wydanie cyfrowe

Wszystkie ręce na pokład

718823_big_photo_image
Sopot: szycie maseczek ochornnych / fot. Karol Makurat/Reporter
Wyjątkowa sytuacja znów uwolniła w nas pokłady dobra. Na jak długo?
Lokalna gastronomia dostarcza nam obiady, a ostatnio kilkanaście zestawów przywiozła prywatna osoba. Ludzie produkują też przyłbice i nam je przekazują. Pierwszy raz od 10 lat czuję, że gramy w jednej drużynie – mówi mi lekarka, specjalistka od dziecięcej psychiatrii w warszawskim szpitalu. Im sytuacja epidemiczna gorsza, tym między ludźmi – paradoksalnie – dzieje się lepiej. Czy to szansa na zmianę? A może to kolejny zryw, po którym będzie, jak było? Poczucie kontroli Uszycie jednej maseczki...

Chcesz zobaczyć pełną treść artykułu?
* jeśli posiadasz wykupioną e-prenumeratę
Nasz serwis wykorzystuje wyłącznie najnowsze technologie, aby zapewnić użytkownikowi najwyższą jakość usług. Prosimy o zaktualizowanie przeglądarki, aby poznać pełne możliwości naszego serwisu. Pobierz Microsoft Edge, aby korzystać z serwisu.