wydanie cyfrowe

Przez Zakaukazie do Konstantynopola

739184_big_photo_image
Rosyjscy żołnierze pozują ze sztandarami tureckich oddziałów, które zostały zdobyte podczas wojny w latach 1915–1916 / fot. The Print Collector/Heritage Images/Getty Images
Ziemie leżące po południowej stronie Kaukazu carska Rosja wydzierała z tureckich rąk kawałek po kawałku przez ponad półtora wieku. Teraz Turcja może tam wrócić o wiele szybciej
Przyjaźń Recepa Tayyipa Erdoğana z Władimirem Putinem stanowi idealne potwierdzenie prawdziwości spostrzeżenia kardynała de Richelieu: „Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam”. Obaj jedynowładcy udają sojuszników, zarazem coraz zacieklej konkurując w różnych regionach świata – przy czym kolejne fronty otwiera Erdoğan. Choć trwa rozgrywka miedzy Rosją a Turcją o wpływy w Syrii oraz Libii, z początkiem października rozpoczęła się jeszcze istotniejsza gra. Wspierany przez...

Chcesz zobaczyć pełną treść artykułu?
* jeśli posiadasz wykupioną e-prenumeratę
Nasz serwis wykorzystuje wyłącznie najnowsze technologie, aby zapewnić użytkownikowi najwyższą jakość usług. Prosimy o zaktualizowanie przeglądarki, aby poznać pełne możliwości naszego serwisu. Pobierz Microsoft Edge, aby korzystać z serwisu.