wydanie cyfrowe

Hołd dla przedwojennych szyderców

706229_big_photo_image
Karykatura z 1932 r. przedstawiająca Skamandrytów: Jana Lechonia, Jarosława Iwaszkiewicza, Kazimierza Wierzyńskiego (w mundurach galowych) oraz Antoniego Słonimskiego i Juliana Tuwima (w cywilu) / fot. Tomasz Wierzejski/archiwum Muzeum w Stawisku/Fotonova
Uczestnicy debaty publicznej w Polsce mogą dziś co najwyżej pozazdrościć talentu i stylu międzywojennym publicystom, którzy z oczerniania swoich politycznych wrogów uczynili dzieło sztuki
Bądź przekonany: jeżeli o kimś mówisz źle – zawsze ci uwierzą” – twierdził Tadeusz Dołęga-Mostowicz. Na potwierdzenie tezy autora „Kariery Nikodema Dyzmy” można znaleźć tysiące dowodów. Zwłaszcza w ostatnich dwóch dekadach, od kiedy w Polsce starły się w boju dwie prawicowe partie. Zmaganiom tym towarzyszy publicystyczna walka, w której najlepsze pióra z obu obozów wspierają swoich faworytów i usiłują dopiec drugiej stronie. Od kilku lat retoryczną wojnę polsko-polską ubarwia lewica,...

Chcesz zobaczyć pełną treść artykułu?
* jeśli posiadasz wykupioną e-prenumeratę
Nasz serwis wykorzystuje wyłącznie najnowsze technologie, aby zapewnić użytkownikowi najwyższą jakość usług. Prosimy o zaktualizowanie przeglądarki, aby poznać pełne możliwości naszego serwisu. Pobierz Microsoft Edge, aby korzystać z serwisu.