Dziennik Gazeta Prawana logo

W powstaniu swój udział mieli także ZUS-owcy

Oddziały Armii Krajowej opuszczają miasto po kapitulacji. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Oddziały Armii Krajowej opuszczają miasto po kapitulacji. Narodowe Archiwum Cyfrowenieznane
1 sierpnia 2022

Wielu pracownik ó w centrali i oddzia ł ó w w czasie okupacji bra ł o udzia ł w konspiracji i walczy ł o z broni ą w r ę ku na powsta ń czych barykadach. Ogromny by ł te ż wk ł ad lekarzy i piel ę gniarek ubezpieczalni, bezpo ś rednio podleg ł ych ZUS w szkoleniach ż o ł nierzy i sanitariuszek, a potem w organizacji i prowadzeniu szpitali polowych

Zakład Ubezpieczeń Społecznych powstał w 1934 r. i działał nieprzerwanie przez okres okupacji niemieckiej na terenach Generalnego Gubernatorstwa jako Hauptversicherungsanstalt, czyli Główny Urząd Ubezpieczeń.

Liczba pracowników ZUS zaangażowanych w podziemną działalność w Warszawie była znacząca. Spośród ok. 700 osób zatrudnionych w centrali przed wojną tylko w konspiracji wojskowej uczestniczyło ok. 60. Obok posiadających wyszkolenie wojskowe należeli do oddziału pracownicy nie mający żadnego przygotowania bojowego. Podlegali oni szkoleniu teoretycznemu i praktycznemu - można przeczytać we wspomnieniach. Oprócz tego działały grupy sanitarne.

Regularne oddziały

Przed wybuchem Powstania Warszawskiego w podziemiach bloków mieszkalnych przy ul. Puławskiej, należących do ZUS, powstała wytwórnia środków wybuchowych i magazyn broni. Do piwnicy, która oficjalnie pełniła funkcję składu szkła, przywożono dynamit i fabrykowano z niego granaty. Na trzy dni przed powstaniem rozwieziono je na posterunki.

Siedziba Centrali ZUS i szpital ubezpieczalni społecznej przed wojną mieściły się w gmachu przy ul. Czerniakowskiej 231 (po wojnie budynki zostały odbudowane i obecnie jest tam Samodzielny Publiczny Szpital Kliniczny im. prof. W. Orłowskiego Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego). W czasie Powstania Warszawskiego urządzono tam szpital.

Od pierwszego dnia powstania pracownicy Centrali ZUS brali w nim czynny udział z bronią w ręku. Walczyli w okolicach ul. Książęcej, Smolnej i Frascati. Tak wspominali te walki: Szczególnie trudna sytuacja dla walczących oddziałów i ludności przebywającej w rejonie ZUS powstała w sierpniu 1944 r. Rejon ten stanowił przesmyk łączący Śródmieście stolicy z Czerniakowem i ściśnięty był mocno z jednej strony przez pozycje niemieckie w gmachu YMCA i budynkach sejmowych, z drugiej zaś strony przez trzymany przez Niemców obszar mostu Poniatowskiego i Muzeum Narodowego do szpitala Łazarza ().

Zniszczona siedziba ZUS przy ul. Czerniakowskiej 231. Warszawa, sierpie
Zniszczona siedziba ZUS przy ul. Czerniakowskiej 231. Warszawa, sierpie

Gmach ZUS był punktem wypadowym dla grupy powstańców, która miała zaatakować Niemców w rejonie Frascati, i jednocześnie punktem zbornym dla drugiej grupy, składającej się w większości z pracowników ZUS. Grupa ta miała udać się stamtąd na punkt wypadowy znajdujący się przy ul. Smolnej.

W siedzibie ZUS, oprócz oddziałów powstańczych, schroniła się także spora grupa okolicznych mieszkańców. Zaopatrzeniem w żywność walczących oddziałów i służb pomocniczych oraz ludności cywilnej zajęła się kuchnia wojskowa korzystająca z wyposażenia dawnej stołówki pracowniczej.

Walki o budynki sejmowe

10 sierpnia siedziba ZUS została zabarykadowana, gdyż budynek znajdował się pod ciągłym ostrzałem Niemców. Łączność pomiędzy Śródmieściem a Czerniakowem została utrzymana przez szereg przejść podziemnych, rowów i barykad. Znajdujący się na Czerniakowskiej oddział ZUS-owców przerzucony został na ul. Konopnickiej i brał udział w akcji zdobywania gmachu YMCA, który stał się punktem wypadowym dla powstańczych oddziałów.

Jednym z ważniejszych zadań grupy złożonej z pracowników ZUS był podkop pod Sejm, który miał być, według planu dowództwa, zdobyty bez zniszczenia kompleksu parlamentarnych budynków. Tak wspominali te wydarzenia ich uczestnicy:

W dniu, w którym podkop był gotowy, wszystkie grupy z odcinka Frascati Al. Ujazdowskie złączyły się celem wspólnego uderzenia na Sejm. Niestety, na godzinę przed atakiem Niemcy otworzyli huraganowy ogień na nasze pozycje, zasypując z takim trudem przygotowany podkop.

Na odcinku Frascati grupa pracowników ZUS pozostała aż do momentu kapitulacji. Większość z pozostałych przy życiu dostała się do niewoli - zostali przewiezieni do obozu jenieckiego w zachodnich Niemczech.

Ci, którzy nie dostali się do niewoli, zostali ewakuowani do Krakowa. Komitet Koleżeński z krakowskiego oddziału ZUS zorganizował akcję pomocy dla warszawiaków i ich rodzin, z której skorzystało ponad 320 osób. Powstańcze szpitale również zostały ewakuowane do Krakowa. Ranni zostali rozlokowani w szpitalu tamtejszej ubezpieczalni. Jej pracownicy przeprowadzili procedurę uznania za rencistów ZUS części inwalidów powstańców, znajdujących się w szpitalach, dzięki czemu otrzymali oni zasiłki.

Lekarze z ubezpieczalni i sanitariuszki z ZUS

Lekarze, którzy byli zatrudnieni w ubezpieczalniach (podlegających bezpośrednio ZUS) w swoich prywatnych gabinetach często nie tylko opatrywali rannych w czasie akcji dywersyjnych, lecz także kolportowali podziemne czasopisma i składowali materiały opatrunkowe na wypadek wybuchu powstania. Prowadzili również tajne kursy dla sanitariuszek, wśród których były pracownice ZUS. W trakcie powstania pracowali w powstańczych szpitalach polowych.

Powstańcom służył też szpital ubezpieczalni społecznej przy ul. Czerniakowskiej. Pracownice Zakładu pełniły w nim służbę sanitarną.

() Pracują w szpitalu, asystują przy operacjach, wykonują zabiegi, pielęgnują. Czołgają się pod barykady po rannych i pod ogniem nieprzyjacielskim dźwigają bezwładne ciała. Na każdym stanowisku wykazują ofiarność i pogardę śmierci godną żołnierza Polski Walczącej - takie wspomnienia o swoich koleżankach zanotował jeden z ówczesnych pracowników ZUS. Szpital został niemal doszczętnie zniszczony w połowie września 1944 r.

Udzielanie pomocy rannemu na ulicy. Narodowe Archiwum Cyfrowe
Udzielanie pomocy rannemu na ulicy. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Tak opisywał to jeden z lekarzy:

W czasie Powstania Szpital Ubezpieczalni Społecznej od razu stanął do pracy, przybierając charakter polowego szpitala chirurgicznego i - pomimo stałego ostrzału z dwóch stron - do końca pełnił rolę najważniejszej placówki sanitarnej na Powiślu i bliskim Czerniakowie. W miarę postępującego zniszczenia wyższych kondygnacji szpital schodził coraz niżej, przy końcu już właściwie tylko w schronie i na parterze - do końca jednak czynne były równocześnie dwie sale operacyjne. 13 września o 15.00 szpital został zbombardowany przez samoloty nurkujące z niskiego lotu, mimo że był wyraźnie oznaczony flagami Czerwonego Krzyża.

W czasie bombardowania zginęło 150-200 osób spośród pracowników szpitala i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz chorych i rannych.

Magdalena Lewandowska

Przy opracowywaniu wykorzystano materiały zgromadzone przez Komisję Historyczną ZUS, znajdujące się w Archiwum Akt Nowych, wydawnictwo pamiątkowe pracowników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych Posterunek na Czerniakowskiej oraz artykuł Adama Wawrzeckiego i Stanisława Kłodzińskiego Praca konspiracyjna i straty osobowe Ubezpieczalni Społecznej w okupowanym Krakowie, Przegląd Lekarski, 1973, nr 1

partner

a0c73540-baeb-462e-a01c-01d9e26e4fad-ud236-zusnowerozwiniecie-37522654.jpg
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.