Innowacje potrzebują kobiet
W laboratoriach i w ambitnych projektach naukowych kryje się niewykorzystany potencjał kobiecej innowacyjności. Przy odpowiednich zachętach może lada dzień zasilić środowisko startupowe
Co czwarty startupowiec w Polsce jest kobietą. To wysoki udział, jeśli porównać go chociażby z odsetkiem kobiet w zarządach spółek notowanych na warszawskiej giełdzie, ale niewysoki, biorąc pod uwagę, że kobiety to mniej więcej połowa populacji.
– Udział kobiet w polskim ekosystemie innowacji wciąż jest zbyt mały – ocenia Paulina Brym-Ciuba, prezeska Fundacji Startup Hub Poland. I tłumaczy, że wynika to głównie z historycznego „zadłużenia”. Chodzi o problem nierównej obecności kobiet i mężczyzn w zespołach wdrożeniowych, szczególnie w obszarach inżynieryjnych i na stanowiskach kierowniczych.
Problem staje się wyraźny, gdy analizujemy strukturę płci w polskiej nauce. Udział kobiet drastycznie spada na kolejnych szczeblach kariery naukowej. Wśród osób z tytułem magistra/magistra inżyniera oraz doktora kobiet jest odpowiednio 49 proc. i 51 proc. W grupie doktorów habilitowanych to 42 proc., a w całej grupie personelu B+R zatrudnionego w sektorze nauki to 45 proc. – wynika z raportu „Nauka w Polsce 2022” autorstwa Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego.
– Wśród profesury – rekrutującej się siłą rzeczy z najlepszych naukowców średnio o generację starszych od doktorów, mamy w Polsce tylko 27 proc. kobiet – zauważa szefowa Startup Hub Poland.
Jednocześnie wśród osób prowadzących działalność badawczo-rozwojową w naukach inżynieryjno-technicznych kobiety stanowią jedynie 28 proc.
Kobiety w nauce i technologiach to ogromny, nadal niewykorzystany potencjał. O sile tego potencjału mogą jednak świadczyć projekty technologiczne, które zostały już zrealizowane przez naukowczynie.
– Podczas 12 lat działalności Fundacji Startup Hub Poland obserwujemy, że kobiety stoją na czele najlepszych start-upów technologicznych. Przykładem jest Monika Gaszyńska – laureatka zeszłorocznego programu EWA (Empowering Women in Agrifood – red.) i jej start-up Serio, który oferuje zdrowe „sery” z łubinu. Doktor Katarzyna Borycka z Oasis Diagnostics opracowuje błyskawiczną diagnozę pod kątem niewidocznych urazów mięśni pelwicznych u kobiet po porodzie siłami natury. Anna Czubowicz i Nikoletta Buczek z NABIO – zwyciężczynie programu Energeia realizowanego przez Statup Hub Poland z Fundacją NASDAQ – pracują nad poprawą efektów i bezpieczeństwa radioterapii onkologicznej – wylicza Paulina Brym-Ciuba.
I dodaje, że to tylko kilka przykładów, bo wybitnych liderek w technologiach, które mają potencjał zrewolucjonizowania swojej dziedziny w skali światowej, jest o wiele więcej. Podkreśla też rolę programów „empowermentowych” dostępnych na polskim rynku startupowym, które pozwalają nowym startupowczyniom pozbyć się kompleksów i udowodnić, że są równie – jeśli nie lepiej – przygotowane do budowania konkurencyjnych przedsiębiorstw.
– Wierzę, że już za kilka lat w Polsce podczas spotkania biznesowego żadnemu mężczyźnie nie przyjdzie do głowy poprosić siedzącą obok dziewczynę o kawę, bo stereotypowo oceni, że skoro weszła do sali, to zapewne prosto z recepcji, żeby zebrać zamówienia od gości. Wierzę też, że za sektorem startupowym, w którym udział kobiet jest już stosunkowo wysoki, pójdą zmiany w nauce, korporacjach i przemyśle. To bez wątpienia – obok wyzwań środowiskowych – jedno z najważniejszych wyzwań mojego pokolenia – podsumowuje Paulina Brym-Ciuba. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.