Dziennik Gazeta Prawana logo

Energetyka, czyli wszystkie ręce na pokład

6 września 2022

Gdzie leży klucz do bezpie czeństwa energe tycznego Polski? Wszędzie. A kto ma go szukać? Wszyscy

Bezpieczeństwo energetyczne, a także zapewnienie Polsce efektywnych i jak najczystszych źródeł energii (kolejność określeń nieprzypadkowa), zależy od działań władz centralnych. A także lokalnych. Oprócz tego również od środowisk nauki, biznesu czy wreszcie zwykłych obywateli, zwanych osobami fizycznymi, a także organizacji pozarządowych. Jak daleko taka wyliczanka może sięgać, najlepiej pokazuje przykład wędkarzy, którzy w obliczu katastrofy na Odrze okazali się ważnym ogniwem bezpieczeństwa ekologicznego polskich wód, co ma znaczenie również w kontekście energetyki. Zła gospodarka wodna jej nie pomaga.

Inny przykład: Polacy pokochali fotowoltaikę w swoich domach, to gorące uczucie wzmacniały korzystne regulacje.

Atom w różnej skali

Energetyczny egalitaryzm dotknął nawet – toutes proportions gardées – energetyki jądrowej. Państwo polskie już od czasów PRL buduje dużą elektrownię atomową… i buduje, i buduje, i w końcu na szczęście chyba ją zbuduje. Nieoczekiwanie okazało się jednak, że energetykę jądrową nad Wisłę mogą w krótkim czasie rozwinąć firmy.

Wszystko za sprawą reaktorów modułowych, SMR, które zamierzają stawiać konsorcja przemysłowych potentatów, na czele z PKN Orlen i Synthosem oraz KGHM Polska Miedź. Na tym jednak nie koniec. Pod koniec lipca list intencyjny w sprawie budowy SMR podpisały Legnicka Specjalna Strefa Ekonomiczna, Last Energy Poland (spółka koncernu z USA) oraz rodzima DB Energy. Pomysł jest taki, aby niewielkie reaktory zasilały najemców strefy. Na terenach LSSE ulokowało się 77 inwestorów z kraju i zagranicy. Planowana jest budowa 10 reaktorów SMR o łącznej mocy 200 MW. Dla porównania moc jednego reaktora KGHM ma wynieść 77 MW, planowana jest budowa 4–6, a w perspektywie 12 takich jednostek.

Inwestycja LSSE będzie realizowana w modelu offtake, czyli inwestor nie zakupi elektrowni, podstawą umowy będzie kontrakt na odbiór energii. Wartość inwestycji nie jest jeszcze znana, w przypadku KGHM mówi się o kwotach rzędu 1–2 mld dol., czyli ok. 4,7–9,4 mld zł według aktualnego kursu. Lubin dzieli od Legnicy nieco ponad 20 km, może się okazać, że Zagłębie Miedziowe stanie się zagłębiem atomowym.

Wodór łączy

Atomowa kula śniegowa nabiera w Polsce rozpędu, w całkiem przyzwoitym tempie toczy się już wodorowa. Jest to możliwe dzięki współpracy. To jedno ze słów-kluczy XXI w. O wartości współpracy, a właściwie szkodach płynących z jej braku, przekonaliśmy się podczas katastrofy na Odrze, kiedy to na pierwszej linii frontu znaleźli się wędkarze i lokalne społeczności. W administracji centralnej poleciały głowy na najwyższych stanowiskach, oby teraz było już tylko lepiej.

O ile – niestety – łatwo można wskazać w Polsce obszary, gdzie współpracy brakuje, o tyle w przypadku wodoru materializuje się bardzo interesujący scenariusz. Dzięki aktywności samorządów, m.in. Pomorza, Dolnego Śląska i Wielkopolski, z udziałem nauki i biznesu powstają w Polsce doliny wodorowe. Mają one zdynamizować prace nad zastosowaniem tego zasobu w różnych obszarach. Chodzi przede wszystkim o zielony wodór, czyli ekologiczny. Z kopią Doliny Krzemowej w Polsce nie wyszło, mamy za to Dolinę Lotniczą – może teraz uda się z wodorem? Warto zwrócić uwagę na ważny niuans. Węgiel, ropę czy gaz posiada się lub nie, karty rozdawała matka natura. Rozwój energetyki opartej na wodorze wymaga przede wszystkim innowacyjności. To ogromna szansa dla takich krajów jak Polska. Aby się urzeczywistniła, niezbędna jest aktywność władzy. Polska Strategia Wodorowa została oficjalnie ogłoszona w grudniu 2021 r. Oby szansa nie została zmarnowana przez kiepskiej jakości legislację – albo w ogóle jej brak.

Wachlarz możliwości

Wodór stał się również elementem idei 3W, którą rozwija Bank Gospodarstwa Krajowego. Za pozostałymi „w” kryją się węgiel i woda, przy czym w tym ostatnim przypadku chodzi przede wszystkim o efektywną gospodarkę.

BGK jako bank rozwoju chce wspierać różne środowiska w innowacyjnych projektach 3W i kreować platformy współpracy. Warto w tym kontekście odnotować obecność węgla. Chodzi o jego innowacyjne zastosowania, np. nowe materiały o cennych właściwościach fizykochemicznych, takie jak grafen. Niemniej nie sposób wykluczyć tego zasobu również jako tradycyjnego źródła energii. W zielonym, zrównoważonym świecie do niedawna było to nie do pomyślenia. Żyjemy jednak przede wszystkim w świecie nieprzewidywalnym, co pokazała pandemia czy atak Rosji na Ukrainę.

Planów związanych z rozwojem energetyki – na różnym etapie wykonania – jest zatem wiele, wyzwanie polega na tym, aby nie pozostały tylko… planami. Z realizacją nawet dobrych pomysłów i komercyjnym wdrożeniem ciekawych wynalazków miewamy w Polsce problemy. Jednak znów – mnogość projektów i zróżnicowanie podmiotów, które za nimi stoją, zwiększa szansę na sukces. U progu lat 20. XXI w. można powiedzieć, że energetyka nie może się opierać tylko na atomie. Albo tylko na wodzie, tylko na wodorze, tylko na węglu, fotowoltaice, sile wiatru etc. Musi to być miks, zarówno jeśli idzie o źródła, jak i działania podejmowane na różnych poziomach funkcjonowania państwa. Inaczej może wydarzyć się coś, czego bardzo byśmy nie chcieli: powtórka z kryzysowych lat 20. XX w. ©

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.