Dziennik Gazeta Prawana logo

Dostrzec i docenić osoby z niepełnosprawnościami

Dostrzec i docenić osoby z niepełnosprawnościami
nieznane / Fot. Maciek Jaźwiecki / Mat. prasowe
7 lutego 2024

Same pieniądze nie rozwiążą problemu wykluczania osób z niepełnosprawnościami, potrzebny jest system usług. A w wartość pracy takich pracowników muszą uwierzyć pracodawcy, społeczeństwo, jak również – oni sami

Zaledwie jedna trzecia Polaków uważa, że różne grupy społeczne mogą się czuć dobrze, że jesteśmy otwarci i tolerancyjni. W Polsce mamy 3 mln osób z niepełnosprawnościami, przy czym 2,5 mln z nich nie pracuje. Kolejnym tematem jest dyskryminacja ze względu na wiek. Ageizm pomijamy tak długo, dopóki sam nas osobiście nie dotknie. Jak zbudować prawdziwie włączającą organizację, w której każdy potencjał jest należycie wykorzystany? Jakie bariery napotykają osoby starsze i osoby z niepełnosprawnościami na drodze kariery? Jak skutecznie eliminować nierówności w zatrudnieniu? Między innymi na takie pytania szukali odpowiedzi eksperci zaproszeni do panelu „Wykluczeni – jak zlikwidować nierówności?” na III Kongresu ESG w Warszawie.

W dyskusji udział wzięli: Saba-Gabrielle Moussa, UK ButterfLies LTD/ EDU SMART, Beata Dziekanowska, IA&CC Manager Ferrero, Anna Wardecka, dyrektor zarządzająca ds. HR w Grupie PZU, Marek Kuzaka, prezes zarządu, AMS. Łukasz Krasoń, sekretarz stanu, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej.

Nowa era

Łukasz Krasoń mówił o swoich priorytetach na stanowisku wiceministra.

– Pieniądze nie zawsze rozwiązują wszystkie problemy świata. Oczywiście są one potrzebne w kontekście osób z niepełnosprawnościami, ale to sensowny system usług pozwoli uniknąć wielu trudności, które nas będą czekać w przyszłości. Usługa asystencji osobistej, usługa opieki wytchnieniowej czy dostęp do wielu innych takich usług pozwolą osobom z różnymi niepełnosprawnościami w sposób bardziej wartościowy, pełny, doświadczać życia. Bardzo chciałbym, żebyśmy za kilka lat mogli mówić, że Polska zlikwidowała albo jest na drodze ku likwidacji wielu nierówności, które nam się dzisiaj wydają niemożliwe do zasypania – mówił Łukasz Krasoń.

Podkreślał, że bardzo ważne jest, żeby potencjalny pracownik z niepełnosprawnością uwierzył, że może się przydać, a pracodawca, że to nie będzie „kłopotliwa” osoba, której trzeba zapewniać jakieś szczególne warunki pracy czy bardziej elastyczne godziny. Dodał, że era głównie pracy w fabrykach już się skończyła i są teraz nowoczesne zawody, gdzie takie osoby mogą się wykazać.

– Wśród najważniejszych wyzwań jest dostrzeżenie osób z niepełnosprawnością intelektualną. To grupa, która przez wiele lat była zamiatana pod dywan. To inny rodzaj wyzwań, który przed nami stoi – i na polu edukacji, i rynku pracy, i przestrzeni wokół. Cieszę się, że mówimy o neuroróżnorodności – wskazywał wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Nikt nie jest gorszy

Saba-Gabrielle Moussa zwracała uwagę, że chodzi m.in. o to, by osoba z niepełnosprawnością była samodzielna.

– Potrzeba tylko trochę dopasowania – chodzi tutaj o pomoc w różnych formach, np. sprzęt, który pomoże w pracy, w chodzeniu, to może być też jakaś osoba, asystent, który wspiera w codziennym życiu, funkcjonowaniu – wyliczała.

– Wiele osób mówi, że zatrudnia osoby niepełnosprawne, ponieważ jest to wymóg prawny. Powinniśmy to ponownie przemyśleć – podkreślała Saba-Gabrielle Moussa.

Przypomniała, że zmiany mentalne wymagają czasu i zaczynają się „od góry”. Zaznaczała, że również osoby neuroróżnorodne mogą być wspaniałym zasobem – bo myślą kreatywnie, niesztampowo, a jedynie w inny sposób się komunikują. – Ważne są pieniądze, na początku musimy inwestować, ale trzeba też edukować, promować – skonstatowała.

Anna Wardecka podkreślała, że „cokolwiek zrobimy w społeczeństwie, jak wiele byśmy wyłożyli pieniędzy”, jeśli nie damy osobie niepełnosprawnej poczucia, że się nadaje, że nie jest gorsza, mimo że straciła jakąś część ciała lub ma inną dysfunkcję, działania takie będą mało skuteczne.

– Powinniśmy „zarządzać różnorodnością” i wiele z tego czerpać – wskazywała. – Jeżeli widzimy, że osoba nie ma jednej kończyny czy jeździ na wózku, często myślimy, że do innych rzeczy jest mniej sprawna, w tym intelektualnie. Jeżeli mówimy o tym, jak zlikwidować wykluczenie, najpierw powinniśmy się zastanowić, co zmienić w naszych głowach. Sprawi to, że środki, które przeznaczymy na walkę z wykluczeniem, trafią od razu na podatny grunt – tłumaczyła.

Akcentowała, że gdy zatrudniamy osobę z niepełnosprawnością, ona nie chce być jakoś szczególnie chroniona, ale traktowana normalnie.

– To odczarowuje – podsumowała Anna Wardecka.

Beata Dziekanowska podkreślała wagę problemu wykluczenia.

– Nie chce się wierzyć, że w XXI w. ciągle musimy na ten temat dyskutować i tak niewiele się w tej kwestii stało. Z czego się bierze wykluczenie? Z kilku aspektów. To strach przed „innym”, niechęć poznania, ignorancja (bo tak jest wygodniej), stereotypy. Osoby dorosłe trudno jest edukować – edukacja powinna się zacząć od żłobka, od rodziny – apelowała.

Zauważała, że menedżerowie boją się zatrudniać osoby z niepełnosprawnością, bo wydaje im się, że konsekwencje będą trudne dla ich biznesu, że nie będą w stanie tego zagospodarować. Nawiązała też do starzenia się.

– Bądźmy egoistami, pomyślmy o sobie. Każdy z nas się zestarzeje, będzie w jakiś sposób niepełnosprawny. Jak ja chcę wchodzić na piętro czy poruszać się po chodniku za lat 20, 40, 50? – pytała retorycznie.

Marek Kuzaka mówił o tym, że w swoim sekretariacie ma połowę osób z niepełnosprawnościami.

– Jestem z tego dumny. Te osoby, jeśli już przełamią pierwszą barierę niechęci, ograniczeń, potrafią zarazić innych tym, że to nie jest nic niemożliwego. Oczywiście są sytuacje trudniejsze, wymagające empatii, ale ona jest potrzebna zawsze – mówił.

Podkreślał, że każdy z nas ma jakieś kompetencje, mocne strony, a rolą szefów jest to, by unikalne umiejętności dobrze identyfikować i właściwie wykorzystać w danym momencie, niezależnie od tego, czy ktoś jest wysoki, niski, gruby, chudy, czy jest osobą z jakąś niepełnosprawnością, czy nie.

– Jednak zarówno osoby starsze, jak i z niepełnosprawnościami także muszą chcieć np. podejmować pracę zawodową – zauważył prezes AMS.

Dodał, że w przeciwnym wypadku starania biznesu mogę nie przynosić oczekiwanych efektów.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.