wydanie cyfrowe

Z Jamajki muzyka, co miauczy i utyka

772329_big_photo_image_photo_image
Kamil Bednarek podczas koncertu na otwarcie Festiwalu Przystanek Woodstock w 2013 r. / fot. Daniel Adamski/Agencja Wyborcza.pl
W Polsce nie brakuje naśladowców Boba Marleya, choć niewielu osiąga komercyjny sukces. W każdym razie dopóki nie urozmaici swoich rytmów
Jest rok 1979. Bob Marley i grupa The Wailers nagrywają album „Survival”. Przez okładkę płyty „przepływa” brytyjski statek Brooks z niewolnikami na pokładzie, a do tego 49 flag państw Afryki i Oceanii. Spomiędzy pozornie spokojnych rytmów rodem z Jamajki (nie ulegajmy złudzeniu, bujająca muzyka to oręż przeciwko Babilonowi, czyli opresyjnemu systemowi o różnych obliczach) przebija mocny przekaz. Nawołuje do walki, aby każdy mógł decydować o swoim losie. Kiedy Marley z towarzyszami twardo...

Chcesz zobaczyć pełną treść artykułu?
* jeśli posiadasz wykupioną e-prenumeratę
Nasz serwis wykorzystuje wyłącznie najnowsze technologie, aby zapewnić użytkownikowi najwyższą jakość usług. Prosimy o zaktualizowanie przeglądarki, aby poznać pełne możliwości naszego serwisu. Pobierz Microsoft Edge, aby korzystać z serwisu.