Może zmielą, a może nie
FELIETON
Szymon Hołownia przegrał? Nie tyle kampanię prezydencką, bo to się zdarza, lecz poległ z ideą. Przegrała wiara w sprawczość sił demonstrujących przywiązanie do demokracji, a krytykujących PO i PiS. Trudno odepchnąć skojarzenia z Macronem. Ten wprawdzie wybory prezydenckie wygrywał, ale w gruncie rzeczy przegrał na tym samym polu, na którym poległ Hołownia. Oba polityczne twory wzbraniały się długo przed jasnym wpasowaniem w układ prawica – lewica, objaśniając, że to już przebrzmiałe pojęcia....
Chcesz zobaczyć pełną treść artykułu?

