Dziennik Gazeta Prawana logo
E-wydanie

Kierowców ciągle brak

26 czerwca 2025
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Jeszcze nigdy w historii niedobory pracowników w sektorze TSL nie były tak duże na tle wszystkich sektorów gospodarki. Oznak poprawy nie widać, tymczasem zleceń zaczyna przybywać

W 2022 r. stopa wakatów w sektorze TSL była szacowana na 25 proc., w 2024 r. już na 44 proc. Dziś zdaniem ekspertów odsetek ten jest jeszcze wyższy. Powodem są przede wszystkim zatrzymanie imigracji czy zmiany kulturowe i demograficzne. Osoby młode nie garną się do zajęć wiążących się z przebywaniem przez dłuższy czas poza domem.

– To nie jest do końca tak, że nie ma kierowców. Tych faktycznie nie przybywa w tempie odpowiadającym popytowi. Problem tkwi gdzie indziej. Kierowcy, którzy są dziś dostępni na polskim rynku, mają problem z wykonywaniem zawodu. Chodzi przede wszystkim o obcokrajowców, którzy na wydanie lub odnowienie wiz pobytowych czy zezwoleń na pracę czekają w polskich urzędach nawet ponad rok. Dla porównania: przed wybuchem wojny w Ukrainie było to średnio od trzech do sześciu miesięcy – mówi Marek Latkowski, współwłaściciel Legarto Logistic, i dodaje, że zniechęca to cudzoziemców do pozostawania w Polsce. Wolą szukać zatrudnienia w innych krajach Europy. Dobrym przykładem jest Hiszpania, gdzie załatwienie procedury trwa około 30 dni.

Kinga Przytocka-Krupa, dyrektor oddziału Schavemaker, przyznaje, że branża odczuwa skutki wojny politycznej w Europie.

– Odbija się to na procedurach, które trwają coraz dłużej, do tego są niejasne – wyjaśnia i dodaje, że niedawno został opublikowany wykaz przedsiębiorców wykonujących w Polsce działalność gospodarczą o istotnym znaczeniu dla gospodarki narodowej. Nie ma na nim firm z branży TSL.

Jak przyznaje Kinga Przytocka-Krupa, jej firma cierpi na niedobór kilkunastu kierowców. Unieruchomione ciężarówki nie pracują, za to powodują koszty.

– Do tego niebawem rozpocznie się sezon urlopowy. Niedobór rąk do pracy stanie się jeszcze bardziej odczuwalny – zauważa.

A wszystko to w sytuacji, gdy następuje odbicie w przewozach towarów.

– Zapotrzebowanie jest, ale nie ma komu realizować zleceń. Popyt rośnie zwłaszcza ze strony innych krajów w Europie. Tymczasem kierowcy będący w trakcie procedury legalizacyjnej nie mogą wykonywać pracy poza Polską. To sprawia, że możliwości przewoźników międzynarodowych są bardzo ograniczone. Nie mogą czerpać z polepszającej się koniunktury – mówi właściciel firmy przewozowej z Mazowsza.

Na horyzoncie pojawiły się nowe czarne chmury. 1 czerwca weszły w życie znowelizowane przepisy dotyczące zatrudniania cudzoziemców. Nie wystarczy już zezwolenie na pracę, cudzoziemiec musi mieć też odpowiednie prawo pobytowe. Wiza Schengen to za mało.

– W kontekście poważnych niedoborów kadrowych w wielu sektorach polskiej gospodarki, zmiana ta może prowadzić do dalszego pogłębienia trudności rekrutacyjnych. W niektórych branżach obserwujemy silną konkurencję ze strony pracowników z państw trzecich, dlatego polscy pracodawcy często korzystali z możliwości zatrudniania cudzoziemców mających tytuł pobytowy wydany przez inne państwo obszaru Schengen – wyjaśnia Nadia Winiarska, ekspert ds. zatrudnienia w Konfederacji Lewiatan. I dodaje, że wprowadzenie dodatkowego wymogu posiadania legalnego tytułu pobytowego, który uprawnia do wykonywania pracy w Polsce, może osłabić konkurencyjność polskiego rynku pracy. Pracodawcy będą musieli również liczyć się z koniecznością wydłużenia procesów rekrutacyjnych.

To niejedyny problem. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji pracuje nad nowelizacją ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy w związku z konfliktem zbrojnym na terytorium tego państwa, która przedłuży pobyt Ukraińców, ale tylko do 4 marca 2026 r. Nie wiadomo, czy łatwiejszy dostęp do rynku pracy zostanie utrzymany.

– Jeśli znikną też przywileje dla rodzin pracowników, może to skłaniać obcokrajowców do wyjazdu do innych krajów, gdzie będą mogli liczyć na przychylne warunki – mówi Maciej Wroński, prezes Związku Pracodawców Transport i Logistyka.

Przewoźnicy starają się na własną rękę walczyć z niedoborem kadr. Według ankiety TLP i SpotData najczęściej stosowanym rozwiązaniem jest zmiana organizacji pracy kierowców. Na drugim miejscu są znaczne podwyżki wynagrodzeń, które spowodowały, że firmy dziś mniej angażują się w inwestycje w kapitał ludzki.

– Rośnie presja w zakresie wynagrodzeń. I nie chodzi tylko o to, że rąk do pracy jest mniej. Rosną też kwalifikacje kierowców, za które trzeba im coraz więcej płacić – mówi Marek Latkowski i zauważa, że dziś praca kierowcy polega nie tylko na prowadzeniu samochodu ciężarowego, co jest coraz łatwiejsze z uwagi na rozwiązania wspierające.

– Dochodzą takie czynności jak rozliczanie dokumentów, obsługa dodatkowych systemów, zgłaszanie problemów. Dziś nie można nie tylko za późno, ale i za szybko dostarczyć towaru – podkreśla przedsiębiorca i dodaje, że rozkręca się już walka o kierowców na poziomie europejskim. Wyższymi stawkami kuszą przede wszystkim przewoźnicy z Niemiec.

Według badania TLP 44 proc. firm transportowych ocenia, że dynamika wynagrodzeń kierowców rok do roku sięga 6–10 proc. Ponad 40 proc. przedsiębiorstw wskazuje, że miesięczny koszt brutto zatrudnienia kierowcy wynosi ok. 15 tys. zł w transporcie międzynarodowym. Łącznie blisko 80 proc. firm stwierdza, że jest to 12,5–17,5 tys. zł. W przypadku transportu krajowego 33 proc. firm wskazuje, że koszt zatrudnienia wynosi 10 tys. Łącznie 84 proc. przedsiębiorstw szacuje tę kwotę na 7,5–12,5 tys. zł.

Przewoźnicy stawiają również na współpracę ze szkołami zawodowymi i z uczelniami, choć ciągle w umiarkowanym zakresie. Co ciekawe, liczba uczniów na kierunkach związanych z transportem rośnie. O ile jednak coraz więcej uczniów jest zainteresowanych zawodem technika logistyka czy spedytora, o tyle wciąż mało osób wybiera pracę technika transportu drogowego, który uprawnia do prowadzenia pojazdów, ale też do planowania przewozów czy prowadzenia dokumentów.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.