Dziennik Gazeta Prawana logo

Inwestorzy chętnie kupują obligacje firm

19 czerwca 2024

Obligacje korporacyjne wracają do łask. To dobra wiadomość dla firm, które w taki sposób chcą pozyskać kapitał na rozwój działalności

Po pięciu miesiącach tego roku emitenci pozyskali ponad 1 mld zł z publicznych emisji obligacji korporacyjnych. Dla porównania w całym 2023 r. było to 1,35 mld zł. Popyt zgłoszony przez inwestorów wyniósł w tym roku aż 2,27 mld zł, tym samym przekraczając całość zapisów złożonych w 2023 r. w wysokości 1,967 mld zł. Dane te pokazują, że na rynku wciąż istnieje ogromny i tylko częściowo zaspokojony popyt na obligacje firm – podsumował w opublikowanym 17 czerwca komentarzu Szymon Gil, makler papierów wartościowych Michael / Ström Dom Maklerski.

Kolejka do zakupu

Szereg niekorzystnych zdarzeń od 2020 r., takich jak pandemia, atak Rosji na Ukrainę, gwałtowny wzrost inflacji, a następnie stóp procentowych, spowodował głęboką zapaść rynku obligacji korporacyjnych. Symptomami tego były odpływy netto z funduszy obligacyjnych. Przez kilka lat udawało się uplasować jedynie nieliczne emisje, i to będące rolowaniem zapadających papierów.

– Mniej więcej od połowy 2023 r. trend się odwrócił i rynek zyskał nową dynamikę. Obligacje wracają do łask inwestorów. Rosnący popyt przekłada się na zainteresowanie emitentów, którzy znowu mogą liczyć na uplasowanie dużych wolumenów swoich obligacji na atrakcyjnych dla siebie warunkach. Sukcesy kolejnych emisji przyciągają kolejnych chętnych i wykorzystanie tej formy finansowania istotnie wzrasta – komentuje Bogdan Palinowski, dyrektor Biura Finansowania Inwestycyjnego w PKO Banku Polskim.

Zdaniem ekspertów dobra sytuacja to efekt atrakcyjnego oprocentowania obligacji, płynności rynku Catalyst oraz rosnących aktywów inwestorów instytucjonalnych. Nie bez znaczenia jest też wzrastająca świadomość emitentów, którzy dostrzegają korzyści w pozyskiwaniu tą drogą kapitału na kolejne inwestycje.

– Wciąż mamy dobrą sytuację na rynku długu korporacyjnego. Większość emisji obligacji korporacyjnych sprzedaje się z nadsubskrypcją – zaznacza Marcin Nowak, dyrektor Wydziału Bankowości Inwestycyjnej Dom Maklerski BDM. Do tego, jak dodaje, duży popyt ze strony inwestorów pozwala emitentom na obniżanie oprocentowania obligacji, w porównaniu do emisji sprzed kwartału, dwóch czy trzech.

Dziś popyt na obligacje pochodzi nie tylko ze strony inwestorów instytucjonalnych, dzięki temu, że TFI miały duże napływy do swoich funduszy dłużnych w minionych miesiącach, lecz także indywidualnych.

Co prawda maj, jak odnotował w komentarzu Szymon Gil, przyniósł lekkie ochłodzenie, w postaci tylko trzech emisji obligacji korporacyjnych na łączną kwotę 102,5 mln zł, ale zainteresowanie inwestorów nadal przekracza podaż.

– Nic nie zapowiada osłabienia popytu na ten rodzaj instrumentu ze strony spółek i inwestorów. Popyt na obligacje korporacyjne w dużej mierze zależy od poziomu rynkowych stóp procentowych. Rynek spodziewa się w przyszłości obniżek, niemniej nie zakładamy diametralnego spadku w krótkim odstępie czasu. Aktualnie jest wiele podmiotów zainteresowanych tą formą finansowania rozwoju, a inwestorzy, zarówno detaliczni, jak i instytucjonalni, coraz częściej rozważają obligacje jako atrakcyjną formę inwestowania kapitału. Wierzymy w stabilny rozwój rynku obligacji z korzyścią dla emitentów i obligatariuszy – mówi Anna Kaczor, zarządzająca projektami w departamencie bankowości inwestycyjnej Noble Securities.

Dla kogo ta droga

Obligacje korporacyjne są wiec dobrym sposobem na pozyskanie kapitału, który może być przeznaczony na zwiększanie skali działalności, na inwestycje w zakup gruntów, urządzeń, nowych portfeli wierzytelności, jak również na refinansowanie istniejących zobowiązań, w tym wykup wyemitowanych poprzednio obligacji i spłatę kredytów bankowych.

Anna Kaczor wśród powodów emisji wymienia dywersyfikację źródeł finansowania, uzupełnienie finansowania dłużnego – na przykład pozyskanie w pewnej części środków na wkład własny do planowanych inwestycji, jako element finansowania bankowego.

– Odpowiednie zaplanowanie procesu (ustalenie terminu spłaty odsetek i zapadalności obligacji) pomaga emitentom skutecznie zarządzać przepływami pieniężnymi i terminowo spłacać swoje zobowiązania do obligatariuszy i innych kapitałodawców – mówi ekspertka.

Wśród zainteresowanych emisją wymienia też podmioty, które nie otrzymają w potrzebnym im czasie finansowania ze strony banków.

– Emisja obligacji może być atrakcyjnym rozwiązaniem dla przedsiębiorstw z uwagi na większą elastyczność podmiotów pośredniczących w oferowaniu tego instrumentu, w porównaniu do długotrwałych procedur bankowych – ocenia.

– Zróżnicowanie celów emisji jest pochodną segmentacji emitentów. Deweloperzy poszukują środków na wkład własny, wymagany przez banki do udzielenia kredytów budowlanych. Banki, poprzez emisje obligacji typu senior non preferred, poprawiają swoje wskaźniki kapitałowe zgodnie z regulacjami MREL. Firmy windykacyjne finansują zakup kolejnych portfeli wierzytelności – wymienia Bogdan Palinowski.

Dziś na emisję obligacji korporacyjnych decydują się przede wszystkim deweloperzy oraz podmioty finansowe, jak banki, spółki leasingowe, deweloperzy komercyjni, mieszkaniowi oraz firmy windykacyjne. Dlatego emisje podmiotów z innych branż są bardzo wyczekiwane przez rynek. Generalnie inwestorzy preferują duże spółki, o dobrym standingu finansowym, czytelnej strategii i jasnym modelu biznesowym.

– Atutem jest ogólnopolski lub globalny zasięg działalności oraz rozpoznawalna marka. Dużo łatwiej jest spółkom, które są już obecne na rynku kapitałowym, ponieważ decyzja o nabyciu emitowanych przez nie obligacji wymaga od inwestorów mniejszego nakładu pracy analitycznej – wyjaśnia Tomasz Mierzejewski, kierownik Zespołu Transakcji Hybrydowych w PKO Banku Polskim.

Poza tym o sukcesie emisji decydują wyniki finansowe emitenta, ocena ratingowa, ale też zabezpieczenie, które ma przełożenie również na oprocentowanie. Patrząc szerzej, nie bez znaczenia jest ogólna sytuacja makroekonomiczna kraju i branży.

Poza tym emisja obligacji korporacyjnych to dobre rozwiązanie dla spółek, które mimo dobrej kondycji finansowej nie mają – z różnych powodów – dostępu do kredytów.

– Banki wymagają twardego zabezpieczenia udzielanego finansowania, wprowadzają kowenanty do umów kredytowych oraz przede wszystkim nie dostarczają takich wolumenów finansowania jakich oczekuje dany przedsiębiorca. Tutaj jest miejsce na obligacje, które mogą być bardziej elastycznym instrumentem dla przedsiębiorcy, uzupełniać finansowanie bankowe i przede wszystkim dywersyfikować źródła finansowania – zauważa Marcin Nowak.

Z drugiej strony należy pamiętać, że dług bankowy jest z reguły tańszy niż finansowanie obligacyjne. Choćby ze względu na marżę, która jest 2–3 razy niższa.

– Marże związane są z tym, że obligacje korporacyjne charakteryzują się wyższym poziom ryzyka od skarbowych, tym samym inwestycja w obligacje powinna zostać poprzedzona stosowną analizą ryzyka kredytowego emitenta – wyjaśnia Igor Więckowski, kierownik projektu w Wydziale Obsługi Emisji DM BOŚ SA. I dodaje, że z kolei poziom ryzyka i zmienności jest niższy w porównaniu z akcjami.

Emitenci dzięki obligacjom zyskują większą elastyczność w wydatkowaniu środków z emisji niż przy kredycie. Ich zaletami względem kredytu są też dłuższy okres zapadalności i elastyczniejsze warunki finansowania.

Czas emisji pozostaje praktycznie niezmieniony od lat i zależy od jej trybu. Przygotowanie emisji prospektowej dla nowego emitenta trwa 2–3 kwartały, bez prospektu to może być od kilku tygodni do kilku miesięcy.

– W przypadku ofert publicznych konieczne może być przygotowanie prospektu inwestycyjnego, memorandum inwestycyjnego, co istotnie wydłuża proces – tłumaczy Igor Więckowski, zaznaczając, że jego długość jest też zależna od skomplikowania transakcji, czyli od tego, czy jest emisja jest zabezpieczona, czy papiery będą wprowadzone do obrotu, czy emisja jest kierowana do jednego lub wielu inwestorów.

– Co do zasady przeprowadzenie pierwszej emisji obligacji jest znacznie bardziej czasochłonne w porównaniu z kolejnymi ofertami – uzupełnia.

Eksperci zwracają uwagę, że przez kolejne zmiany regulacyjne proces emisji komplikuje się i profesjonalizuje. Obecnie przeprowadzenie emisji nie jest praktycznie możliwe bez współpracy z wyspecjalizowanymi podmiotami, które posiadają odpowiednią wiedzę i doświadczenie, przede wszystkim bankami, biurami maklerskimi oraz kancelariami prawnymi. ©

PA

Rynek obligacji korporacyjnych w 2024 r.
Rynek obligacji korporacyjnych w 2024 r.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.