Dziennik Gazeta Prawana logo
E-wydanie

Czy nasz drogi zrównoważony rozwój będzie tańszy?

Czy nasz drogi zrównoważony rozwój będzie tańszy?
Fot. Mat. prasowe
10 lutego 2025
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Droga Zielonego Ładu nie zakończy się ślepą ścianą, o ile przestanie być wyboista. Przedsiębiorcy powinni się raczej nastawiać na długi marsz, jeśli decydenci rzeczywiście pójdą po rozum do głowy i zniosą nadmiar duszących regulacji – to z dyskusji „Od wizji do rzeczywistości: finansowanie zrównoważonego rozwoju”.

Debatę poprzedziło wystąpienie Piotra Glena, jednego z gości specjalnych IV Kongresu ESG, kierownika Zespołu Zrównoważonego Rozwoju i ESG w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Zaprezentował on „Przewodnik po legislacji ESG”, opracowany przez Kampanię 17 Celów, SGH oraz Grupę roboczą ds. społecznej odpowiedzialności uczelni działającą przy Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. Publikacja, która będzie aktualizowana, porządkuje zbiór obecnych i nadchodzących regulacji, zawiera też obrazową mapę.

– Część regulacji się przenika. Dotyczą różnych obszarów, co pokazuje ogrom legislacji. Można wręcz mówić o pewnym miszmaszu komunikacyjnym – ocenił Piotr Glen.

Kierunek zmian jednak bez zmian

Dyskusja rozpoczęła się od omówienia tego, czy polityka UE w zakresie promocji zasad ESG i prawodawstwo nie zmienią się pod wpływem wydarzeń w USA. Według Piotra Frankowskiego, dyrektora zarządzającego Ayming Polska, firmy pomagającej przedsiębiorcom w poszukiwaniu środków na rozwój, odpowiedź nie jest zerojedynkowa. Widać jednak, że następuje rewizja koncepcji, które dominowały w UE i w USA.

– Chwila refleksji nad tym, czy idziemy w słusznym kierunku, jest cenna. Kierunkowo nie ma ucieczki przed tym, aby myśleć o odejściu od zmian środowiskowych czy transformacji energetycznej itd. Pytanie tylko, w jaki sposób, w jakim tempie i jakimi narzędziami – stwierdził Piotr Frankowski.

Ocenił, że firmom jest łatwiej o otrzymanie finansowania bankowego, jeśli przechodzą na „zieloną stronę mocy”.

– Musimy przecież patrzeć na całą tę sytuację także w perspektywie przyszłości, kiedy powinno być zdecydowanie łatwiej uzyskiwać zwrot z ponoszonych inwestycji. Uważam, że firmy, które świadomie dokonują transformacji ESG, na tym skorzystają – powiedział.

Ekspert odniósł się też do kwestii raportowania ESG. W jego opinii trudno mówić o pełnej gotowości, gdy zasady dopiero zostały zaadaptowane do polskiego prawa.

– Opublikowaliśmy ostatnio raport Międzynarodowy Barometr ESG, w ramach którego zbadaliśmy ten temat w ośmiu krajach. Deklaratywnie co do gotowości do raportowania Polska wypada na poziomie średniej europejskiej. Przekonujemy klientów, aby z działaniami na rzecz ESG utożsamiali działania na rzecz podnoszenia własnej innowacyjności. Na przykład to, co powinny zmienić w parku maszynowym, aby zmniejszyć się skalę odpadów, czy to, w jaki sposób mogą poprawić swój miks energetyczny, aby ograniczyć koszty – tłumaczył Piotr Frankowski.

Marzena Nowogródzka, dyrektor Departamentu Zrównoważonego Rozwoju ESG w PKO BP, powiedziała, że wśród klientów nie widać trendu odwrotu od działań pozytywnie wpływających na środowisko.

– 60 proc. polskich firm korzystających z naszych usług współpracuje i prowadzi biznesy w UE i Wielkiej Brytanii. Podejmują działania w zakresie transformacji energetycznej, aby poprawić konkurencyjność. W naszym kraju mamy najdroższą energię w UE. Jednak, moim zdaniem, nie ma odwrotu od działań ESG – zaznaczyła. – Patrzymy także na to, co robią w tym zakresie Chiny – dodała.

Przedstawicielka PKO BP podkreśliła, że transformacja energetyczna jest filarem strategii w PKO BP.

– Skupiamy się w pierwszej kolejności na energetyce dużej i rozproszonej oraz na instalacjach energetycznych dla mniejszych podmiotów na potrzeby własne. Firmy zaś oczekują od nas ekspertyzy. Musimy na etapie określania rentowności nowego projektu potrafić doradzić w zakresie architektury przedmiotu finansowania instalacji. Obecnie dużym zainteresowaniem klientów cieszą się magazyny energii, a także dane dotyczące profilu mocy. Dlatego przed nami jeszcze duże wyzwania, ale to się opłaca: zarówno bankowi, jak i klientom – mówiła Marzena Nowogródzka.

Świat patrzy na Stany

Piotr Palutkiewicz, wiceprezes Warsaw Enterprise Institute, zwrócił uwagę na dwie fale. Pierwsza dotyczy społecznej odpowiedzialności biznesu oraz rosnącej świadomości, że firmy działają racjonalnie, minimalizując wpływ na środowisko i dbając o dobrobyt pracowników. Druga fala, która nasiliła się po objęciu prezydentury przez Donalda Trumpa, obejmuje tych, którzy dostrzegają, że obietnice związane z ESG i zielonym światem nie przekładają się na poprawę ich poziomu życia. Zielony Ład może zostać zanegowany w demokratycznych wyborach.

– Jest to bowiem nic innego niż sprzeciw wobec kształtu centralnego modelu narzucania zasad postępowania w kontekście zmian klimatycznych – ocenił. Niemniej jednak jego zdaniem firmy muszą dokonać transformacji energetycznej, bo inaczej przestaną być konkurencyjne.

Według Ilony Pieczyńskiej-Czerny, dyrektor PwC Polska, na USA należy patrzeć jako na miejsce, które najbardziej odczuwa zmiany i ryzyka klimatyczne. Zarazem to, co powiedział Trump, jest emanacją oczekiwań tylko części biznesu.

– Firmy powinny być gotowe do transformacji, bo tego będą oczekiwać kontrahenci. Inaczej nie będziemy konkurencyjni wobec firm zagranicznych – podkreśliła.

Michał Popiołek, członek zarządu Forum Odpowiedzialnego Biznesu, dyrektor zarządzający ds. bankowości globalnej i inwestycyjnej mBanku, uważa, że na sytuację w USA należy patrzeć przez pryzmat polityki.

– W USA OZE stanowią 30 proc. w miksie energetycznym. Za pierwszej kadencji Trumpa USA bardzo wspierały energetykę odnawialną. I tak prawdopodobnie będzie za obecnej. Proces inwestycyjny w zakresie paliw kopalnych trwa średnio pięć lat. Kto miałby to wszystko sfinansować? – pytał.

Podkreślał, że Polska będzie coraz chętniej wybierana jako miejsce do przenoszenia biznesu ze względu na koszty pracy i ogólne trendy dotyczące miksu energetycznego.

Jeśli chodzi o problem z nadmiarem przepisów, to – jak powiedział Krzysztof Traczyk, dyrektor Gabinetu Rzecznika Małych i Średnich Przedsiębiorców – pierwszy pakiet deregulacyjny w Polsce powinien zostać zatwierdzony do maja.

– Od początku roku przychodzą do Biura Rzecznika MŚP przedsiębiorcy z różnych branż i wszyscy mówią o jednym – przeregulowaniu. W dodatku jesteśmy krajem wprowadzającym regulacje do przepisów, których nie musi – podkreślał.

Bogusław Mazur

• Unijni decydenci powinni znieść nadmiar regulacji.

• Nie należy w Polsce wprowadzać dodatkowych regulacji, których nie wymaga UE.

• Firmy powinny się zatroszczyć o swój miks energetyczny, aby obniżać koszty.

• Przedsiębiorcy powinni korzystać z wiedzy banków.

• Warto się przygotować na rozwój zgodny z Zielonym Ładem, bo jego zaniechanie jest wątpliwe.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.