Wyprawki z roku na rok coraz droższe
Rodzice w ostatniej kolejności ograniczają wydatki na szkoły językowe czy korepetycje
Zbliżający się 1 września to dla wielu rodziców kolejny – po wakacyjnych wyjazdach – okres sporych wydatków. Domowe budżety cierpią, bo na wyprawkę szkolną trzeba sięgnąć do portfeli jeszcze głębiej niż przed rokiem. Jak wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego, w porównaniu z zeszłym rokiem drożeją niemal wszystkie artykuły szkolne. W górę o prawie 25 proc. poszybowały ceny zeszytów, średnio o ponad 12 proc. więcej trzeba zapłacić za długopisy, ołówki, kredki drewniane czy plecaki. Dużo więcej kosztują także buty sportowe na lekcje WF, o 18,6 proc., licząc rok do roku. A to nie koniec. Do tego dochodzą zajęcia edukacyjne i sportowe, korepetycje czy kursy językowe – na ich opłacenie decyduje się już co czwarty polski rodzic. Według badań CBOS już przed rokiem było to średnio dodatkowe 571 zł miesięcznie.
Jak wskazuje dr Piotr Maszczyk ze Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie, rodzice, którzy widzą w jakościowej edukacji ścieżkę do sukcesu zawodowego swoich dzieci, będą wydawać na ten cel coraz więcej, wypełniając luki pozostawione przez publiczną szkołę. Trafne rozpoznanie potrzeb w wielu przypadkach nie idzie jednak w parze z możliwościami finansowymi. Zgodnie z lipcowym odczytem inflacji ceny usług rosną już szybciej niż ceny towarów.
– Oznacza to, że stawki za usługi edukacyjne zaczynają rosnąć w jeszcze szybszym tempie niż ceny przedmiotów niezbędnych w szkole. Komponent kosztu pracy staje się szczególnie istotny, a szkoły językowe czy korepetytorzy, podnosząc wynagrodzenia, windują ceny swoich usług. To nie napawa optymizmem z uwagi na archaiczny system edukacji w podstawówkach i liceach. Zmiany są kosmetyczne i nie służą niczemu poza utrzymaniem status quo – twierdzi dr Maszczyk.
Jego zdaniem rosnące koszty związane z nauką, podręcznikami, dodatkowymi zajęciami i technologią będą przyczyniać się do większego rozwarstwienia w dostępie do edukacji.
– Będzie pogłębiała się stratyfikacja. Dzieci rodziców, którzy będą mogli pozwolić sobie na poniesienie dodatkowych kosztów, nie odczują tego tak mocno, jak ci, których dzieci ze względów finansowych nie będą uzupełniały wiedzy i nabywały nowych umiejętności poza murami szkolnymi – dodaje.
W ocenie ekonomisty rządowe programy wsparcia, 300+ czy 500+, to działania doraźne, które nie rozwiązują istoty problemu polskiego rodzica: konieczności uzupełniania wiedzy dzieci na własną rękę przez niezadowalającą jakość edukacji w publicznej szkole.
– Dzięki środkom z budżetu państwa wzrosty cen łatwiej było zaakceptować, powstał impuls popytowy. Rodzice mieli więcej pieniędzy, byli bardziej skłonni wydawać więcej na edukację swoich dzieci, a ci, którzy te potrzeby zaspokajają, mogli podnosić ceny szybciej i nieco śmielej – dodaje.
W tym roku na wyprawkę dla jednego ucznia rodzice zamierzają wydać średnio 802,80 zł, choć prawie połowa z nich planowała zmieścić się w kwocie 500 zł – wynika z najnowszego Barometru Providenta. Bieżące dochody są wciąż głównym źródłem finansowania artykułów szkolnych, a ok. 50 proc. rodziców kompletuje przybory szkolne systematycznie przez całe wakacje, rozkładając tym samym wydatki. Z kolei według CBOS uśrednione wydatki rodziców związane z pójściem dzieci do szkoły rosną nieprzerwanie od 8 lat. W zeszłym roku wyniosły prawie 25 proc. więcej niż rok wcześniej. W krótkookresowej prognozie te liczby mogą być jednak mniejsze.
– Kolejny kwartał mamy do czynienia ze spadkiem PKB, co wiąże się ze spadkiem konsumpcji. Z jednej strony zmniejsza się tempo inflacji, z drugiej sprawia, że wydatki gospodarstw domowych będą ograniczane. Może to spowodować, że wydatki na wyprawkę realnie spadną z powodu silnego tąpnięcia w tempie wzrostu gospodarczego. Szczególnie będzie to widoczne, jeśli chodzi o towary, bo przysłowiowe kredki można kupić taniej albo zrezygnować z ich zakupu na rzecz innych rozwiązań – prognozuje dr Maszczyk.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.