Dziennik Gazeta Prawana logo

Gotowanie z niczego

1 czerwca 2020

W dobie koronawirusa, starajmy się jak najmniej wychodzić do sklepów i oszczędzać jedzenie

Oczywiście zawsze należy szanować pożywienie, lecz w tych czasach szczególnie. Nie ma sensu również robienia bardzo dużych zapasów, ponieważ można nie zdążyć zjeść wszystkiego, przed jego zepsuciem. Lodówka skrywa dużo skarbów, czasami warto głębiej do niej zajrzeć. Użyjcie wyobraźni i stwórzcie nowe, pyszne dania!

– Lubicie spaghetti? Jeżeli tak, to mam dla was idealny przepis na sos. W każdym domu znajdzie się trochę przecieru pomidorowego, odrobina wody, resztka pomidora, kawałek marchewki, końcówka papryki, kilka łyżek ketchup’u i jeżeli macie cukinię, to zawsze można dodać. Przyprawcie według własnych upodobań, ja dodaję zawsze sól, pieprz, bazylię, oregano i paprykę chili. Wszystko gotujemy na wolnym ogniu, czasami mieszając. Jak marchewka będzie miękka, dodajcie łyżkę serka śmietankowego do kanapek, i zmiksujcie. To wersja VEGE, jeżeli ktoś lubi, może dodać do tego jakieś mięso.

– Jakie jadacie zupy? Ja bardzo lubię zupę krem, która jest kolejnym przykładem na to, że można, nie trzeba wyrzucać resztek jedzenia. Można ją robić w różnych kolorach, w zależności od tego, jakie warzywa macie. Tutaj skupmy się na kolorze pomarańczowym. Potrzebujemy: wodę, kostkę rosołową, jeżeli macie dynię, to super, a jeśli wam jej brakuje, to możecie dodać więcej marchewki. Dodatkowo kawałek papryki czerwonej lub żółtej, trochę obranej cukinii, odrobinę kalafiora, a jeśli zostaną wam końcówki od szparagów, nie wyrzucajcie ich, ponieważ także możecie je dodać do tej zupy. W przypadku, kiedy macie trochę pietruszki lub selera, także wrzućcie je do garnka, przecież nic nie może się zmarnować. Miksturę przyprawiamy: imbirem, czosnkiem, solą i pieprzem. Jeżeli nie macie tych przypraw wystarczy, że dodacie sproszkowane curry. Po zagotowaniu dodajcie do naszej zupy serka śmietankowego, takiego do kanapek i całość zmiksujcie. Można zjeść tę zupę z przerobionym na grzanki, czerstwym chlebem.

– Często jadacie kaszę, lecz nie macie co do niej dodać? Nie martwcie się, przybywam z przepisem na pyszne dodatki! Moja mama jest wegetarianką, więc kasza w naszym domu to codzienny widok. Przyrządza ją z resztkami znalezionymi w lodówce. Ostatnio wyczarowała dodatek do kaszy, który zabarwił ja na różowo. Couscous zalewamy wrzątkiem, czekamy aż wsiąknie w niego woda. W międzyczasie, na oliwie, podsmażamy czosnek i cebulę, dodajemy jedną lub dwie pieczarki jak nam zostały, odrobinę papryki, i znalezioną końcówkę botwinki z małymi buraczkami. Całość mieszamy, smażymy i dodajemy ulubione przyprawy. Dolewamy troszeczkę wody i po chwili łączymy mieszankę z kaszą. Mieszamy, aż kasza zabarwi się na różowo. Na koniec kaszę posypujemy serem, jaki akurat mamy w domu – żółty, feta, oscypek, parmezan. Mam nadzieję, że moje kuchenne czarowanie zmotywowało was do próbowania swoich własnych pomysłów. Pamiętajcie: ogranicza nas tylko nasza własna wyobraźnia. ©

Melania Walento, 11 lat

Rysunki wykonali: Amina Khucheeva 15 lat, Mariam Khucheeva 9 lat, Bruno Dukaczewski 9 lat, Kajtek Purzycki 4 lata, Ola Peranowska 10 lat

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.