Dlaczego w szkole nie ma przedmiotów, które uczą praktycznych umiejętności, np. gotowania, szycia, radzenia sobie z rozliczaniem rachunków itp.
W szkole uczymy się wielu rzeczy na różnych przedmiotach ale czy wszystko jest nam potrzebne? Czy chociaż część z tych rzeczy będziemy umieli zastosować w życiu?
Dorośli od dziecka powtarzają nam, że zdobyta wiedza z matematyki przyda nam się w życiu. Rozumiem, że dodawanie, odejmowanie nawet mnożenie i dzielenie, ale co z pozostałą wiedzą zdobytą na matematyce, w jaki sposób zastosujemy ją w życiu?
Uważam, że poznając nowe działania na matematyce powinniśmy od razu uczyć się zastosowania tych działań w życiu. W ten sposób łatwiej się przygotujemy i zapamiętamy poznany materiał.
Moim zdaniem w szkole brakuje również lekcji o codziennym życiu, na przykład jak ugotować obiad czy przygotować przekąski? Jak cerować ubrania? Jak rozsądnie wydawać pieniądze? Jak zapłacić rachunki? Przydałyby się również lekcje o właściwym zachowaniu w miejscach publicznych czy nawet przy stole.
Takie zajęcia na pewno wzbudziłyby zainteresowanie wśród dzieci, ponieważ nie każdy wie jak powinien się zachowywać np. podczas wycieczki szkolnej w muzeum czy w restauracji. O zachowywaniu w szkole mówi się dużo, ale to bardziej skierowane jest do ogólnego zachowania w budynku szkoły, mamy nie biegać na przerwach i być cicho na lekcjach. Dlatego fajnie byłoby, gdyby do szkoły została wprowadzona lekcja lub lekcje uczące nas praktycznych umiejętności i przygotowujące do życia dorosłego. Nie mówię, że inne lekcje są nie potrzebne ale myślę, że praktyczne zajęcia umiliłyby nam naukę i pozwoliłyby stać się samodzielnymi ludźmi. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.