Planeta Energii uczy dzieci, jak naprawiać świat
Czy drzewa są inteligentne? Co dla świata mogą zrobić firmy i korporacje? Jak sprawić, żeby nie było śmieci? Dlaczego energia odnawialna jest super? Czy mamy wpływ na planetę? - z tymi pytaniami mierzyli się w studiu Dziennika Gazety Prawnej uczniowie Warsaw Montessori School, którzy wzięli udział w 13. edycji ogólnopolskiego konkursu edukacyjnego Planeta Energii.
Dzieci zadawały pytania, ale przede wszystkim odpowiadały z pasją o swoich dokonaniach, dzieliły się wiedzą i pomysłami. Dorosłe życie dopiero przed nimi, ale nie mają wątpliwości: to one mogą jeszcze naprawić świat. Bo „dorośli chcą wszystkiego”, a „planeta nie wytrzyma więcej”. Była to rozmowa szczera, pełna emocji, wiedzy i nadziei.
Kto uratuje ten świat? – Dzieci! – odpowiedzieli chórem młodzi ludzie.
– Bo są młodsze i mają jeszcze dużo czasu – wyjaśniła Emilia.
– Bo są przyrodnikami – dorzucił Wiktor.
Spotkanie w redakcji – głos dzieci w mediach
Wspólnie z dziennikarzami – Szymonem Glonkiem z DGP i znaną z radiowej Trójki Katarzyną Stoparczyk – uczniowie rozmawiali o przyrodzie, ekologii i roli człowieka w ochronie środowiska. Wizyta w redakcji Dziennika Gazety Prawnej była wyróżnieniem dla jednej z klas, które wzięły udział w 13. edycji konkursu edukacyjnego Planeta Energii. Była to również znakomita okazja, by głos dzieci – w formie sondy – zabrzmiał głośno w mediach. Młodzi ludzie odpowiadali na pytania dotyczące ochrony środowiska, zmian klimatu, roli człowieka w przyrodzie i własnych doświadczeń ekologicznych. Oto garść wyimków z tej gorącej dziecięcej debaty.
Z czym jest największy problem?
– Z drzewami – mówi Ala. – I z roślinami, i ze zwierzętami chronionymi.
– I z globalnym ociepleniem – mówi Klara. – Przez fabryki, przez dym.
– I przez to, że zima była ciepła i rośliny rozkwitły za wcześnie – dodaje Iwo. – Teraz są przymrozki i nie będzie owoców sezonowych.
Dlaczego owoce sezonowe są lepsze?
– Bo ich nie trzeba pakować, transportować, nie marnuje się paliwa – wyjaśniają dzieci. – Można je hodować samemu. Albo kupować lokalnie.
– Mój dziadek ma kilkaset odmian pomidorów – wyznaje jeden z chłopców z dumą. – W szklarni można hodować przez cały rok – dodaje dziewczynka.
Czy mamy wpływ na planetę?
– Tak! – odpowiadają wszystkie dzieci. – Każdy ma wpływ. Nawet małe kroki się liczą. – Można hodować rośliny w ogródku, podlewać je, nie zrywać trawy i liści, nie kupować plastiku – wymieniają. – Trzeba gasić światło, segregować śmieci, kupować ekologiczne produkty.
Jak nie marnować papieru?
– Korzystać z komputera, zamiast drukować – radzi Ala.
– W pracy można używać e-dokumentów.
– Ale komputer też produkuje CO2 – zauważa Iwo. – Trzeba z niego korzystać z głową.
Co z lasami?
– Las to dom dla zwierząt – mówi Klara.
– Daje tlen i świeże powietrze – dodaje Antoś. – Lasy to naturalne klimatyzatory.
– Jak się wycina drzewa, to uwalniają dwutlenek węgla – mówi Iga. – A chore drzewa też są ważne, bo w nich mieszkają zwierzęta.
– A w puszczy? Tam jak drzewo się przewróci, to leży i żyje dalej – wyjaśnia Antosia.
Czy drzewa są inteligentne?
– Tak! – dzieci nie mają wątpliwości. – Komunikują się korzeniami.
– Wysyłają sobie sygnały. Jak jedno jest zjadane przez zwierzę, to inne zaczynają produkować gorzki sok.
– Wiedzą, gdzie jest słońce i ustawiają liście tak, by go mieć jak najwięcej – dodaje Julia.
A co z ptakami?
– Słyszymy je coraz rzadziej – mówią dzieci. – Przez hałas, spaliny, zanieczyszczenia. Ale można to zmienić. Jeździć rowerem, nie samochodem, chronić rezerwaty.
– Jak się słyszy ptaki rano, to człowiek czuje się lepiej – mówi Laura. – To znaczy, że świat jeszcze żyje.
A pszczoły, co z nimi?
– Pszczoły zapylają rośliny. Bez nich nie będzie owoców – tłumaczy Ala. – Trzeba je chronić.
– Można zakładać ule, sadzić kwiaty, nie kosić trawy – mówi Wiktor. – A jak pszczoła wpadnie do domu, to nie zabijać, tylko pomóc jej wyjść.
Co dzieci robią, żeby pomóc planecie?
– Nie używamy plastiku, oszczędzamy papier – mówią zgodnie.
– Ja noszę torby materiałowe – dodaje Laura.
– My zbudowaliśmy schronienie dla jeża – mówi chłopiec z klasy wyróżnionej w konkursie Planeta Energii. – Cała klasa budowała.
– I założyliśmy ogródek. Uprawiamy zioła, kwiaty, pomidory – dodaje inna dziewczynka. – I uczymy się przyrody nie tylko z książek, lecz także z lasów, parków. Z życia!
Dlaczego nie należy śmiecić?
– Bo to szkodzi zwierzętom i roślinom – mówi Emma. – Można się skaleczyć szkłem, plastik się nie rozkłada.
– Ja zbieram śmieci u babci na wsi – mówi Klara. – Nawet jak pada deszcz. A potem czuję się lepiej, jak jest czysto.
Co dla świata mogą zrobić firmy i korporacje?
– Nie marnować papieru. Używać e-dokumentów – mówi Iwo.
– Nie ścinać 100 drzew na szafkę – dodaje Antosia.
– Sadzić drzewa, oczyszczać dym, nie produkować tyle plastiku – mówią dzieci. – Oszczędzać wodę.
– Skoro już mają komputery, niech przestaną drukować na papierze – podsumowuje jeden z chłopców.
Jak się czujecie w lesie?
– Dobrze. Spokojnie – odpowiadają dzieci. – Tam nie ma samochodów, nie ma hałasu.
– Nie czuć zapachu spalin. Tylko zapach natury.
– Człowiek się wtedy uspokaja.
– Czuję się bezpiecznie – mówi dziewczynka z tyłu sali.
– Przytulanie się do drzew pomaga – podkreśla Emma. – To się nazywa sylwoterapia.
A jeśli drzewo się przewróci?
– To nie znaczy, że jest bezużyteczne – mówi Iwo. – Tam dalej toczy się życie.
– Mrówki, grzyby, owady – wszystko ma swoje miejsce.
– Puszcza rządzi się własnymi prawami – dodaje Laura. – Człowiek nie musi wszystkiego porządkować.
Dlaczego trzeba dbać o wodę?
– Bo bez niej nie da się żyć – mówi Julia. – Nie wolno jej marnować, a jeśli już się ją zużyje, to trzeba ją oczyszczać.
– Można podlewać nią rośliny. I nie zostawiać kranu odkręconego, kiedy się myje zęby.
Co zrobić, żeby śmieci nie było?
– Nie wyrzucać ich w lesie ani na ulicy – mówi Hania. – Trzeba segregować.
– I nie kupować plastikowych torebek codziennie – podpowiada Laura. – Ja mam materiałową.
– A ja robię z mamą przetwory i mamy własne słoiki – mówi inna dziewczynka. – I nie kupujemy rzeczy w plastiku.
Energia odnawialna jest super
– Uczycie się nie tylko, skąd bierze się prąd w gniazdku, lecz także jak produkować go tak, by nie szkodzić planecie – zagaja Szymon Glonek.
Dzieci opowiadają o panelach słonecznych, wiatrakach i małych elektrowniach wodnych.
– Energia odnawialna jest super, bo się odnawia – podsumowuje Klara.
Czy dzieci mogą coś zmienić, jeśli działają razem?
– Tak, cała nasza klasa budowała schronienie dla jeża – opowiada Wiktor. – Znaleźliśmy go pod szkołą.
– To była wspólna praca. I teraz wiemy, jak chronić zwierzęta – dodaje Ala.
Jaką rolę w tym wszystkim odgrywają nauczyciele?
– Nasza pani Maria jest super – przyznają dzieci. – Uczy nas nie tylko z książek.
– Mamy ogródek, chodzimy do Łazienek Królewskich, rozpoznajemy drzewa i krzewy – opisuje Klara.
– A jak robimy coś razem, to czujemy się ważni – dodaje Iwo.
Jak się czujecie, gdy uda się coś zrobić dla planety?
– Dumni – odpowiadają chórem. – Czasem też zmęczeni, ale to takie dobre zmęczenie.
– I wtedy człowiek czuje, że zrobił coś naprawdę – dodaje Emma.
Czy las jest ważniejszy niż miasto?
– Las to dom zwierząt – odpowiadają dzieci. – W mieście jest beton, hałas, a w lesie można odpocząć.
– Są drzewa, świeże powietrze, cisza – dodaje Julia. – I ptaki, które śpiewają.
Dlaczego dzieci to najlepsi obrońcy przyrody?
– Bo jeszcze wierzymy, że można coś zmienić – mówią. – I nie boimy się mówić prawdy.
– Bo mamy serce, które widzi więcej – dodaje Emma.
Czy energia może być uśmiechnięta?
– Tak, bo jest w nas – przekonuje Katarzyna Stoparczyk. – Kiedy robicie coś dobrego, zarażacie innych pozytywną energią i ona krąży jak prąd w obwodzie.
Dzieci podawały przykłady: pomoc koledze z matematyki, uprzątnięcie parku po pikniku, posadzenie drzewa na urodziny.
Fotografia z bocianem
Pod koniec spotkania do studia wchodzi pluszowy bocian – maskotka, która towarzyszy konkursowi Planeta Energii. – Bociany wracają do Polski, gdy czują wiosnę. To znak, że przyroda wciąż ma siłę – wyjaśnia Szymon Glonek.
Wszyscy ustawiają się do wspólnego zdjęcia: najpierw w dwóch rzędach, potem w falę, wreszcie podskakują jednocześnie, by uchwycić moment pełen śmiechu. Błysk lampy, klik migawki – i pamiątka gotowa.
– Kiedyś pokażemy ją wnukom jako dowód, że było warto walczyć o Ziemię – komentuje Maria, nauczycielka.
Piknik bioróżnorodności
Jedną z nagród w konkursie dla najlepszych klas są pikniki bioróżnorodności. – Będziecie mogli zasadzić las w słoiku, zbudować domki dla owadów i karmniki dla ptaków – zachęca Szymon Glonek. – A w przerwie… lody o smaku czarnego bzu – dorzuca ktoś z sali. Dzieci biją brawo.
Czy chcecie wziąć udział w kolejnej edycji Planety Energii?
– Tak!!! – krzyczą wszystkie. Bo dzieci to nie tylko przyszłość. Dzieci to teraźniejszość, z której my, dorośli, możemy się wiele nauczyć.
Najważniejsza lekcja
Gdy światła w studiu gasną, mikrofony milkną, dzieci wciąż dyskutują. – Może za rok spróbujemy zebrać plastik z Wisły? – proponuje Wiktor. – A może założymy szkolny kanał na YouTubie o ekologii? – dodaje Emma. – Najważniejsze, żeby robić cokolwiek – podsumowuje Iwo. – Bo planeta nie poczeka.
I to właśnie ta dziecięca determinacja – nie lęk przed skalą problemu, lecz wiara w sens każdego drobnego gestu – sprawia, że ich głos brzmi dziś najgłośniej.
– W środku każdego z nas mieszka dziecko – wystarczy je obudzić – kwituje Katarzyna Stoparczyk.
Rysowała Wiktoria, 7 lat
Rysowała Liliana, 9,5 lat
partner
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu