Dziennik Gazeta Prawana logo

Trudne warunki sprzyjały rekordom

24 kwietnia 2024

Mimo wielu wyzwań ubiegły rok okazał się dobry dla branży ubezpieczeniowej. Nie tylko spadła kwota wypłaconych odszkodowań i ubezpieczeń, lecz także zwiększyła się liczba i wartość polis. W tym roku sektor czeka kolejny sprawdzian

W 2023 r. ubezpieczyciele zebrali 78,9 mld zł ze sprzedaży polis. To o 9 proc. więcej niż w 2022 r. i oznacza przyspieszenie wzrostu. W 2022 r. w porównaniu z 2021 sprzedaż zwiększyła się o niecałe 5 proc. Nie bez znaczenia dla osiągniętego wyniku była inflacja, ale trzeba odnotować wzrost liczby sprzedanych ubezpieczeń. W dziale pierwszym, czyli ubezpieczeniach osobowych, mowa w sumie o 11,82 mln polisach, a w dziale drugim, czyli ubezpieczeniach majątkowych, o 73,9 mln sztuk. To odpowiednio o 0,9 proc. i 3,8 proc. więcej niż rok wcześniej.

– Inflacja obecnie wyraźnie wyhamowała, ale jeszcze w ubiegłym roku była rekordowo wysoka. W 2023 r. ubezpieczyciele mierzyli się w związku z tym z presją inflacyjną, wysokimi cenami robocizny, materiałów budowalnych, części samochodowych czy procedur medycznych. Rosnące ceny musiały więc znaleźć odzwierciedlenie w kosztach ochrony ubezpieczeniowej. Mimo wyższych kosztów polis ich liczba w ubiegłym roku nie zmalała – komentuje Grzegorz Prądzyński, prezes zarządu Polskiej Izby Ubezpieczeń (PIU).

Ubezpieczyciele intensywnie pracowali nad tym, aby zmniejszyć zjawisko niedoubezpieczenia. Ochrona ubezpieczeniowa w domowych budżetach to pozycja, którą często się ogranicza w trudnych czasach. Ubezpieczyciele uświadamiali klientom, że sumy ubezpieczenia powinny pozwolić odtworzyć majątek czy odbudować mieszkanie lub dom przy obecnych cenach robocizny i materiałów. A te ze względu na inflację są istotnie wyższe niż jeszcze kilka lat temu. Dom, którego koszt wybudowania trzy lata temu wynosił 500 tys. zł, w tym roku może być nawet o 30 proc. droższy.

Branża może zaliczyć ubiegły rok do udanych, również wziąwszy pod uwagę kwotę wypłaconych odszkodowań i świadczeń ubezpieczeniowych. W 2023 r. wyniosła ona 44,2 mld zł, wobec 44,4 mld zł rok wcześniej.

– Rok 2023 był spokojny pod względem gwałtownych zjawisk pogodowych i katastrof, w przeciwieństwie do rekordowego wręcz pod względem wypłat 2022 r. Odszkodowania związane z żywiołami oraz pozostałymi szkodami rzeczowymi wyniosły 4,2 mld zł, czyli o 0,3 proc. mniej niż w 2022 r. W ubezpieczeniach życiowych wypłaty wróciły do poziomu sprzed pandemii i obecnie odzwierciedlają aktualną sytuację związaną ze śmiertelnością Polaków – tłumaczy Grzegorz Prądzyński.

Wyzwania minionego roku

W przypadku najbardziej wrażliwych dla konsumentów produktów ubezpieczyciele starali się jednak utrzymać ceny na jak najniższym poziomie. Wszystko po to, by nie stracić klientów. Przykładem jest OC komunikacyjne. To przełożyło się jednak na wynik techniczny w tych ubezpieczeniach. Pierwszy raz od 2016 r. był on ujemny i wyniósł za 2023 r. -94 mln zł.

– Polscy kierowcy chcieliby, by cena się nie zmieniała i była jak najniższa. To zrozumiałe, podwyżki dotyczą wszystkich, a rosnące koszty odszkodowań tylko tych, którzy mieli szkody, czyli 3–4 proc. kierowców. W tym segmencie koszty szkód rok do roku wzrosły o kilkanaście procent. Ubezpieczyciele muszą uwzględniać wyższe koszty części, robocizny, ale też znaczący wzrost kosztów procedur medycznych. Ceny będą tu wzrastały, mamy nadzieję, że podwyżki będą systematyczne i powolne, a nie skokowe. O tym jednak indywidualnie decydują zakłady ubezpieczeń – mówi prezes PIU.

Roger Hodgkiss, prezes zarządu Generali Polska, dodaje, że w ostatnich miesiącach widać tendencję do urentowniania produktu i podnoszenia cen przez poszczególnych graczy na rynku.

Jeśli chodzi o rolnictwo, to mijający rok przyniósł znaczący spadek cen upraw, co przełożyło się na mniejsze sumy ubezpieczenia, a te – na składkę. Przypis składki z tego produktu na całym rynku jest więc niższy niż rok temu. Nie zmienia to jednak faktu, że rolnicy coraz chętniej i szerzej się ubezpieczają, przekazując część ryzyka prowadzenia gospodarstwa ubezpieczycielowi.

– To już nie tylko obowiązkowe zakresy, lecz także rozszerzenie o dodatkowe klauzule oraz ubezpieczenia płodów czy maszyn, by w razie potrzeby otrzymać niezbędną pomoc i uratować płynność biznesu. Spodziewam się dalszego rozwoju tego sektora w kolejnych latach, szczególnie że nagłe zjawiska pogodowe są coraz częstsze i mniej przewidywalne – mówi Roger Hodgkiss.

W przypadku ubezpieczeń mieszkań sytuacja okazała się stabilna. Ożywienie na rynku nieruchomości zainicjowane przez preferencyjne kredyty przełożyło się na wzrost potencjału rynku. Początek 2024 r. nie przyniósł zwiększonej liczby anomalii pogodowych, a inflacja wyhamowała. Stworzyło to możliwość do podjęcia działań choćby w zakresie polepszenia warunków ochrony.

– Niezależnie od łagodniejszej pogody na początku roku zakłady ubezpieczeń będą koncentrować swoje działania na wdrażaniu mechanizmów umożliwiających lepszą ocenę ryzyka w zdarzeniach klimatycznych, np. dostosowania taryf do regionalnych map występowania zagrożeń – uważa Roger Hodgkiss.

W przypadku firm utrzymująca się w minionym roku na wysokim poziomie inflacja sprawiła, że odpowiedzialni za podmioty gospodarcze menedżerowie mieli coraz większą skłonność do aktualizowania sum ubezpieczenia, by w razie zdarzenia otrzymać odpowiednie, pozwalające naprawić zniszczenia odszkodowanie.

Natomiast najlepiej wypadł w ubiegłym roku segment ubezpieczeń na życie, dzięki czemu branża odzyskała zyskowność po trudnych latach covidowych. Jeśli chodzi o ten rok, to ubezpieczyciele zwracają uwagą na Rekomendację U, która wpłynie na ubezpieczenia CPI (spłaty kredytu) w bancassurance. Jeśli chodzi natomiast o ceny, to zdaniem przedstawicieli rynku pozostaną one raczej stabilne w ubezpieczeniach na życie. Natomiast w zdrowotnych powinny rosnąć, ze względu na dużą inflację notowaną w usługach medycznych.

Rekordowe wyniki

Mimo wielu wyzwań i trudności wyniki finansowe ubezpieczycieli nie tylko nie ucierpiały, ale wręcz wzrosły. Dla większości 2023 r. okazał się historycznie najlepszy. PZU poinformowało, że zysk netto grupy wyniósł 5,77 mld zł, wobec 3,374 mld zł rok wcześniej. A wszystko to przy przychodach brutto z ubezpieczeń w wysokości 26,87 mld zł, co oznaczało wzrost o ponad 8 proc.

Warta osiągnęła w 2023 r. łącznie ponad 10,7 mld zł składki przypisanej brutto w spółce majątkowej i życiowej, czyli o 16,7 proc. więcej niż rok wcześniej. W 2023 r. obie spółki Warty – majątkowa i życiowa – zanotowały łącznie 906 mln zł zysku netto, wobec 762,6 mln zł w 2022 r.

Z kolei PKO Ubezpieczenia z grupy PKO Banku Polskiego osiągnął wynik finansowy netto w wysokości 190 mln zł i wzrost przypisu składki w obydwu spółkach (PKO Życie TU i PKO TU). Jak mówią przedstawiciele firmy, nie tylko dlatego był to dobry rok.

– Zrealizowaliśmy też następny ważny krok w kierunku poszerzania oferty ubezpieczeń niepowiązanych z produktem bankowym. Z sukcesem wprowadziliśmy na rynek nową ofertę ubezpieczenia komunikacyjnego, które jest kolejnym, nowoczesnym i cyfrowym produktem w naszej ofercie. Osiągnęliśmy też bardzo dobre parametry w zakresie satysfakcji klientów. Wskaźnik NPS w grudniu 2023 r. wyniósł 52 proc. W minionym roku wyjątkowym sukcesem było osiągnięcie 6 proc. udziału w rynku ubezpieczeń mieszkań – mówi Leszek Skop, prezes zarządu PKO Ubezpieczenia.

Unum Życie TUiR na koniec 2023 r. odnotowało wzrost przypisu składki brutto o 24 proc., który wyniósł 524 mln zł. Zysk netto to 14,9 mln zł. Spółka zwiększyła w ten sposób dwukrotnie swój udział w rynku od 2018 r.

– Chcemy utrzymać szybkie tempo wzrostu i otwieramy nowe oddziały. W tym roku powstaną w Poznaniu, Lublinie i Białymstoku. W ramach naszej strategii uruchomiliśmy sieć własną agentów, którzy docierają z ofertą ubezpieczeń grupowych do małych i średnich przedsiębiorstw. Nieprzerwanie otaczamy ochroną duże korporacje z pomocą współpracujących z nami brokerów. Rośnie też grono naszych klientów indywidualnych, których wspiera 300 Life Protection Advisorów – opowiada Aneta Podyma, prezes zarządu Unum Życie TUiR.

UNIQA w Polsce natomiast osiągnęła w 2023 r. rekordowy przypis składki na poziomie 4,63 mld zł, co oznacza wzrost o 10,8 proc. rok do roku. Ubezpieczyciel przekroczył tym samym próg 1 mld euro. W tym okresie wzrosła dwukrotnie rentowność, zysk brutto sięgnął poziomu 350 mln zł.

Wyzwania na przyszłość

Wśród wyzwań na 2024 r. wymieniane są te związane ze zmianami klimatu oraz z transformacją energetyczną. Ta ostatnia nie może się odbyć bez ubezpieczeń. To kosztowny proces, który wymaga odpowiednich gwarancji. Inwestycje w nową energię wymagają ubezpieczeń na każdym etapie powstawania – od projektu po wykonanie np. farmy wiatrowej czy słonecznej.

– Nie mówiąc o naszym udziale w zabezpieczaniu elektrowni atomowych. To przed nami, ale już rozmawiamy o tym, jaki model w Polsce będzie skuteczny, jakie doświadczenia z innych krajów wykorzystać – mówi Grzegorz Prądzyński i dodaje, że wiele ryzyk w dzisiejszych realiach wymaga podjęcia bardzo intensywnej współpracy z państwem. Partnerstwo publiczno-prywatne dotyczące m.in. zmian klimatycznych na pewno będzie czynnikiem wzmacniającym rozwój ubezpieczeń w tym segmencie. Jest też konieczne wobec wyzwań związanych ze zmianami demograficznymi.

– Od lat postulujemy, by ubezpieczenia stały się częścią systemu opieki zdrowotnej. Państwo może wesprzeć osoby inwestujące w swoje zdrowie i polisy zdrowotne, np. tworząc system ulg i zachęt podatkowych. Możliwe jest też stworzenie przestrzeni dla ubezpieczeń komplementarnych, co oczywiście wymaga konsensusu politycznego w sprawie koszyka świadczeń gwarantowanych – dodaje Grzegorz Prądzyński.

Wyzwaniem na przyszłość pozostaje też kwestia ubezpieczeń opiekuńczych dla seniorów, ważna w obliczu starzenia się społeczeństwa i zmian socjologicznych związanych z odejściem od modelu rodziny wielopokoleniowej. Kolejną kwestią jest wsparcie dla produktów emerytalnych w obliczu sytuacji demograficznej i malejącej stopy zastąpienia.

Branża spodziewa się też ogromu prac związanego z legislacyjną aktywnością Unii Europejskiej. Unijne akty prawne wymagają od firm dużego wysiłku związanego z ich wdrażaniem. Szczególnie że regulacje tworzą ogólnoeuropejskie standardy, które np. nie uwzględniają różnic historycznych w poszczególnych krajach, tradycji, przyzwyczajeń klientów, poziomu zamożności społeczeństw. Może to prowadzić do ograniczenia sprzedaży niektórych produktów

– W Polsce np. ubezpieczyciele płacą podatek od aktywów. Jesteśmy jedynym krajem w Europie – obok Węgier, choć tam ten podatek jest minimalny – w którym funkcjonuje takie obciążenie dla ubezpieczeń. Siłą rzeczy musimy więc liczyć się z wyższymi kosztami działalności ubezpieczeniowej, a w konsekwencji jesteśmy mniej konkurencyjni wobec ubezpieczycieli z innych rynków – zauważa Grzegorz Prądzyński. ©

PA

Wartość składek ubezpieczeniowych (w mld zł)
Wartość składek ubezpieczeniowych (w mld zł)
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.