Dziennik Gazeta Prawana logo
E-wydanie

Polski przemysł musi 
przyspieszyć z automatyzacją

21 października 2024
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Rząd wychodzi z założenia, że siła robocza z dalekich krajów nie będzie odpowiedzią na zmiany demograficzne i społeczne. Konsekwencjom z tym związanym mają przeciwdziałać pracownicy z Polski oraz UE, a także robotyzacja przemysłu

Automatyzacja w naszym kraju zwolniła tempo, na co wskazuje najnowszy raport Międzynarodowej Federacji Robotyki. Jak z niego wynika, w 2023 r. w Polsce zainstalowano 2685 robotów przemysłowych, o 15 proc. mniej niż w 2022 r. i aż o 20 proc. mniej niż w 2021 r.

Jak tłumaczy Rafał Bień, dyrektor działu automatyki przemysłowej Siemens Polska, to efekt spadku inwestycji w przemyśle.

– Choć sektor robotyki odczuł problemy związane z łańcuchami dostaw, to ich skala i tak była mniejsza niż w innych branżach. Kluczowym wyzwaniem jest opóźnianie decyzji inwestycyjnych przez przedsiębiorców, którzy czekają na lepsze czasy. Warto też zauważyć, że wiele zrobotyzowanych stanowisk dotyczyło branży motoryzacyjnej, a stagnacja w tym sektorze ma bezpośredni wpływ na zmniejszenie liczby realizowanych projektów w tym obszarze – mówi Rafał Bień i dodaje, że całkowite koszty robotyzacji jednego stanowiska są porównywalne z latami 2022 i 2023. Niemniej jednak zrobotyzowane stanowisko to cały łańcuch inwestycji – od znakowania elementów po wdrażanie systemów wizyjnych i innych technologii współpracujących z robotami. W rezultacie, jak zaznacza, w okresie ograniczonych inwestycji, koszty utrzymania zrobotyzowanego stanowiska stają się powodem, dla którego firmy wstrzymują się z decyzjami, oczekując na stabilizację sytuacji gospodarczej.

Nieunikniona transformacja

Eksperci zauważają, że rewolucja migracyjna sprawi, iż odwlekanie inwestycji w automatyzacje nie będzie już możliwe. Trochę analogicznie do nieuniknionej transformacji energetycznej. Inaczej polska gospodarka przestanie być konkurencyjna. Dlatego konieczne staną się zmiana podejścia ze strony firm i jak najszybsze odrabianie zapóźnienia w zakresie automatyzacji. Bo już dziś pod względem gęstości robotów Polska odbiega od innych gospodarek. Wynosi ona 78 na 10 tys. pracowników w przemyśle. Da porównania średnia światowa to 162 roboty.

– Brak inwestycji w robotyzację zmniejsza konkurencyjność polskich przedsiębiorstw, zwłaszcza w porównaniu do krajów takich jak Niemcy czy Węgry. Zgodnie z raportem Siemensa „Tech Trends 2030: The Next Era of Robotics” przyszłość robotyzacji będzie zależeć od integracji z technologiami AI i systemami sterowania opartymi na oprogramowaniu. Polska, pozostając w tyle, ryzykuje większą zależność od zagranicznych dostawców i utratę globalnej konkurencyjności – uważa Rafał Bień i dodaje, że 2025 r. będzie „papierkiem lakmusowym” dla branży w Polsce.

– Nie spodziewam się dwucyfrowych wzrostów, ale odmrożenie potencjalnych projektów może ustabilizować sytuację – twierdzi.

Odbicia oczekuje też Daniel Niepsuj z Universal Robots. Według niego będzie to efekt pozytywnych prognoz wzrostu polskiej gospodarki, ale i rosnącego zapotrzebowania na automatyzację związanego ze zmianami na rynku pracy. Podkreśla też, że wskaźnik gęstości robotyzacji w naszym kraju systematycznie rośnie. Stosunkowo niska jego wartość wskazuje jednak, że wciąż są branże, gdzie można produkować lepiej i wydajniej, efektywniej też gospodarować pracą ludzką.

Eksperci zwracają uwagę też na inne zagrożenie, które powinno mobilizować polskie, ale i europejskie firmy do zwiększania inwestycji w automatyzacje. Dziś Chiny i Japonia odpowiadają za ok. 50 proc. globalnych instalacji robotów i wszystko wskazuje na to, że ich pozycja dominująca się utrzyma. Taka koncentracja mocy produkcyjnych może prowadzić do dalszego wzmacniania przewagi tych krajów.

– Rynek robotów w Europie rozwija się głównie w krajach, które intensywnie inwestowały w przemysł motoryzacyjny, jak Węgry czy Słowacja. Jeśli jednak kraje rozwinięte, takie jak Włochy czy Niemcy, odnotują większy wzrost w tej dziedzinie, sytuacja może się lokalnie poprawić, choć globalne trendy pozostaną raczej bez zmian. Warto również obserwować, jak Indie będą rozwijać robotyzację w ciągu najbliższych 2–3 lat – zauważa Rafał Bień.

Człowiek – robot – człowiek

Jakich robotów dziś potrzebuje Polska? Rośnie popyt na coboty, które mogą pracować bezpiecznie obok ludzi, wspomagając ich w codziennych zadaniach. Stają się one coraz bardziej popularne w mniejszych przedsiębiorstwach ze względu na ich niskie koszty operacyjne i prostotę obsługi. Grzegorz Będkowski, Channel Development Manager w Universal Robots, mówi, że wpływają na to ich wszechstronność, niewielkie rozmiary i łatwość programowania. Radosław Rudzik, właściciel firmy Rumet Wacław Rudzik i Wspólnicy (produkuje m.in. złączki mosiężne, rozdzielacze centralnego ogrzewania, zatrudnia blisko 100 osób), wylicza, że dzięki nim wzrosła wydajność i jakość produkowanych wyrobów. Możliwe też było przesunięcie pracowników do innych zadań.

Z kolei Piotr Drabczyk, zastępca dyrektora zakładu, dyrektor operacyjny w firmie ZF Steering Systems Poland, zaznacza, że za wdrożeniem cobotów stało dążenie do podniesienia ergonomii oraz poprawy bezpieczeństwa w trudnych obszarach. Dodatkowo większa powtarzalność przyniosła wzrost jakości. Automatyzacja cobotami pomaga też firmie być bardziej konkurencyjną w wymagającej branży motoryzacyjnej.

Eksperci zwracają uwagę na ważny wątek, którego nie można pomijać przy okazji robotyzacji. Mowa o cyberbezpieczeństwie.

– Postępująca automatyzacja i robotyzacja zwiększają efektywność procesów przemysłowych, ale równocześnie sprawiają, iż mogą one zostać zakłócone w wyniku ataku na wspierające je, podłączone do sieci systemy sterowania i monitorowania. Od wielu lat sektory produkcyjne są najczęstszym przedmiotem ataków hakerskich. W przemyśle mamy do czynienia z sytuacją, gdzie inwestycje w bezpieczeństwo teleinformatycznie nie nadążały za rozwojem technik ataków oraz ich dynamiką. Na szczęście obecnie obserwujemy wzrost świadomości w zakresie zagrożeń teleinformatycznych i wzrost budżetów na bezpieczeństwo – informuje Leszek Mróz, partner w centrum kompetencji dla usług bezpieczeństwa OT/IoT, EY Polska. I podkreśla, że długofalowo taka inwestycja może uchronić organizację przed incydentem bezpieczeństwa prowadzącym do milionowych strat w wyniku przestoju procesów produkcyjnych bądź utraty reputacji.

instalacje-robotow-w-2023-r-38319725.jpg
Instalacje robotów w 2023 r.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.