Dziennik Gazeta Prawana logo

Śląski duch pasji

7 grudnia 2023

Najsłynniejszym duchem Śląska jest dobry Skarbnik. Jeśli jednak zagłębić się w region i spojrzeć na jego mieszkańców, to można ujrzeć zupełnie innego ducha – żywego i obecnego tam od wielu lat

Mocna budowa, kolorowe tarcze na skrzydłach – to niektóre cechy charakterystyczne dla śląskiego tarczowego, gołębia wyhodowanego z kilku ras na terenie Śląsku. Wydarzyło się to ok. 200 lat temu, w I połowie XIX w. Jak odnotowuje Polski Związek Hodowców Gołębi Rasowych i Drobnego Inwentarza, ptak ten jest dość licznie hodowany w większości miast śląskich.

– Najprawdopodobniej praprzodkiem śląskich tarczowych są licznie hodowane na Śląsku sportowe i gołębie pocztowe. (…) Śląskie tarczowe to piękne i silne gołębie, bardzo samodzielne, odporne, o doskonale rozwiniętym instynkcie macierzyńskim i dobrej orientacji przestrzennej – podaje serwis Zlotygolab.pl.

Niedawno, bo 2 grudnia podczas wystawy w Łącku, można było zobaczyć pokaz ocen śląskiego tarczowego, który przeprowadził Polski Klub Śląski Tarczowy.

W swojej pracy z 2002 r. „Gołębiorze na Górnym Śląsku: rozważania o subkulturze hodowców gołębi”, Dorota Świtała-Trybek z Uniwersytetu Opolskiego (obecnie profesor tej uczelni), pisała o dwóch podstawowych grupach na Śląsku: trzymających gołębie, ale nienależących do żadnego związku (to właśnie gołębiorze), oraz o hodowcach – zrzeszonych i biorących udział w zawodach.

Trzymanie gołębi ma na Śląsku długą historię. Jak podaje Polski Związek Hodowców Gołębi Pocztowych, pierwsze zrzeszenie hodowców gołębi powstało właśnie w tym regionie w Zabrzu w 1905 r. Po odzyskaniu niepodległości istniało kilkanaście towarzystw o lokalnym zasięgu. W 1926 r. doszło do ich zjednoczenia pod nazwą „Zjednoczenie Polskich Stowarzyszeń Hodowców Gołębi Pocztowych na Rzeczpospolitą Polską”.

W 1946 r. w Krakowie odbył się ogólnopolski zjazd okręgowych grup lotowych i towarzystw hodowców gołębi pocztowych. Wówczas powołano Polski Związek Hodowców Gołębi Pocztowych. Dwa lata później w Katowicach zorganizowano pierwszą ogólnopolską wystawę gołębi pocztowych.

Powodów spopularyzowania hodowli gołębi na Śląsku było kilka. Na początku ważny był walor użytkowy, podobnie jak w przypadku drobiu. Potem, wraz z dynamicznym rozwojem regionu, przeważyła pasja.

Taka zmiana podejścia nie była wyjątkiem. Jak odnotowało Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, pod koniec XIX w. „właściciele kopalń wspierali zakładanie ogródków działkowych lub wznosili domy wielorodzinne z ogródkami umożliwiające uprawę roślin oraz hodowlę zwierząt. Z biegiem lat aktywność ta przestała być ekonomiczną koniecznością, a stała się zajęciem realizowanym w czasie wolnym wyłącznie dla przyjemności bytowania z naturą w przestrzeni miejskiej”. Wachlarz dostępnych możliwości spędzania czasu był coraz szerszy. „Kopalnie wspierały działalność różnorodnych stowarzyszeń, np. gimnastycznych, śpiewaczych, umożliwiając im m.in. spotkania w pomieszczeniach zakładów. W początku XX wieku zaczęto także organizować pierwsze orkiestry kopalniane. Jednocześnie wiadomo, że górnicy sami chętnie muzykowali czy hodowali drobne zwierzęta (kanarki, króliki)” – czytamy na stronie muzeum.

Warto dodać, że zwierzęta obecne były też pod ziemią, na przykład kanarki ostrzegały swoim zachowaniem przed zagrożeniem metanowym.

Obok hodowli zwierząt czy sportu, górnicy realizują się na wielu innych polach. Zmieniający się krajobraz Śląska sprzyja pasjonatom fotografii. Chcą oni utrwalać dla siebie, ale i przyszłych pokoleń widoki, które już niedługo mogą przejść do przeszłości. Obiekty poprzemysłowe, które są zamykane, zyskują nowe życie. Przykładem może być teren po dawnej kopalni węgla kamiennego w bytomskiej dzielnicy Rozbark, gdzie powstało Centrum Sportów Wspinaczkowych i Siłowych, największe w Polsce. Co, oczywiście, sprzyja rozwojowi kolejnych pasji, właściwych dla takiego miejsca.

Wśród górników są również malarze i pisarze. Tej ostatniej pasji po pracy oddaje się Grzegorz Tutas-Czupryński, pracownik kopalni Pniówek. Dwa tygodnie temu wydał drugą książkę dla najmłodszych. Pierwsza z nich, „PracoWitek”, to opowieść o marzeniach i determinacji w dążeniu do celu opowiedziana na przykładzie mrówki, która została królem mrowiska.

– Mam już pomysły na kolejne. Nie zamykam się jednak tylko na książki dla dzieci. Jeśli znajdę temat, którym mógłbym zainteresować dorosłych, to nie wykluczam, że napiszę też coś dla nich. Bo inspirację czerpię ze swojego życia – mówi Grzegorz Tutas-Czupryński, który, nawiasem mówiąc, pasjonuje się też inwestycjami na warszawskiej giełdzie.

Ważną regionalną pasją jest muzyka. Śpiew towarzyszył Ślązakom na co dzień w pracy, czego efektem jest imponująca lista ludowych utworów. Rozkwit hobby przypada na drugą połowę XIX w., kiedy to zaczęły formować się orkiestry dęte i chóry. W marcu 2023 r. „Tradycje kulturowe górniczych orkiestr dętych z Górnego Śląska” zostały wpisane na Krajową listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Zespoły uświetniają wiele śląskich uroczystości. Ta żywa tradycja zyskuje też współczesny wymiar. We wrześniu w Sztolni Królowa Luiza w Zabrzu odbył się festiwal All Brass Colors, inspirowany i będący hołdem właśnie dla orkiestr dętych.

Na Śląsku nie brakuje też m.in. pasjonatów wędkarstwa.

– Po kilku godzinach spędzonych pod ziemią, aż chce się pooddychać świeżym powietrzem. Połączyłem to więc z pasją, którą stało się łowienie ryb, które lubię też zjeść. Wędkowanie mnie uspokaja, zapewnia relaks w otoczeniu przyrody. Sprawia też, że po przyjściu z pracy do domu nie zalegam przed telewizorem – opowiada jeden z górników ze Śląska, podkreślając, że dziś w regionie nie brakuje łowisk komercyjnych, co sprawia, że wiele osób odkrywa tę pasję na nowo.

Jeszcze inne formy spędzania wolnego czasu – i talenty – prezentuje Stowarzyszenie „Kobiety z pasjami i bez”, utworzone w kwietniu 2021 r. (panie współpracowały już wcześniej). Realizuje ono różne inicjatywy. Na przykład pod koniec października na wodzisławskim dworcu PKP odbyły się już po raz trzeci Mini Targi Pasji i Rękodzieła. Jak mówiły jego uczestniczki, wśród pasji są też pomysły na biznes.

Śląsk nigdy nie stał w miejscu.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.