść przez rok szkolny – mówi Renata Szredzińska.
Nie bez znaczenia jest też ustalenie stałego harmonogramu dnia szkolnego. Codzienna rutyna zmniejsza stres i wpływa na poczucie bezpieczeństwa, bo pozwala przewidywać, co będzie się działo w ciągu dnia. Poza tym, zdaniem ekspertów, dla poczucia bezpieczeństwa dzieci istotna jest stabilność środowiska, a to oznacza brak wielkich przemian, jak choćby zmiana miejsca zamieszkania, otaczających ich osób. Pomoże też wdrożenie zdrowej diety, czyli bez nadmiaru słodyczy i fast foodów, która sprzyja dostarczeniu energii i polepsza koncentrację. Do tego dochodzi odpowiednia ilość snu. Należy więc zadbać, by dzieci kładły się spać o odpowiedniej porze, wówczas rano wstaną wypoczęte. Eksperci zalecają też zadbanie u dzieci o aktywność fizyczną, to bowiem najlepszy sposób na rozładowanie napięcia i stresu, który pojawił się w czasie pobytu w szkole. Można więc zaplanować wspólne wycieczki rowerowe, spacery, gry w piłkę albo jeśli dzieci wykazują chęć udziału w zajęciach dodatkowych, zapisać je na te przez nie wybrane.
W drodze do szkoły
Jeśli dzieci mają same chodzić do szkoły i z niej wracać, warto uczulić je na zagrożenia, które są z tym zawiązane. Najlepiej zacząć od wspólnego pokonania drogi, którą każdego dnia będą chodziły. Wcześniej jednak warto wybrać trasę, jaka będzie dla nich najbezpieczniejsza, czyli jeśli będą na niej przejścia dla pieszych, to najlepiej właściwie oznakowanie i z sygnalizacją świetlną.
Dobrze jest też zapoznać dzieci z podstawowymi zasadami ruchu drogowego, czyli uczulić, by nie wchodziły na jezdnię na czerwonym świetle, obejrzały się kilka razy w prawą i lewą stronę, zanim ruszą przez jezdnię, nie robiły tego nigdy między zaparkowanymi samochodami. Ale też jak podróżować autobusem lub tramwajem, jeśli do szkoły będą się przemieszczać komunikacją miejską. Przy tej okazji dobrze jest uczulić dzieci, by kiedy czekają na autobus, nie zbliżały się do ulicy, zajmowały wolne miejsce w pojeździe, zapinały pasy, jeśli są, a jeśli mają miejsce stojące, trzymały się uchwytów. Po wyjściu z autobusu przez ulicę warto przechodzić dopiero wtedy, gdy on odjedzie.
Policja zwraca uwagę, że od września dni będą stawały się coraz krótsze. Dlatego zainstalowanie elementów odblaskowych, np. na plecaku, sprawi, że dzieci staną się bardziej widoczne dla kierowców.
Zagrożenia w sieci
Zagrożenia czekają na dzieci nie tylko w szkole i na drodze. Są też w sieci, która stała się nieodzownym elementem życia codziennego każdego ucznia. Z ubiegłorocznego badania „Polskie dzieci śpią coraz krócej”, zrealizowanego przez zespół badawczy pod kierunkiem m.in. prof. Mariusza Jędrzejko, we współpracy z Wyższą Szkołą Biznesu i Przedsiębiorczości w Ostrowcu Świętokrzyskim, wynika, że 70 proc. uczniów używa technologii cyfrowych przez ponad sześć godzin dziennie. Ale już 81 proc. 15–16-latków i starszych spędza w sieci ponad dziewięć godzin. Co trzeci nastolatek aktywność w social mediach kończy w tygodniu krótko przed północą, a po północy – co siódmy.
Dlatego ważne jest, by zadbać o odpowiedni dostęp do treści w internecie.
– Zagrożeniem nie są tylko publikowane w sieci strony przemocowe i pornograficzne, lecz także serwisy społecznościowe, na których również można znaleźć nieodpowiednie materiały dla dzieci. Dlatego są dostępne od 13. roku życia, jednak prawda jest taka, że młodsze dzieci też na nie wchodzą – zauważa Łukasz Wojtasik, ekspert ds. bezpieczeństwa dzieci i młodzieży w internecie.
Dlatego warto zacząć od rozmowy na temat tego, które aplikacje można ściągać i które są bezpieczne oraz na co zwracać uwagę przy korzystaniu z nich. W szczególności warto uwrażliwić dzieci na to, by przy instalowaniu aplikacji korzystały z oficjalnych sklepów oraz unikały aplikacji wymagających podania wielu danych osobowych lub dostępu do wielu zasobów urządzenia mobilnego.
Z pomocą przyjdą też rozwiązania technologiczne dostępne na rynku. Mowa o kontroli rodzicielskiej, która nie tylko pomoże monitorować czas, który dzieci spędzają przed ekranem, lecz także pozwoli na ustawianie limitów korzystania z internetu lub z wybranych aplikacji, kontrolowanie treści przeglądanych w sieci, instalowanych aplikacji czy nadzorowanie lokalizacji dzieci, gdy korzystają ze smartfona. Przydatne okażą się też programy antywirusowe, wyposażone w moduły kontroli rodzicielskiej, zapory sieciowe typu firewall oraz programy antyspamowe. Niewskazane dla dzieci strony mogą bowiem uruchamiać się samoczynnie, czyli np. po źle wpisanym adresie URL.
Kolejną ważną sprawą jest zadbanie o równowagę u dzieci między światem offline a online, w czym może pomóc wprowadzenie kontroli czasu korzystania z sieci. Jest to możliwe za pośrednictwem modułu kontroli rodzicielskiej albo po prostu przez wprowadzenie zasad korzystania z internetu, na które przystaną dzieci.
– Korzystanie z internetu wiąże się z ryzykiem rówieśniczej cyberprzemocy w sieci. Szacuje się, że doświadcza jej już jedna trzecia dzieci. Nie można jej zapobiec, ale można na nią uczulić dzieci, informując o jej istnieniu oraz o tym, jak mają postępować, gdy się z nią zetkną, i gdzie szukać pomocy. Ważna jest też edukacja w zakresie cyberprzemocy, na temat tego, dlaczego jest zła, dlaczego nie należy jej stosować – wymienia Łukasz Wojtasik, dodając, że sieć to też miejsce, w którym dochodzi do uwodzenia dzieci.
– Dlatego trzeba je ostrzec przed ryzykiem kontaktu z nieznajomymi osobami, powiedzieć, że mogą się stać ofiarami ich manipulacji – zaznacza ekspert, podkreślając, że czynnikiem najlepiej chroniącym bezpieczeństwo dzieci w sieci jest bliska relacja z rodziną.
PAO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.