Warto wspierać zainteresowanie ekonomią
Małe dzieci mają w sobie naturalną ciekawość świata, w tym świata ekonomii – mówi dr Agata Trzcińska, psycholożka ekonomiczna z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego
Dlaczego dzieci tak chętnie deklarują oszczędzanie?
Przede wszystkim wynika to z przekazu, który dostają od dorosłych. Rodzice bardzo często mówią dzieciom, by odkładały otrzymane pieniądze do świnki skarbonki, a nie od razu wydawały. Małe dzieci, uznając autorytet dorosłych, uważają oszczędzanie za coś pożądanego. Jednak deklaracje oszczędzania nie zawsze idą w parze z faktycznymi zachowaniami dzieci – kiedy już dziecko trafi do sklepu z zabawkami albo słodyczami, to trudno jest mu oprzeć się pokusom. Więc deklaracje to jedno, a faktyczne zachowania to co innego.
A jest im łatwo czy trudno oszczędzać?
Z jednej strony łatwo – łatwiej niż dorosłym, z drugiej strony trudno. Jeśli dzieci mają do dyspozycji swoje pieniądze, to zwykle są to środki, które mogą przeznaczać na własne zachcianki i przyjemności. Nie muszą opłacać z nich rachunków oraz ponosić innych koniecznych wydatków. Dlatego mogłoby się wydawać, że dzieciom powinno być łatwiej oszczędzać. Jednakże dzieci szybciej i częściej niż dorośli ulegają pokusom. Nie mają jeszcze w pełni rozwiniętych mechanizmów samokontroli, niezbędnej w procesie oszczędzania. Istotną rolę odgrywają tu rodzice – mogą oni w różny sposób kształtować w dzieciach zdolność do radzenia sobie z pokusami.
Małe dzieci mają w sobie naturalną ciekawość świata, w tym świata ekonomii. Dlatego chętnie rozmawiają i dopytują na temat pieniędzy: skąd się biorą, ile można za nie kupić, po co są. Istotną rolą rodziców jest to, by nie zabijać w najmłodszych tej ciekawości, tylko ją rozwijać, by nie zanikła. To może im się przydać w przyszłości. Jeśli temat finansów będzie naturalnie obecny w ich życiu od najmłodszych lat, to najprawdopodobniej będą bardziej skore do pogłębiania wiedzy ekonomicznej także w dorosłości.
Czy powinniśmy edukować dzieci od najmłodszych lat na temat finansów i ekonomii?
Zdecydowanie tak, ale w mądry sposób. Nie chodzi o to, żeby posadzić pewnego dnia dziecko przy stole i powiedzieć mu: „porozmawiajmy o ekonomii”. Powinniśmy wiedzę w tym temacie przekazywać dziecku podczas różnych codziennych okazji: podczas wizyty w sklepie, banku czy wtedy, gdy robimy przelew elektroniczny, a dziecko zagląda nam przez ramię i dopytuje, co robimy. To najlepsze okazje do tego, by rozmawiać z dziećmi na temat mądrego wydawania pieniędzy, planowania budżetu domowego, oszczędzania. Jest to ważne, ponieważ w ten sposób mamy szansę wychować świadomego, pewnego siebie konsumenta i uczestnika gospodarki.
PAO
„Finansiaki to my!”
Pobierz bezpłatny poradnik dla rodziców
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.