wydanie cyfrowe

Baltic Pipe wypełniany na ostatnią chwilę to wyższe ceny

789444_big_photo_image
fot. pan demin/Shutterstock / Shutterstock
Rusza Baltic Pipe. Na przyszły rok zostaną zakontraktowane dostawy rzędu 6–7 mld m sześc.
Od początku października rurociągiem będzie do nas płynąć surowiec z Danii, a paliwo z Norwegii z opóźnieniem – od 8 października. Pełne możliwości techniczne mają zostać osiągnięte już w listopadzie. Kontrowersje budzi m.in. to, czy popełniono błąd, nie kontaktując dostaw w momencie podejmowania decyzji o inwestycji, a także przepustowość Europipe II, skąd mamy czerpać gaz. Maciej Bukowski, szef WiseEuropa, ocenia, że budując Baltic Pipe, zaniedbaliśmy kwestię kontraktowania gazu na jego...

Chcesz zobaczyć pełną treść artykułu?
* jeśli posiadasz wykupioną e-prenumeratę
Nasz serwis wykorzystuje wyłącznie najnowsze technologie, aby zapewnić użytkownikowi najwyższą jakość usług. Prosimy o zaktualizowanie przeglądarki, aby poznać pełne możliwości naszego serwisu. Pobierz Microsoft Edge, aby korzystać z serwisu.