Dziennik Gazeta Prawana logo

Planeta Energii uczy dzieci, jak naprawiać świat

Planeta Energii uczy dzieci, jak naprawiać świat
30 maja 2025

Czy drzewa są inteligentne? Co dla świata mogą zrobić firmy i korporacje? Jak sprawić, żeby nie było śmieci? Dlaczego energia odnawialna jest super? Czy mamy wpływ na planetę? - z tymi pytaniami mierzyli się w studiu Dziennika Gazety Prawnej uczniowie Warsaw Montessori School, którzy wzięli udział w 13. edycji ogólnopolskiego konkursu edukacyjnego Planeta Energii.

691099b5-4193-4700-835e-224c82722bf0-38498018.jpg
da9f4418-5de5-4396-b7e6-de783b2f7645-38498049.jpg

Dzieci zadawały pytania, ale przede wszystkim odpowiadały z pasją o swoich dokonaniach, dzieliły się wiedzą i pomysłami. Dorosłe życie dopiero przed nimi, ale nie mają wątpliwości: to one mogą jeszcze naprawić świat. Bo „dorośli chcą wszystkiego”, a „planeta nie wytrzyma więcej”. Była to rozmowa szczera, pełna emocji, wiedzy i nadziei.

Kto uratuje ten świat? – Dzieci! – odpowiedzieli chórem młodzi ludzie.

– Bo są młodsze i mają jeszcze dużo czasu – wyjaśniła Emilia.

– Bo są przyrodnikami – dorzucił Wiktor.

Spotkanie w redakcji – głos dzieci w mediach

Wspólnie z dziennikarzami – Szymonem Glonkiem z DGP i znaną z radiowej Trójki Katarzyną Stoparczyk – uczniowie rozmawiali o przyrodzie, ekologii i roli człowieka w ochronie środowiska. Wizyta w redakcji Dziennika Gazety Prawnej była wyróżnieniem dla jednej z klas, które wzięły udział w 13. edycji konkursu edukacyjnego Planeta Energii. Była to również znakomita okazja, by głos dzieci – w formie sondy – zabrzmiał głośno w mediach. Młodzi ludzie odpowiadali na pytania dotyczące ochrony środowiska, zmian klimatu, roli człowieka w przyrodzie i własnych doświadczeń ekologicznych. Oto garść wyimków z tej gorącej dziecięcej debaty.

Z czym jest największy problem?

– Z drzewami – mówi Ala. – I z roślinami, i ze zwierzętami chronionymi.

– I z globalnym ociepleniem – mówi Klara. – Przez fabryki, przez dym.

– I przez to, że zima była ciepła i rośliny rozkwitły za wcześnie – dodaje Iwo. – Teraz są przymrozki i nie będzie owoców sezonowych.

Dlaczego owoce sezonowe są lepsze?

– Bo ich nie trzeba pakować, transportować, nie marnuje się paliwa – wyjaśniają dzieci. – Można je hodować samemu. Albo kupować lokalnie.

– Mój dziadek ma kilkaset odmian pomidorów – wyznaje jeden z chłopców z dumą. – W szklarni można hodować przez cały rok – dodaje dziewczynka.

Czy mamy wpływ na planetę?

– Tak! – odpowiadają wszystkie dzieci. – Każdy ma wpływ. Nawet małe kroki się liczą. – Można hodować rośliny w ogródku, podlewać je, nie zrywać trawy i liści, nie kupować plastiku – wymieniają. – Trzeba gasić światło, segregować śmieci, kupować ekologiczne produkty.

Jak nie marnować papieru?

– Korzystać z komputera, zamiast drukować – radzi Ala.

– W pracy można używać e-dokumentów.

– Ale komputer też produkuje CO2 – zauważa Iwo. – Trzeba z niego korzystać z głową.

Co z lasami?

– Las to dom dla zwierząt – mówi Klara.

– Daje tlen i świeże powietrze – dodaje Antoś. – Lasy to naturalne klimatyzatory.

– Jak się wycina drzewa, to uwalniają dwutlenek węgla – mówi Iga. – A chore drzewa też są ważne, bo w nich mieszkają zwierzęta.

– A w puszczy? Tam jak drzewo się przewróci, to leży i żyje dalej – wyjaśnia Antosia.

Czy drzewa są inteligentne?

– Tak! – dzieci nie mają wątpliwości. – Komunikują się korzeniami.

– Wysyłają sobie sygnały. Jak jedno jest zjadane przez zwierzę, to inne zaczynają produkować gorzki sok.

– Wiedzą, gdzie jest słońce i ustawiają liście tak, by go mieć jak najwięcej – dodaje Julia.

A co z ptakami?

– Słyszymy je coraz rzadziej – mówią dzieci. – Przez hałas, spaliny, zanieczyszczenia. Ale można to zmienić. Jeździć rowerem, nie samochodem, chronić rezerwaty.

– Jak się słyszy ptaki rano, to człowiek czuje się lepiej – mówi Laura. – To znaczy, że świat jeszcze żyje.

A pszczoły, co z nimi?

– Pszczoły zapylają rośliny. Bez nich nie będzie owoców – tłumaczy Ala. – Trzeba je chronić.

– Można zakładać ule, sadzić kwiaty, nie kosić trawy – mówi Wiktor. – A jak pszczoła wpadnie do domu, to nie zabijać, tylko pomóc jej wyjść.

Co dzieci robią, żeby pomóc planecie?

– Nie używamy plastiku, oszczędzamy papier – mówią zgodnie.

– Ja noszę torby materiałowe – dodaje Laura.

– My zbudowaliśmy schronienie dla jeża – mówi chłopiec z klasy wyróżnionej w konkursie Planeta Energii. – Cała klasa budowała.

– I założyliśmy ogródek. Uprawiamy zioła, kwiaty, pomidory – dodaje inna dziewczynka. – I uczymy się przyrody nie tylko z książek, lecz także z lasów, parków. Z życia!

Dlaczego nie należy śmiecić?

– Bo to szkodzi zwierzętom i roślinom – mówi Emma. – Można się skaleczyć szkłem, plastik się nie rozkłada.

– Ja zbieram śmieci u babci na wsi – mówi Klara. – Nawet jak pada deszcz. A potem czuję się lepiej, jak jest czysto.

Co dla świata mogą zrobić firmy i korporacje?

– Nie marnować papieru. Używać e-dokumentów – mówi Iwo.

– Nie ścinać 100 drzew na szafkę – dodaje Antosia.

– Sadzić drzewa, oczyszczać dym, nie produkować tyle plastiku – mówią dzieci. – Oszczędzać wodę.

– Skoro już mają komputery, niech przestaną drukować na papierze – podsumowuje jeden z chłopców.

Jak się czujecie w lesie?

– Dobrze. Spokojnie – odpowiadają dzieci. – Tam nie ma samochodów, nie ma hałasu.

– Nie czuć zapachu spalin. Tylko zapach natury.

– Człowiek się wtedy uspokaja.

– Czuję się bezpiecznie – mówi dziewczynka z tyłu sali.

– Przytulanie się do drzew pomaga – podkreśla Emma. – To się nazywa sylwoterapia.

A jeśli drzewo się przewróci?

– To nie znaczy, że jest bezużyteczne – mówi Iwo. – Tam dalej toczy się życie.

– Mrówki, grzyby, owady – wszystko ma swoje miejsce.

– Puszcza rządzi się własnymi prawami – dodaje Laura. – Człowiek nie musi wszystkiego porządkować.

Dlaczego trzeba dbać o wodę?

– Bo bez niej nie da się żyć – mówi Julia. – Nie wolno jej marnować, a jeśli już się ją zużyje, to trzeba ją oczyszczać.

– Można podlewać nią rośliny. I nie zostawiać kranu odkręconego, kiedy się myje zęby.

c8b621e5-84c4-4acd-b4ab-7ab681c78fb5-38497799.jpg

Co zrobić, żeby śmieci nie było?

– Nie wyrzucać ich w lesie ani na ulicy – mówi Hania. – Trzeba segregować.

– I nie kupować plastikowych torebek codziennie – podpowiada Laura. – Ja mam materiałową.

– A ja robię z mamą przetwory i mamy własne słoiki – mówi inna dziewczynka. – I nie kupujemy rzeczy w plastiku.

Energia odnawialna jest super

– Uczycie się nie tylko, skąd bierze się prąd w gniazdku, lecz także jak produkować go tak, by nie szkodzić planecie – zagaja Szymon Glonek.

Dzieci opowiadają o panelach słonecznych, wiatrakach i małych elektrowniach wodnych.

– Energia odnawialna jest super, bo się odnawia – podsumowuje Klara.

Czy dzieci mogą coś zmienić, jeśli działają razem?

– Tak, cała nasza klasa budowała schronienie dla jeża – opowiada Wiktor. – Znaleźliśmy go pod szkołą.

– To była wspólna praca. I teraz wiemy, jak chronić zwierzęta – dodaje Ala.

Jaką rolę w tym wszystkim odgrywają nauczyciele?

– Nasza pani Maria jest super – przyznają dzieci. – Uczy nas nie tylko z książek.

– Mamy ogródek, chodzimy do Łazienek Królewskich, rozpoznajemy drzewa i krzewy – opisuje Klara.

– A jak robimy coś razem, to czujemy się ważni – dodaje Iwo.

Jak się czujecie, gdy uda się coś zrobić dla planety?

– Dumni – odpowiadają chórem. – Czasem też zmęczeni, ale to takie dobre zmęczenie.

– I wtedy człowiek czuje, że zrobił coś naprawdę – dodaje Emma.

Czy las jest ważniejszy niż miasto?

– Las to dom zwierząt – odpowiadają dzieci. – W mieście jest beton, hałas, a w lesie można odpocząć.

– Są drzewa, świeże powietrze, cisza – dodaje Julia. – I ptaki, które śpiewają.

Dlaczego dzieci to najlepsi obrońcy przyrody?

– Bo jeszcze wierzymy, że można coś zmienić – mówią. – I nie boimy się mówić prawdy.

– Bo mamy serce, które widzi więcej – dodaje Emma.

Czy energia może być uśmiechnięta?

– Tak, bo jest w nas – przekonuje Katarzyna Stoparczyk. – Kiedy robicie coś dobrego, zarażacie innych pozytywną energią i ona krąży jak prąd w obwodzie.

Dzieci podawały przykłady: pomoc koledze z matematyki, uprzątnięcie parku po pikniku, posadzenie drzewa na urodziny.

7ae3d3ea-7da6-42b6-a341-88c306edef98-38497898.jpg

Fotografia z bocianem

Pod koniec spotkania do studia wchodzi pluszowy bocian – maskotka, która towarzyszy konkursowi Planeta Energii. – Bociany wracają do Polski, gdy czują wiosnę. To znak, że przyroda wciąż ma siłę – wyjaśnia Szymon Glonek.

Wszyscy ustawiają się do wspólnego zdjęcia: najpierw w dwóch rzędach, potem w falę, wreszcie podskakują jednocześnie, by uchwycić moment pełen śmiechu. Błysk lampy, klik migawki – i pamiątka gotowa.

– Kiedyś pokażemy ją wnukom jako dowód, że było warto walczyć o Ziemię – komentuje Maria, nauczycielka.

Piknik bioróżnorodności

Jedną z nagród w konkursie dla najlepszych klas są pikniki bioróżnorodności. – Będziecie mogli zasadzić las w słoiku, zbudować domki dla owadów i karmniki dla ptaków – zachęca Szymon Glonek. – A w przerwie… lody o smaku czarnego bzu – dorzuca ktoś z sali. Dzieci biją brawo.

Czy chcecie wziąć udział w kolejnej edycji Planety Energii?

– Tak!!! – krzyczą wszystkie. Bo dzieci to nie tylko przyszłość. Dzieci to teraźniejszość, z której my, dorośli, możemy się wiele nauczyć.

Najważniejsza lekcja

Gdy światła w studiu gasną, mikrofony milkną, dzieci wciąż dyskutują. – Może za rok spróbujemy zebrać plastik z Wisły? – proponuje Wiktor. – A może założymy szkolny kanał na YouTubie o ekologii? – dodaje Emma. – Najważniejsze, żeby robić cokolwiek – podsumowuje Iwo. – Bo planeta nie poczeka.

I to właśnie ta dziecięca determinacja – nie lęk przed skalą problemu, lecz wiara w sens każdego drobnego gestu – sprawia, że ich głos brzmi dziś najgłośniej.

– W środku każdego z nas mieszka dziecko – wystarczy je obudzić – kwituje Katarzyna Stoparczyk.

Rysowała Wiktoria, 7 lat

Rysowała Liliana, 9,5 lat

partner

3e99b85b-f45c-4e88-9246-dfc9f27e2195-38498072.jpg
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.