Kot na kółkach zabierze dzieciom telefony. Pomysł nastolatki na walkę z cyfrowym uzależnieniem
Mój wymarzony nowy wynalazek to koci schowek. Jest to robot, który swoim wyglądem przypomina kota na kółkach. Jeździ on po osiedlach i zbiera telefony od dzieci, jednocześnie zapraszając je do wspólnej zabawy na świeżym powietrzu.
Robot ma bardzo trudne zadanie, ponieważ musi przekonać dzieci, że lepiej jest wyjść i pobawić się na dworze z rówieśnikami, niż siedzieć w domu samemu. Dużo osób, w tym dzieci, jest uzależnionych od elektroniki, np. komputerów, telefonów czy telewizji. Przez to coraz trudniej jest im zobaczyć świat, którym są otoczeni. Większość osób się tego wypiera, sądząc, że normalne jest sprawdzanie telefonu co 5 minut, oglądanie telewizji po kilka godzin dziennie czy granie całymi dniami na komputerze.
W dzisiejszych czasach technologie są bardzo mocno rozwinięte i towarzyszą nam w życiu na każdym kroku. Płacimy jednak za to wysoką cenę. Coraz mniej osób wychodzi na dwór, bojąc się, że nie będą miały co tam robić. To błąd. A robo-kot doskonale to pokazuje, kiedy zabiera rzeczy elektroniczne, zamieniając je na zaproszenie do wspólnej zabawy.
Uważam, że mój wynalazek bardzo przydałby się w dzisiejszych czasach, ponieważ pomagałby dzieciom znaleźć radość oraz prawdziwe szczęście w każdej chwili spędzonej na zabawie i spotkaniach z przyjaciółmi.
Zuzia Troć, 12 lat
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.