Transport i logistyka w innowacyjnych odsłonach
Pandemia sprawiła, że branża TSL nadrobiła opóźnienie w zakresie technologii względem innych sektorów. Co więcej, ani myśli zejść z tej ścieżki, szczególnie że chcą nią podążać również jej klienci
Cyfryzacja, digitalizacja oraz robotyzacja wkraczają obecnie we wszystkie realizowane procesy logistyczne, transportowe i dystrybucyjne. Firmy przekonały się, że mogą mieć one wpływ na organizację pracy czy zatrudnienie, a co za tym idzie - przekładać się na zyski. Sięgają więc po technologie, które nie tylko rozwiązują realne problemy i usprawniają procesy logistyczne, lecz także ograniczają szkodliwość wpływu działalności na środowisko.
- Wiele z ostatnio wdrażanych rozwiązań było podyktowanych potrzebą chwili, ale główny nurt to realizacja strategii długoterminowej. Rozwiązania zaimplementowane w minionym roku z jednej strony pozwoliły działać bez zakłóceń, z drugiej zaś otworzyły nowe perspektywy. Potwierdziło się przekonanie, że nie ma odwrotu od digitalizacji i można funkcjonować bez dokumentów w formie papierowej czy odręcznych podpisów - wyjaśnia dr inż. Grzegorz Lichocik, prezes Dachser Polska.
Kluczową rolę odgrywa automatyzacja procesów logistycznych, która jest wynikiem rosnącego zapotrzebowania na usługi związane z transportem i magazynowaniem oraz dynamicznego rozwoju e-commerce.
- Celem jest optymalizacja zasobów, aby osiągnąć maksymalną efektywność i wydajność. Pomaga w tym wykorzystanie półautomatycznych rozwiązań do kompletacji zamówień, które wspomagają pracowników w powtarzalnych lub trudnych czynnościach oraz robotyzacja procesów, czy też szeroka digitalizacja takich obszarów jak finanse, operacje czy HR - opowiada dr inż. Grzegorz Lichocik.
Guilhem Vicaire dyrektor ds. rozwiązań biznesowych w FM Logistic Central Europe, również podkreśla rosnące znaczenie robotów, które używane są głównie jako „przenośnik mobilny” do przewożenia towarów z punktu A do punktu B albo do dostarczania towarów do operatora.
- Stawiamy też na platformy automatycznie przekazujące informacje dla naszych klientów, platformy prezentujące ETA, czyli szacowany czas dostawy. Poza tym wdrażane są urządzenia mierzące przesyłki, autonomiczne lub półautomatyczne wózki widłowe, a także ramiona „robotyczne”, czy sensory Internet of Things - wymienia Zbigniew Kępiński, kierownik laboratorium Genius lab (R&D) w Grupie Raben, dodając, że automatyka odgrywa coraz większą rolę również w procesach biurowych. - Uwalniając setki, jeżeli nie tysiące godzin roboczych poświęcanych na żmudne, nudne, powtarzalne zadania, pozwalamy, aby pracownicy skupili się na rzeczach istotnych i nietuzinkowych, zwiększając tym samym poziom satysfakcji naszych klientów - uzupełnia.
Ale na tym nie koniec, bo do branży TSL wciąż przebijają się coraz nowsze rozwiązania. Należy do nich chociażby komputerowe widzenie i uczenie maszynowe. Technologia ta jest wykorzystywana do kontroli jakości linii produkcyjnej lub copackingowej, ale także do monitorowania poziomu zapasów.
- Przebijają się poza tym kamery 3D i rozszerzona rzeczywistość jako urządzenia pomiarowe, które pozwalają precyzyjnie zmierzyć ładunek niezależnie od jego kształtu i wymiarów. Pracujemy właśnie nad taką technologią - dodaje Guilhem Vicaire.
Kolejna sprawa to analiza danych w połączeniu z internetem rzeczy, która pozwala zwiększyć przewagę konkurencyjną firmom.
- Nasze systemy zarządzania pojazdami dystrybucyjnymi bazują na algorytmach, dzięki czemu możemy tak zaplanować trasy, by samochody realizując dostawy i odbiory przesyłek nie stały w korkach. To z kolei wpływa na efektywność całego procesu oraz skraca czas dostawy - mówi dr inż. Grzegorz Lichocik.
Na zalety analizy danych w połączeniu z internetem rzeczy zwraca uwagę też Zbigniew Kępiński. Podkreśla, że wprowadzenie czujników i wymiana szerokiego spektrum informacji o transportowanych towarach czy środkach transportowych, w powiązaniu z informacjami o ruchu ulicznym takimi jak korki czy incydenty drogowe, oraz możliwości szybkiego analizowania i reagowania na uzyskane na podstawie danych informacje biznesowe z całą pewnością zrewolucjonizują zagadnienia analizy efektywności łańcuchów dostaw.
Na coraz większą skalę pojawiają się również rozwiązania mające poprawić bezpieczeństwo i komfort pracy. Na przykład rzeczywistość wirtualna jest coraz częściej wykorzystywana do prowadzenia szkoleń z zakresu bezpieczeństwa.
- Mamy też do dyspozycji takie rozwiązania jak np. egzoszkielety, czyli technologię zmniejszającą ryzyko zaburzeń mięśniowo-szkieletowych, co przy pracy fizycznej jest kwestią bardzo ważną - mówi Guilhem Vicaire.
Wreszcie istotną kwestią są wyzwania związane z ekologią i ograniczeniem emisji gazów cieplarnianych. W związku z tym zwiększa się efektywność wykorzystywania przestrzeni ładunkowej pojazdów poprzez stosowanie kontenerów wymiennych czy wprowadzanie naczep typu mega, co wpływa na zmniejszenie emisji.
- W 11 miastach Europy do 2022 r. wdrożymy program bezemisyjnych dostaw do centrów miast, gdzie wykorzystujemy furgonetki i ciężarówki z napędem elektrycznym, a także rowery towarowe z elektrycznym wspomaganiem - dodaje Grzegorz Lichocik.
Branża nie kryje, że wdraża nowe technologie, bo realnie na nich zyskuje. Dają bowiem lepszy nadzór i kontrolę nad całym łańcuchem dostaw. Sprawiają też, że wiele decyzji można podjąć z wyprzedzeniem. To wpływa na zwiększenie odporności łańcuchów dostaw na zakłócenia.
- Doświadczenia z ostatnich miesięcy nauczyły menedżerów logistyki dokładniej analizować ryzyka, wymusiły zmianę podejścia do zarządzania zapasami, stworzenie alternatywnych scenariuszy dla różnych kanałów dostaw, a także staranniejszy wybór i dywersyfikację dostawców usług logistycznych. Pomagają w tym wysokiej jakości dane, które umożliwiają bardziej precyzyjne prognozowanie i planowanie - zaznacza Grzegorz Lichocik, dodając, że w jego firmie bezpieczeństwo łańcucha dostaw jest oparte na monitoringu przesyłek w czasie rzeczywistym. - Ponadto opracowaliśmy narzędzie ActiveReport, które monitoruje cały proces logistyczny, na każdym etapie łańcucha dostaw - uzupełnia.
Eksperci zwracają uwagę na jeszcze jedną korzyść. Według nich nowe technologie sprawiają, że firmy są coraz mniej zależne od czynnika ludzkiego, co sprawia, że więcej procesów jest standaryzowanych.
- Standaryzacja zaś jest kluczem do automatyzacji, więc jest to proces, który w pewnym sensie sam się napędza. Technologia pozwala też eliminować błędy, zapewnia bardzo dużą dokładność nawet w długotrwałych procesach - tłumaczy Guilhem Vicaire.
W związku z tym w branży panuje przekonanie, że przyszłość będzie należała do wszechobecnej sztucznej inteligencji i rozwiązań, które całkowicie zastąpią pracę ludzką.
- Jednak rola operatora logistycznego nie zniknie, nadal będzie on wspierał klienta w realizacji jego celów i planów biznesowych, z tą różnicą, że do wykorzystania będzie miał całą gamę rozwiązań cyfrowych ułatwiających i udoskonalających proces dostawy do finalnego użytkownika - zaznacza Zbigniew Kępiński.
Dlatego też inwestycje w nowe technologie są dziś jedną z głównych sił napędowych biznesu logistycznego.
Choć przez firmami jest jeszcze wiele wyzwań. Przede wszystkim nowe technologie wciąż są drogie w porównaniu do kosztów siły roboczej, zwłaszcza w regionie Europy Środkowej. Do tego jest to dziedzina, która prężnie się rozwija, więc wdrożone rozwiązania szybko się przedawniają.
- Po trzech latach często są już przestarzałe, trzeba więc o tym pamiętać decydując się na inwestycję - mówi Guilhem Vicaire.
Do tego dochodzi konieczność implementacji nowych technologii, co wymaga wiele nauki zarówno po stronie producenta, jak i po stronie korzystającego z rozwiązania.
- Trzeba nie tylko stworzyć odpowiednie warunki do spełnienia naszych oczekiwań, ale także dostosować środowisko pracy technologii podczas powielania rozwiązania na dużą skalę w różnych magazynach czy krajach, gdyż będą pojawiały się różnice w strukturze budynku, systemach IT czy wyposażeniu magazynu i procesach, więc efekty wdrożenia też mogą być inne - zauważa Guilhem Vicaire.
Wreszcie wyzwaniem jest stworzenie zasad współdziałania pomiędzy ludźmi a maszynami. Trzeba też pamiętać, że każda zmiana może rodzić opór, dlatego ważne jest, aby informować i wspierać pracowników w tym procesie.
- Niezwykle istotną kwestią jest bezpieczeństwo danych i procesów. Byliśmy jednym z pierwszych operatorów logistycznych, których system IT i proces rozwoju oprogramowania uzyskały certyfikację zgodnie z normą ISO 27001. Ponadto korzystamy z własnych centrów danych, a nad bezpieczeństwem systemów i aplikacji czuwa zespół specjalistów IT - mówi Grzegorz Lichocik. ©℗
Branża nie kryje, że wdraża nowe technologie, bo realnie na nich zyskuje. Dają bowiem lepszy nadzór i kontrolę nad całym łańcuchem dostaw. Sprawiają też, że wiele decyzji można podjąć z wyprzedzeniem
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.