ESG i finanse: czas biegnie
Zrównoważony rozwój ma coraz większe znaczenie w kontekście pozyskiwania finansowania przez biznes. Choć nie każdy kredyt na rynku jest obecnie powiązany z czynnikami ESG, to w przyszłości firmy bez pomysłu na zrównoważony rozwój mogą zostać również bez finansowania
– Europa jest na początku procesu transformacji gospodarki i nie każde finansowanie jest oceniane przy użyciu kryteriów zrównoważonego rozwoju – mówi Marta Saracyn, menedżerka zespołu strategii ryzyka ESG w Banku Gospodarstwa Krajowego. Nie ma też żadnego mechanizmu, który powoduje, że firma nie otrzyma finansowania, bo nie spełnia określonych wymogów ESG. I nie ma jednolitych metodyk oceny ryzyka ESG, więc każda instytucja finansowa może je oceniać inaczej.
To jednak stan na teraz. Jak podkreśla ekspertka, trzeba pamiętać, że trwający proces transformacji zaostrza i uspójnia różne kryteria.
– To, że w tej chwili jest dosyć szeroki zestaw instrumentów wspierających przedsiębiorstwa niewpisujące się jeszcze w ramy zrównoważonego rozwoju, nie oznacza, że za 10 lat będzie podobnie – wskazuje. – Bycie niezrównoważonym może zaraz kosztować więcej nie tylko z perspektywy pozyskiwania środków, ale też przede wszystkim od strony ponoszonego ryzyka. Na przykład jeżeli przedsiębiorca nie uwzględni konieczności redukcji zapotrzebowania na drożejącą energię elektryczną, to będzie miał wyższe koszty prowadzenia działalności, a przez to będzie mu trudniej uzyskać środki finansowe nie tylko ze względu na ryzyko ESG, ale też ze względu na ogólne ryzyko finansowe takiego przedsiębiorstwa – podkreśla Marta Saracyn.
Dlatego wkalkulowanie ESG w działalność firmy może się opłacić, mimo że część rynku dostrzega w tym przykry obowiązek.
Zarządzanie ryzykiem
Z badania „2024 EY Europe Long-term Value and Corporate Governance Survey” wynika, że europejskie, w tym polskie, przedsiębiorstwa postrzegają zrównoważony rozwój jako obowiązek, związany przede wszystkim z raportowaniem, a nie szansę, pozwalającą przyspieszyć rozwój i wzrost własnej działalności.
– Takie podejście obserwujemy również wśród większości klientów sektora bankowego, którzy dopytują o oczekiwania branży finansowej i sposób uwzględnienia czynników ESG, szczególnie w kontekście oceny i analizy ryzyka kredytowego – mówi Mariusz Bartosewicz, dyrektor Biura Rozwoju Produktów ESG Bankowości Korporacyjnej i Internacjonalizacji w Banku Pekao S.A.
Ekspert wyjaśnia, w jaki sposób ESG wpływa na finansowanie firm w Pekao. Bank zalicza się do grona instytucji finansowych, które uwzględniają kwestie ESG w procesie analizy ryzyka kredytowego zawieranych transakcji, jak również w procesie ich monitorowania.
– Bank, wraz z oceną zdolności kredytowej i ryzyka kredytowego, ocenia ryzyko specyficzne transakcji, w szczególności ryzyko prawne, reputacji, ekologiczne, ryzyko nieprzestrzegania przez klienta zasad społecznej odpowiedzialności biznesu, prania pieniędzy i finansowania terroryzmu – tłumaczy Mariusz Bartosewicz.
W ocenie ryzyka ESG bank uwzględnia zaś ryzyko klimatyczne, środowiskowe i społeczne. Szczególnie ostrożnie traktuje zagrożenia wynikające m.in. z przechodzenia na gospodarkę niskoemisyjną i „odporną” na zmianę klimatu oraz zagrożenia wynikające z tzw. ryzyka fizycznego zmiany klimatu.
– Przyjęcie takiego podejścia nie jest wyłącznie inicjatywą własną banku, lecz w dużej mierze wynika z kolejnych pojawiających się regulacji, wytycznych organów nadzoru (takich jak Europejski Urząd Nadzoru Bankowego) oraz oczekiwań inwestorów (w tym międzynarodowych instytucji finansowych) – mówi Mariusz Bartosewicz.
– Niemniej, działając w oparciu i w zgodzie ze strategią, w segmencie korporacyjnym bank wspiera szczególnie klientów i projekty spełniające między innymi kryteria opisane w ramach zrównoważonego finansowania, przyjęte przez bank w ubiegłym roku – dodaje.
Marta Saracyn wyjaśnia, że instytucje finansowe zarządzają ryzykiem ESG w całości, co oznacza, że biorą pod uwagę zarówno czynniki środowiskowe, społeczne, jak i kwestie ładu korporacyjnego i te elementy są coraz bardziej obecne w strategiach banków, a także w ich politykach kredytowych.
– To pragmatyczne podejście związane z tym, że materializacja ryzyk po prostu kosztuje. Na przykład w przypadku firmy, która jest zależna od wody, bardzo duża susza powoduje straty, a w przypadku banku potencjalnie brak spłaty kredytu – tłumaczy.
Wskazuje też, że obecnie większość instytucji ocenia już ryzyko ESG, jednak w przypadku części banków nie przekłada się ono jeszcze na rating kredytowy. W przyszłości będzie się jednak przekładać, bo takie są założenia kolejnych aktualizacji unijnych przepisów. Banki będą musiały uwzględniać ryzyko ESG m.in. w ryzyku kredytowym. Ryzyko ESG będzie się też przekładało na wymogi kapitałowe dla banku, czyli na to, ile pieniędzy musi zostać zatrzymane przez bank na pokrycie ewentualnego ryzyka.
– W praktyce im wyższe będzie ryzyko ESG, tym droższy będzie ten kapitał dla podmiotów, które podnoszą to ryzyko w banku, bo bank będzie musiał zatrzymać więcej pieniędzy w rezerwie na wypadek realizacji ryzyka ESG, zamiast je zainwestować – tłumaczy Marta Saracyn.
Jak uzupełnia, termin pojawienia się nowych wymogów dla banków nie jest jeszcze pewny – prace nad prawem unijnym w tym obszarze trwają i zmiany mogą pojawić się nawet na ostatniej prostej. Chodzi o projekt rozporządzenia w sprawie wymogów ostrożnościowych (CRR – Capital Requirements Regulation), czyli przepisy, które nałożą na instytucje finansowe nowe obowiązki związane z zarządzaniem ryzykiem (nie tylko ryzykiem ESG).
Produkty dla zrównoważonych
Drugie dno portfela firm w kontekście zrównoważonego rozwoju to produkty powiązane z ESG. Na rynku przybywa bowiem zielonych kredytów, a także Sustainability Linked Loans, czyli finansowania powiązanego z realizacją różnych celów zrównoważonego rozwoju.
– To obecnie bardzo ważny trend – przyznaje Marta Saracyn. I podaje przykład oferty na finansowanie wspierające zrównoważony rozwój przygotowanej przez Bank Gospodarstwa Krajowego.
– To finansowanie, które jest powiązane ze spełnieniem przez firmę jednego z kryteriów technicznych dla wybranych branż wskazanych w Taksonomii zrównoważonego rozwoju Unii Europejskiej. Przykładem takiego kryterium jest przeprowadzenie przez firmę analizy inwestycji pod kątem oceny zagrożenia klimatycznego z zastosowaniem projekcji klimatu w perspektywie 10 lat. To kryterium, które może dotyczyć np. oczyszczalni ścieków – wyjaśnia menedżerka zespołu strategii ryzyka ESG w BGK.
Jak dodaje, nie jest tak, że na rynku dostępne są już tylko takie produkty i niewpisanie się przez firmę w ich ramy oznacza brak możliwości finasowania. Takie produkty w wielu przypadkach są jednak korzystniejsze. Cechują je niższa marża lub niższe opłaty, co przekłada się na niższy koszt finansowania.
– Jest też specjalna grupa Sustainability Linked Loans, gdzie utrzymanie niższej marży wiąże się z koniecznością spełniania ustalonych na początku wskaźników postępu, na przykład związanych z redukcją zapotrzebowania na wodę czy z redukcją śladu węglowego, natomiast finansowanie nie dotyczy bezpośrednio tego celu. Może to być finansowanie obrotowe, którego marża jest powiązana z osiągnięciem pewnych celów. Jeżeli nie zostaną one osiągnięte, marża zostanie podniesiona – tłumaczy Marta Saracyn.
Taki rodzaj kredytów powiązanych ze zrównoważonym rozwojem oferuje Pekao S.A. Bank zapewnia preferencyjne warunki finansowe, jeśli klient w wyznaczonym czasie osiągnie określone, mierzalne cele związane z ESG.
– Poszukujemy rozwiązań „szytych na miarę”, stąd ze wszystkimi klientami zainteresowanymi kwestiami ESG prowadzimy indywidualne rozmowy i wspieramy w wejściu na ścieżkę zrównoważonego rozwoju, między innymi poprzez Pekao Investment Banking – wskazuje Mariusz Bartosewicz.
Zrównanie istotności
Na przyszłość finansowania biznesu w zrównoważonej Europie warto spojrzeć również w szerszym kontekście regulacji związanych z ESG.
Jak zauważa Natalia Witkowska, ekspertka Instytutu ESG, zespołu doradczo-analitycznego działającego w ramach Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego, znajdujemy się obecnie w procesie nadawania kwestiom niefinansowym tego samego poziomu istotności co finansowym. Moment zrównania istotności informacji niefinansowych z finansowymi będzie oznaczać utrudniony dostęp do kapitału lub na niekorzystnych warunkach dla firm, których ujawnienia z obszaru ESG będą niewystarczające – ocenia.
Ekspertka przypomina też, że od 2023 r. banki są zobowiązane do ujawniania, jaka część ich inwestycji jest zgodna z Taksonomią UE, czyli w uproszczeniu – jaka część udzielonych przez nie kredytów to finansowanie na zrównoważone pomysły firm. A to prowadzi do wniosku, że dostęp do finansowania będzie łatwiejszy dla firm zgodnych taksonomicznie. Dlatego warto dokonać analizy zgodności z Taksonomią przychodów i wydatków inwestycyjnych firmy.
– Zamiast traktować ESG jako kolejny obowiązek, warto dostrzec w tym obszarze szansę, która w najbliższych latach może zapewnić przewagę konkurencyjną – podsumowuje Natalia Witkowska. ©℗
DO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.