Dziennik Gazeta Prawana logo
E-wydanie

Zielone reformy wymagają korekty

Leaureaci i wręczający Nagrody KOD ESG
Leaureaci i wręczający Nagrody KOD ESGFot. Mat. prasowe
10 lutego 2025
Ten tekst przeczytasz w 10 minut

Zielone zmiany nie są skazane na porażkę, transformacja energetyczna może być korzystna dla wszystkich, decydenci nie mogą jednak zasypywać firm i obywateli nadmiarem regulacji. Takie główne myśli przewijały się podczas dyskusji na IV Kongresie ESG – Liderzy Zrównoważonego Rozwoju – Europa

Głównymi organizatorami wydarzenia, które odbyło się 29 stycznia w Warszawie, byli Fundacja im. XBW Ignacego Krasickiego i Instytut ESG. Wzięli w nim udział przedstawiciele administracji państwowej, świata biznesu, NGO, środowisk naukowych i mediów.

W centrum uwagi znalazły się wydarzenia za oceanem oraz sytuacja w Polsce i w Unii Europejskiej. „ESG, Zielony Ład a konkurencyjność gospodarki UE – czy transformacja społeczna jest możliwa bez strat gospodarczych? Czy konieczna jest analiza dyrektyw i terminów?”. Tak brzmiał temat dyskusji otwierającej Kongres. Uczestnicy debaty w niektórych aspektach różnili się i polemizowali w określaniu zarówno przyczyn obniżania konkurencyjności, jak i znajdywania recept. Jednak z gorącej dyskusji można wyłowić wspólne mianowniki.

Kwestie sporne

W opinii Sebastiana Stodolaka, wiceprezesa Warsaw Enterprise Institute, Zielony Ład jest emanacją filozofii, która zakłada, że za pomocą odgórnych regulacji można sterować gospodarką, podczas gdy w zdrowej transformacja zachodzi nieustannie w wyniku oddolnych procesów.

– W zeszłym roku wydawało się, że jeśli istnieje jakiś polityczny dogmat, to jest nim Zielony Ład. Dziś nasz premier, który jest postacią liczącą się w Unii, z otwartą przyłbicą nawołuje do rewizji założeń Zielonego Ładu w tym planowanych polityki ETS 2. Zresztą nawet w partii Ursuli von der Leyen pojawiają się głosy nawołujące do rewizji założeń Zielonego Ładu – zauważył.

Miłosz Motyka, wiceminister klimatu i środowiska, stwierdził, że zmiana podejścia do polityki klimatycznej jest dobrą wiadomością. Podkreślił, że transformacja energetyczna to nie tylko kwestia gospodarki, lecz także zdrowia i środowiska, wpływających na długość i jakość życia. W jego ocenie brakuje dyskusji prowadzonej językiem korzyści oraz dialogu z firmami, który pozwoliłby wypracować najlepsze rozwiązania i zapewnić sprawiedliwy przebieg transformacji.

– Zielony Ład w dużej mierze okazał się ładem biurokratycznym – zauważył wiceminister.

Mówiąc o sporach wokół Mercosur, Miłosz Motyka przypomniał, że europejskie rolnictwo jest wysoko wyspecjalizowane pod względem ochrony środowiska. Podkreślił, że nie można otwierać rynku dla gospodarek, które nie spełniają unijnych norm środowiskowych. Zwrócił również uwagę na konieczność zmian podejścia biurokratycznego oraz lepsze wyważenie interesów.

– Jeśli ludzie stracą pracę i wyjdą na ulice, nie będzie komu realizować ambitnych celów klimatycznych. Albo my wprowadzimy te zmiany, albo zrobią to prawicowi populiści – ale w takiej Unii Europejskiej, której byśmy nie chcieli – przestrzegł wiceminister.

Monika Kulik, członkini zarządu, Forum Odpowiedzialnego Biznesu, potwierdziła, że Zielony Ład jest zbiurokratyzowany.

– Wcześniej mówiliśmy o pewnej idei, zmianie modelu biznesowego, realizacji celów. Teraz mówimy o raportowaniu – wskazała.

Jak dodała, duże firmy sobie poradzą, gorzej z małymi i średnimi.

– Stąd pomysł, aby przygotować pewne uproszczenia, regulacje sektorowe – mówiła ekspertka FOB. Jej zdaniem potrzebne są zachęty dla firm, pokazywanie im wymiernych zysków z realizacji działań klimatycznych.

– Nie da się odejść od Zielonego Ładu, tak jak nie da się odejść od zmian klimatycznych – skwitowała.

Maciej Marcinkowski, dyrektor ds. inwestycji Lidl Polska, opisał wpływ Zielonego Ładu na działalność firmy. Od 2022 r. wszystkie sklepy oraz centra dystrybucji sieci w całości korzystają z zielonej energii. Aż 40 proc. obiektów jest całkowicie uniezależnionych od gazu ziemnego, ponieważ sklepy są wyposażone w gruntowe pompy ciepła. Firma wykorzystuje energię geotermalną nie tylko do ogrzewania, lecz także do pasywnego chłodzenia budynków. Wszystkie sklepy zostały wyposażone w system odzyskiwania ciepła odpadowego z instalacji chłodniczych. Ponadto w ponad 300 placówkach zainstalowano panele fotowoltaiczne. W ostatnim czasie Lidl udostępnił ponad 200 stacji ładowania aut elektrycznych, a z początkiem roku planuje uruchomienie kolejnych 600. Jak podkreślił przedstawiciel Lidla, są to działania i rozwiązania systemowe.

– Czerpiemy z tego wielowymiarowe korzyści – od oczywistych, takich jak ochrona klimatu i obniżenie kosztów utrzymania obiektów, po mniej oczywiste, jak wzmocnienie wizerunku firmy w oczach klientów czy pozytywny wpływ na employer branding. Konsekwencja w realizacji tych działań nie tylko nie generuje strat gospodarczych w kontekście inwestycji ESG, lecz także pozwala nam budować znaczącą przewagę konkurencyjną – mówił dyrektor Marcinkowski.

Jego zdaniem rozwój branży mógłby przyspieszyć poprzez uproszczenie przepisów, takich jak dyrektywa EPBD.

Biznes się zmienia i liczy zyski oraz koszty

Na znaczenie wsparcia finansowego i legislacji (kolejność nieprzypadkowa) zwrócili uwagę uczestnicy dyskusji „Zeroemisyjność i neutralność klimatyczna – jak osiągnąć założone cele?”.

Podczas debaty Kamil Wyszkowski, dyrektor wykonawczy United Nations Global Compact w Polsce, radził, aby się nie przejmować zapowiedziami Donalda Trumpa. Przypomniał, że w 2016 r. też wycofał USA z klimatycznego porozumienia paryskiego. Większość stanów powiedziało jednak „nie”. Przypomniał, że Donald Trump w 2016 r. zarządzał gospodarką opartą w 32 proc. na węglu, obecnie ten odsetek sięga 15 proc. Udział energii z wiatru wynosił niecałe 5 proc., dzisiaj przekracza ponad 12 proc.

– To jest coś, czego jako prezydent nie może zmienić, bo w tle mamy dużą liczbę biznesów amerykańskich, które oparły swoją walkę o konkurencyjność na globalnym rynku w obszarze zielonych technologii – mówił Kamil Wyszkowski.

W jego przekonaniu świat zrozumiał, że dzisiaj globalna gospodarka, produkty i usługi opierają się na trzech filarach. Pierwszym jest cena, drugim jakość, trzecim, od czasu porozumienia paryskiego, emisyjność.

– Rewizja Zielonego Ładu jest potrzebna, bo rośnie konkurencja, a efektem przyspieszenia będzie obniżenie cen energii, obecne wysokie są efektem trwania przy schyłkowych paliwach kopalnych – stwierdził Kamil Wyszkowski.

Stanisław Sobczyk, członek zarządu, dyrektor przemysłowy cementu w Holcim Polska, pokazał praktyczny wymiar Zielonego Ładu. Dwie cementownie Holcim Polska produkują ok. 4 mln t cementu, emitując 2 mln t emisji CO2 rocznie. Tylko jedna trzecia tych emisji pochodzi z paliw, reszta – z reakcji chemicznych.

– Tych emisji procesowych nie unikniemy w żaden sposób, ponieważ cement produkowany jest z węglanu wapnia, co powoduje, że w procesie spalania powstaje CO2 – wyjaśnił.

Położył on nacisk na wyzwania związane z przyjmowaniem odpowiedniej legislacji. Wskazał na brak przepisów umożliwiających energetyczną restrukturyzację branży, a także wdrożenia technologii CCS/U, podczas gdy takie kraje jak Norwegia czy Dania mocno w tym już Polskę wyprzedziły.

– Nadal czekamy na skuteczne rozwiązania, aby dofinansować sektor energetyki i inne sektory energochłonne, stworzyć mechanizmy zachęcające do transformacji. Są środki z UE, jednak prawo geologiczne i górnicze udało się zmienić dopiero w 2023 r., tak aby pozwalało wychwytywać emisje CO2. Czekamy na przepisy wykonawcze. To opóźnia dekarbonizację branży, czas na wykorzystanie unijnych środków w pewnym momencie minie z powodu braku aktów prawnych – ostrzegał prezes Sobczyk.

Mówił też o sprostaniu konkurencji między Europą a USA i Chinami.

– Nie wytrzymamy konkurencji, jeśli cement ze Wschodu zasypuje Europę – ocenił. Wskazywał m.in. na konieczność wprowadzenia mechanizmów zachęcających do korzystania z zeroemisyjnych materiałów budowlanych. Działania zmierzające do redukcji CO2 są niezwykle kosztowne. – Rok temu, w styczniu, oddaliśmy nową cementownię w woj. świętokrzyskim. Dzięki temu mogliśmy zredukować emisje o 20 proc., a zużycie energii elektrycznej o 30 proc. Inwestycja kosztowała 1 mld zł, a jeśli chcielibyśmy wychwytywać emisje w tym zakładzie, to będzie kosztowało rocznie 2 mld zł – wyliczał.

– W naszym DNA jest dbanie o środowisko – zaznaczył z kolei Tomasz Wojtkiewicz, prezes zarządu Nextbike Polska. Po czym przypomniał, że rower jest drugim najmniej emisyjnym środkiem transportu.

– Rowery publiczne są częścią ekosystemu transportu publicznego, jego uzupełnieniem w masowej skali. W Unii Europejskiej transport odpowiada za jedną czwartą emisji CO2, z czego transport drogowy stanowi 71 proc. Celem naszej działalności jest przekonanie ludzi, żeby rezygnowali częściowo z samochodów i korzystali z innego, szybkiego i taniego środka transportu – mówił.

Prezes Wojtkiewicz podkreślił, że firma stara się uświadamiać, że prywatny samochód jest wykorzystywany przez 7 proc. czasu, a koszt jego produkcji i związanych z tym emisji jest ogromny. Jak też, że miasta zajmują 3 proc. powierzchni globu, a mieszka w nich prawie 75 proc. populacji, musimy się uczyć lepiej zarządzać tą przestrzenią.

– Stowarzyszenie C40 stwierdziło, że transport publiczny powinien być podwojony w miastach i że należy redukować samochody oraz indywidualne poruszanie się na korzyść współdzielenia – przypomniał Tomasz Wojtkiewicz.

Podkreślał przy tym, że kluczem do przyszłości miast jest rozwój regionalnych, multimodalnych projektów transportowych, ale finansowanie tego typu projektów pozostaje największym wyzwaniem. Unijny Społeczny Fundusz Klimatyczny to bardzo duża szansa dla naszych miast na finansowanie niskoemisyjnego transportu publicznego i walkę z wykluczeniem transportowym – konkludował.

Michał Kulpiński, Sustainability Manager Ferrero Polska, reprezentujący Zakład Produkcyjny w Belsku Dużym mówił o działaniach globalnego koncernu i trzeciego w Grupie zakładu, w którym pracuje 4 tys. osób.

– Zarząd dostrzega konieczność położenia większego nacisku na zeroemisyjność, na strategie biznesowe, które uwzględniają transformację energetyczną. Bardzo mocno inwestujemy w energetykę odnawialną. To jest głównie fotowoltaika, ale pojawia się też bardzo duża możliwość dla zakładów, w szczególności spożywczych, rozwoju instalacji biogazowych – mówił przedstawiciel Ferrero Polska.

Bogusław Mazur

• Należy odbiurokratyzować proces stanowienia przepisów Zielonego Ładu i ESG

• Konieczne jest uwzględnianie sytuacji sektora MŚP

• Niezbędny jest dialog legislatorów z przedsiębiorcami

• Nie wolno zapominać o społecznych skutkach transformacji

• Przepisy powinny być podzielone wedle uwarunkowań sektorowych

• Trzeba uwzględnić, że zaniechanie transformacji może być bardzo kosztowne

• Zielona polityka będzie skuteczna w skali globalnej

• Warto zabiegać o podnoszenie społecznej świadomości o roli zielonej energii

Podczas IV Kongresu ESG – Europa zostały wręczone nagrody KOD ESG dla osób, firm i instytucji, których strategie opierają się na idei zrównoważonego rozwoju, a ich dobre praktyki są przykładem dla innych.

• KOD OSOBOWOŚĆ 2024: Maria Andrzejewska, dyrektorka generalna UNEP Grid Warszawa

Wyróżnienie: Zofia Zochniak oraz Tomasz Bocian, założyciele Ubrania do Oddania

• KOD „E”: środowisko: DS Smith

• KOD „S”: społeczeństwo: Adamed Pharma

• KOD „G”: ład korporacyjny: Grupa Żabka

• KOD MEDIA: dr Magdalena Krukowska, dziennikarka Forbesa, naukowczyni

partnerzy dodatku:

30bdbe3d-f499-483e-8db5-a2e034a74535-38404704.jpg
e5472080-ae99-4198-b136-6d1303d0e236-38404717.jpg
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.