Gazeta Prawna
Zamów Zaloguj

Logowanie do serwisu

login:

hasło:

Jeśli zapomniałeś hasła Przypomnij hasło

  • Obraz
  • Obraz
  • Poprzednia strona

BEZPIECZEŃSTWO KRAJU. PO ZAMACHU TERRORYSTYCZNYM W LONDYNIE

Szybkie czytanie zmienia życie

Szybkie czytanie jest w dzisiejszych czasach niezmiernie przydatne, zwłaszcza osobom, które w swojej pracy mają do czynienia z dużą ilością informacji, np. dziennikarzom, redaktorom, naukowcom. Każdy specjalista, który chce śledzić postęp wiedzy w danej dyscyplinie, musi czytać 10-15 razy więcej niż dawniej.
Przeczytać i zrozumieć
Dopiero w trakcie systematycznego rozwijania umiejętności szybkiego czytania możemy zauważyć, dlaczego dotychczas czytaliśmy wolno i nieefektywnie niewiele rozumiejąc, nie rozróżniając głównych i pobocznych wątków. Tymczasem czytanie z prędkością 3-5 tys. słów na minutę to nie magia. Wystarczy przejść odpowiednie przeszkolenie. Zaangażowanie się w taki kurs, umotywowane chęcią osiągnięcia celu, doprowadzi do zwielokrotnienia zdolności przyswajania sobie informacji.
Szybkie czytanie jest przydatne zwłaszcza osobom, które w swojej pracy mają do czynienia z dużą ilością informacji, np. dziennikarzom, redaktorom, naukowcom itd. Ze względu na szybki współcześnie postęp nauki i techniki każdy specjalista, który chce śledzić na bieżąco postęp wiedzy w danej dyscyplinie, musi czytać 10-15 razy więcej aniżeli 30-40 lat temu. Badania naukowe dowodzą, że ponad 80 proc. osób, które systematycznie ćwiczyły umiejętność szybkiego czytania i przyswajania sobie wiedzy, w ciągu kilku następnych lat zauważyły ogromny wpływ nabytych zdolności na ich pracę i życie.
Nastawienie na cel
Metoda szybkiego czytania różni się od tradycyjnej głównie tym, że jeszcze przed przystąpieniem do lektury wyznaczony zostaje cel tej czynności. Przy takim nastawieniu materiał informacyjny traktowany jest jak krzyżówka z hasłem, które odpowiada na poszukiwania czytelnika. Celem nie jest rozwiązanie każdego pola tej „krzyżówki”, ale odczytanie hasła. Każdy, kto choć raz rozwiązywał krzyżówkę, wie, że nie trzeba wypełniać wszystkich pól, aby odczytać hasło. A kiedy znane jest już hasło, osiągnięty został cel lektury i nie trzeba już tracić czasu na dalsze czytanie tłumaczy Paul R. Scheele w amerykańskim periodyku „Learning Strategies”.
Możesz wydobyć 80 proc. informacji w ciągu 20 proc. czasu, jakiego potrzeba, aby przeczytać cały tekst to jedno z haseł towarzyszących ofertom szybkiego czytania, które zarazem wskazuje cel takiej edukacji. Jasno określony motyw, który nami kieruje w momencie, gdy przystępujemy do lektury, zwiększa szybkość czytania, wzmacnia zdolność do zlokalizowania poszukiwanych informacji oraz stopień zapamiętania i zrozumienia. Ponadto czytanie w sytuacji presji czasowej korzystnie wpływa na zwiększenie koncentracji i szybkość wyszukiwania istotnych informacji. Osiągnięcie postępów w tym zakresie wymaga zazwyczaj zmierzenia się z problemem tzw. artykulacji.
Umiejętność technokratów
Szybkie czytanie nie pozwala delektować się tekstem, pięknem słownictwa czy formą pisarską. Służy do pracy z tekstem, do szybkiego wyszukiwania w nim potrzebnych nam informacji, do przyswojenia sobie dużej dawki wiedzy w krótkim czasie. Nie jest to więc umiejętność, którą można polecać miłośnikom literatury pięknej.
Nawyk z dzieciństwa
Podczas „cichego czytania” tekstu czytelnik stara się zrozumieć znaczenie słów i zdań. Gdy skupi się i zdobędzie na obserwację tego procesu, może zauważyć, że wprawdzie bezszelestnie, bez poruszania ust, ale jednak wewnątrz powtarza kolejne wyrazy. Oznacza to, że fonetyzuje, czyli stosuje wewnętrzną artykulację. To spadek po okresie dzieciństwa, gdy uczyliśmy się czytać. W szkołach nauczyciele zachęcają dzieci, aby czytając wypowiadały wyraźnie każde zdanie i każde słowo. Często praktyka ta utrwala się. Bywa, że człowiek nie może „wyrosnąć” z tej metody ulega ona przeobrażeniu, przechodzi w przyzwyczajenie i utrudnia rozwój umiejętności czytania. Procesy dostrzegania znaków graficznych i wymawiania odpowiadających im dźwięków ulegają automatyzacji przy braku systematycznej nauki i czynieniu postępów łańcuch odruchów związanych z wczesnym etapem nauki utrwala się. Nawyk postępowania w myśl reguły „widzę, słyszę, rozumiem” jest dobry na początku, ale w pewnym momencie może poważnie utrudniać rozwój umiejętności szybkiego czytania.
Przełamywanie artykulacji
Istnieją dwa rodzaje fonetyzacji:
zewnętrzna kiedy odczytujemy na głos widziane wyrazy lub podczas czytania poruszamy ustami,
wewnętrzna kiedy słyszymy wewnętrzny głos powtarzający kolejne słowa.
Błędy w czytelnictwie
Człowiek, który źle lub słabo czyta, często popełnia następujące błędy:
wokalizacja wymawianie cicho lub bezgłośnie czytanego tekstu,
regresja czytanie bez zrozumienia i w konsekwencji konieczność powracania do już przeczytanego tekstu,
brak koncentracji, mała wyobraźnia i słaba pamięć.
Każda z tych form spowalnia czytanie i sprawia, że ono nie jest niekiedy szybsze niż mówienie. Nawet bezgłośne wypowiadanie słów angażuje aparat mowy i skutkuje znacznym spowolnieniem procesu czytania. Ograniczenie szybkości lektury może wynosić, w zależności od zaawansowania językowego, od 100 do 200 słów na minutę. Z przeprowadzonych w Polsce testów wynika, że przeciętny Polak czyta z szybkością nieprzekraczającą 200 słów na minutę.
Osoba trenująca szybkie czytanie może się nauczyć rozumieć tekst na zasadzie „widzę i rozumiem”. Ćwiczenia mają tu na celu „wyłączenie” obu typów artykulacji i „ominięcie” w mózgu kanału słuchowego. W momencie, gdy studentowi uda się przestać łączyć znaczenie słowa z jego brzmieniem, zacznie czytać znacznie szybciej. Wyższy stopień zaawansowania w czytaniu określany jest mianem „lektury obrazkowej”. Znawcy tematu jako mistrzów takiej praktyki wskazują Chińczyków i Japończyków, którzy potrafią „czytać okiem”. Ludzie natomiast posługujący się alfabetami literowymi zazwyczaj „czytają uchem”, co oznacza, że aby sobie przyswoić informację, muszą ją usłyszeć.
Widzieć i rozumieć
Zmiana utrwalonego zwyczaju przetwarzaniem obrazu na dźwięk wymaga nieraz żmudnego treningu. Jego celem jest wykształcenie nowego przyzwyczajenia. Będzie ono polegać na interpretowaniu tego, co się widzi, a nie tego, co się słyszy. Zmiana nastawienia jest zazwyczaj następstwem intensywnych ćwiczeń, które trwają od trzech do pięciu tygodni. Na trening składają się najpierw dwa ćwiczenia: śpiewanie i wystukiwanie rytmu oba opracowane w latach 70. ubiegłego wieku przez Kuzniecowa i Chromowa, rosyjskich naukowców. Należy je wykonywać systematycznie, codziennie, przez co najmniej 21 dni. W przypadku braku regularności ćwiczenia należy wydłużyć tę praktykę efekty mogą być nieco słabsze.
Jednym spojrzeniem
Przeciętny czytelnik potrzebuje nawet sześciu fiksacji, by przeczytać jedną linijkę tekstu. W każdej z nich pole widzenia nakłada się na poprzednie pewne fragmenty tekstu analizuje kilkakrotnie. Ćwiczenia zmierzają do tego, by pola widzenia nie nakładały się na siebie w ogóle, tzn. by podczas jednej fiksacji ogarniać wzrokiem całą linię tekstu, a potem jeszcze więcej.
Celem śpiewania jest zakłócenie mowy i słuchu, tłumienie fonetyzacji. Ćwiczenie polega np. na wskazywaniu tekstu w jak najszybszym tempie. W tym samym czasie, gdy oczy przeglądają tekst i analizują każde słowo, student najpierw półgłosem, a potem w myślach śpiewa dowolną piosenkę, recytuje wiersz lub liczy. W ten sposób dochodzi do blokowania artykulacji. Zarazem mózg przyzwyczaja się do szybkiego analizowania tekstu. Dochodzi do powolnego kształtowania poprawnych nawyków. Wystukiwanie rytmu powoduje zakłócenie mowy i tłumienie artykulacji, zmusza do rozumienia tekstu bez powtarzania go. Ćwiczenie polega na wystukiwaniu prawą ręką odpowiednio dobranego rytmu (dość trudnego do zautomatyzowania) i szybkim wskazywaniu lewą ręką wybranych fragmentów tekstu.
Rozszerzanie pola
Potocznie uważa się, że czytanie polega na ciągłym wodzeniu wzrokiem po linii tekstu. Tymczasem żeby cokolwiek zobaczyć, oczy muszą choć na chwilę się zatrzymać. Zatrzymanie oczu w trakcie czytania trenerzy nazywają fiksacją. Tylko podczas zatrzymania oka możliwe jest postrzeżenie i zrozumienie przeczytanego fragmentu tekstu. Podczas jednej fiksacji oko obejmuje pewien obszar tekstu, nazwany polem widzenia. Składa się ono z centralnego pola widzianego ostro i pola peryferyjnego widzianego coraz mniej wyraźnie, w miarę oddalania się od punktu zatrzymania wzroku. Pole centralne kształtem przypomina elipsę o szerokości około 4 cm i wysokości około 2 cm. Poprzez odpowiednie ćwiczenia obszar ten można zwiększyć przynajmniej dwukrotnie. Nawet umiarkowane ćwiczenia poszerzające pole widzenia w znacznym stopniu przyczyniają się do zwiększenia tempa czytania.
Doświadczenia wskazują, że na identyfikację fraz czy całych zdań potrzeba mniej czasu niż na identyfikację pojedynczych liter czy słów. Okazuje się, że sprawni czytelnicy ujmują tekst całościowo, co sprzyja łatwiejszemu zrozumieniu i zapamiętaniu. Możliwe jest nie tylko zwiększenie pola widzenia, ale także efektywniejsze wykorzystanie informacji w nim zawartych. Przez odpowiednio dobrane ćwiczenia można zwiększyć porcję informacji, jaką mózg przyjmuje podczas jednej fiksacji. Możliwe jest też skrócenie czasu zatrzymania wzroku na jednej porcji. Ćwiczenia opierają się na założeniu, że im więcej czytamy, tym czytamy szybciej i sprawniej. Dlaczego? Dysponujemy bowiem większą ilością słów, których znaczenie dobrze znamy nie musimy się zatrzymywać i nad nimi zastanawiać.
Trening czyni mistrza
Opanowanie techniki szybkiego czytania wymaga prowadzenia dwu rodzajów ćwiczeń. Pierwszy, bardziej techniczny, zmierza do rozszerzania pola widzenia. Chodzi o uczenie się wykorzystywania go w sposób możliwie najbardziej optymalny skracanie czasu fiksacji i czasu przejścia do następnej porcji informacji. Drugi typ ćwiczeń ma związek ze zrozumieniem tekstu. Chodzi tu o kształtowanie takich umiejętności, jak logiczne myślenie, umiejętność wysuwania wniosków, uogólniania, zapamiętywania krótkoterminowego i długoterminowego oraz umiejętność koncentracji na czytanym tekście. Tak zaplanowany trening sprawia, że możliwe staje się rozwijanie zdolności szybkiego czytania integralnego całościowego. Następnie można rozwijać umiejętność czytania selektywnego, co przychodzi wraz z rozwojem sprawności podchodzenia do tekstu w sposób celowy.
Krzysztof Polak
Przykład szkolenia
Program Śląskiego Instytutu Szkoleń (www. sis. edu.pl) standardowo składa się z ok. 24 godzin efektywnych zajęć warsztatowych. Podstawową część stanowią ćwiczenia praktyczne wykonywane pod okiem trenera. Dla maksymalizacji efektów przygotowano program samodzielnego treningu, zajmujący od czterdziestu do pięćdziesięciu minut dziennie. Absolwenci kursów czytają z prędkością od 1 tys. do 2 tys. słów na minutę, podczas gdy przeciętny Polak czyta z prędkością 150200 słów na minutę.
Kurs „Szybkie Czytanie” jest przygotowany w taki sposób, aby prezentowane na nim techniki mogli opanować i stosować wszyscy, dla których głowa jest lub będzie warsztatem pracy. Spotkania odbywają się w małych grupach (1016 osób), ułatwiających wspólne zadania. Każdy uczestnik szkolenia otrzymuje komplet materiałów dydaktycznych. Zajęcia prowadzone są metodami interaktywnymi, motywującymi do pracy i zapewniającymi pełną obserwację i kontrolę czynionych postępów.
Rozpoczyna się od testów, które pozwalają na określenie wyjściowej szybkości czytania, możliwość pamięci oraz kreatywności. Kolejne testy realizowane w czasie kursu pozwalają na ukazanie postępu pomiędzy stanem początkowym a tym, który osiąga się podczas jego trwania.
Techniki szybkiego czytania
Krótkie wprowadzenie do procesu czytania dzięki omówieniu ruchów oczu fiksacji, skoków i regresji, oraz ich wpływu na szybkość czytania.
Następnie wprowadza się kolejne techniki szybkiego czytania, oparte na grupowaniu, rozszerzeniu pola widzenia i szybszym procesie odczytu.
Zwiększenie szybkości czytania i stopnia zrozumienia czytanego tekstu uzyskuje się dzięki specjalnym technikom, pozwalającym na poszerzenie pola odczytu, likwidację zjawisk niekorzystnych: wokalizacji, subwokalizacji i regresji.
Poszczególne techniki przeplatane są testami, które pozwalają na ciągłe śledzenie postępu w szybkości czytania.
Następnie poznajemy metody bardzo szybkiego opracowywania tekstów, czyli czytanie nielinearne (warstwowe). Służy ono m.in. do szybkiego opracowania dokumentów, podręczników akademickich i licealnych oraz przygotowania referatów.
Techniki pamięciowe
Druga część to wprowadzenie do technik szybkiej nauki, pozwalające na ich lepsze zrozumienie i szybsze opanowanie czytanego tekstu. Obejmuje ona m.in. specjalizację półkul mózgowych, bloki pamięci, powstawanie i trwanie śladów pamięciowych w mózgu.
Ta część kursu kończy się praktyczną nauką mnemotechnik, które mają najszersze zastosowanie w zapamiętaniu dużej ilości nawet niepowiązanych ze sobą informacji. Po nauce technik pamięciowych próbuje się opóźnić proces zapominania. Służą do tego specjalne techniki pozwalające na ciągłą aktywizację śladu pamięciowego.
Notowanie nielinearne (Mind Map)
Kolejna część szkolenia to nauka szybkiego, tzw. nielinearnego notowania (tzw. Mind Map). Takie techniki są oparte na zapisywaniu słów kluczowych, symboli, minirysunków i elementów przestrzennych. Notowanie nielinearne jest znacznie szybsze i skuteczniejsze aniżeli notowanie tradycyjne, wymusza koncentrację, wspomaga zapamiętywanie i zwiększa kreatywność. Notatki nielinearne mają szerokie i skuteczne zastosowanie w pracy z podręcznikami szkolnymi i akademickimi oraz w pracy z literaturą fachową. Nieocenione jest również w planowaniu i przeprowadzaniu powtórek. Wszystkie te zakresy ich stosowania są ćwiczone i testowane na kursie.
Ostatnia część kursu to techniki wzbudzania koncentracji. Obejmują one działanie ułatwiające koncentrację organizmowi oraz właściwe techniki oparte na wizualizacji i elementach treningu autogennego.
GK
EKSPERT WYJAŚNIA
Leszek Kazimierski, doktorant na Uniwersytecie Śląskim, właściciel, założyciel i dyrektor Śląskiego Instytutu Szkoleń
Czego unikać, z czego skorzystać
Z punktu widzenia technik szybkiego czytania, niewprawny czytelnik popełnia kilka błędów. Wokalizacja to zły nawyk pochodzący z czasów szkoły podstawowej z jej początkowych klas, kiedy to wymagano od uczniów, aby czytali na głos. Jest to dobra technika do sprawdzania, czy dziecko rzeczywiście poprawnie i składnie czyta. Niestety, u części osób ten nawyk pozostaje, z tym że w zdecydowanej większości przypadków dotyczy to ludzi, którzy bardzo mało czytają. Z pewnością każdy z nas widział już osobę, która w trakcie czytania bezgłośnie porusza ustami lub sylabizuje półgłosem.
Dlaczego jest to zły nawyk? Ponieważ czytając ustami, dostosowujemy tempo czytania do tempa mówienia. Nie można zatem w takim przypadku czytać szybciej, niż się mówi. A to z kolei oznacza maksymalną granicę tempa czytania. Jak sobie poradzić, jeśli stwierdzi się u siebie wokalizowanie? Najprostszą metodą jest zajęcie czymś ust, tak aby niemożliwe było wykonywanie nimi jakichkolwiek ruchów w czasie czytania. Uzyskać to można biorąc do ust jakiś przedmiot: ołówek, patyczek itp.
Innym zjawiskiem jest subwokalizacja. Można to zjawisko nazwać „wewnętrznym lektorem”, który odzywa się w głowie czytelnika. Wewnętrznego lektora można uciszyć poprzez proste ćwiczenie: należy podczas czytania jakiegoś tekstu powtarzać sobie cały czas w myślach swoistą „mantrę”, np. „Ala ma kota, Ala ma kota, Ala ma kota...” i tak w kółko. Już po kilku akapitach można się zorientować, że nasz wewnętrzny lektor nie wytrzymuje konkurencji Ali. Jest to także jedno z ćwiczeń zwiększających prędkość czytania. Subwokalizacja zaczyna być znacznie ograniczona, czy zanika zupełnie, gdy czytelnik zaczyna czytać z prędkością większą niż 400 snm.
Regresje, czyli cofanie się do uprzednio przeczytanego fragmentu tekstu, jest zjawiskiem nagminnym. To niekorzystne zjawisko spowodowane jest brakiem rozumienia poszczególnych słów lub zwrotów, a także może być wynikiem braku koncentracji. Dekoncentracja choć może to zabrzmieć paradoksalnie często jest wynikiem zbyt wolnego czytania. Im szybciej się czyta, tym mniej robi się regresji, przy takim samym lub większym stopniu zrozumienia tekstu.
Regresja pozwala skutecznie zwalczyć proste narzędzie, jakim jest wskaźnik. Warto też przed przystąpieniem do czytania tekstu nasyconego trudną leksyką upewnić się, czy jest ona nam w pełni zrozumiała. Brak rozumienia kluczowych słów powoduje mnóstwo regresji, utrudnia zrozumienie tekstu czy czasem nie pozwala w ogóle zrozumieć, co się czyta.
Rzeczą niezmiernie przydatną w szybkim czytaniu jest wskaźnik. Co to jest wskaźnik? Jest to patyczek, ołówek, długopis czy wręcz palec. Krótko mówiąc, jest to przedmiot, który wskazuje nam miejsce fiksacji. Można go używać w dwóch wariantach: do „stukania” po tekście (wskaźnik odgrywa wówczas rolę delikatnego metronomu oraz wyznacza miejsce, gdzie powinno „uderzyć” oko) albo do przesuwania pionowo w dół (teksty kolumnowe, wąskoszpaltowe, tak jak w gazetach czy czasopismach). Wskaźnik wymusza grupowanie, czyli obejmowanie przy jednej fiksacji większego fragmentu tekstu, a także nadaje odpowiednie tempo czytania oraz ogranicza do minimum (czasem wręcz likwiduje) regresje.
Niektórzy specjaliści od szybkiego czytania zalecają, aby przynajmniej na początek w trakcie czytania wykorzystywać metronom. To urządzenie, stosowane na co dzień w muzyce, pozwala utrzymać właściwy rytm pracy. Można go sobie nastawić, aby odmierzał nam czas fiksacji (np. co 1/5 lub 1/3 sekundy). Ułatwia to na początek przyzwyczajenie się do dużego tempa czytania. W trakcie ćwiczenia można bowiem ulec pokusie i zatrzymywać wzrok na czytanym fragmencie dłużej, niż to jest potrzebne. Prędkość czytania może wówczas spaść, zamiast wzrosnąć. Metronom skutecznie przywołuje do porządku i narzuca odpowiednie tempo. Trzeba jednak stosować go z ostrożnością, gdyż szybkość czytania wcale nie musi być jednostajna. Wręcz przeciwnie. Dobry czytelnik potrafi dostosować prędkość czytania do warunków panujących w tekście.
Notował Grzegorz Kozyra
Przygotowanie organizmu do koncentracji
Koncentracja to podstawa podczas nauki szybkiego czytania i dlatego tak ważna jest także znajomość dobowego rytmu intelektualnego.
Człowiek koncentruje się w różny sposób. Są ludzie, którym wystarczy całkowita cisza, ale są także tacy, którzy potrzebują głośnej muzyki. W celu poznania swoich zdolności do koncentracji, warto wiedzieć, kiedy nasz organizm jest najbardziej do tego przygotowany.
Dobowy rytm intelektualny
Poniżej przedstawiono diagram opisujący dobowy rytm intelektualny. Jest to wykres pokazujący zdolność organizmu do wysiłku intelektualnego w ciągu doby. Kratki na poziomej linii oznaczają poszczególne godziny. Konkretnych godzin nie podano, gdyż są one uwarunkowane indywidualnie i możliwe są tu pewne wahania (+/- 2 godziny). Z reguły, pierwszą kratkę powinno się oznaczyć jako godzinę 6.00 rano. Osoby, które uważają się za „sowy” lub „skowronki” powinny dostosować ten diagram do swoich potrzeb.
Z wykresu wynika, że w ciągu doby każdy człowiek ma 2 wyraźne wyże i 2 jeszcze bardziej wyraźne niże intelektualne. Jest rzeczą oczywistą, że najlepiej jest pracować umysłowo w czasie wyżów. Niewskazane natomiast jest intensywnie eksploatować umysł w czasie niżów. Nie znaczy to bynajmniej, że niemożliwa jest praca umysłowa w czasie niżów. Jednak praca taka będzie zwyczajnie mało efektywna i bardzo męcząca. Polecam zatem optymalizować swój wysiłek intelektualny i pracować głową wtedy, kiedy wydolność organizmu jest największa.
Nie słuchaj radia podczas czytania
Nie ma nic gorszego, niż słuchanie radia podczas czytania. Radio bardzo rozprasza poprzez dużą różnorodność prezentowanego materiału: raz piosenka polska, raz zagraniczna, raz reklama, raz dziennik, raz komentarz spikera...
W czasie czytania najlepiej nie słuchać niczego i przebywać w ciszy. Jeśli już czegoś słuchać, to określonego typu muzyki. Najlepsza muzyka do pracy umysłowej to muzyka barokowa i to w tempie largo lub larghietto, czyli muzyka powolna, zbliżona swym rytmem do rytmu bicia serca człowieka (60 70 uderzeń na minutę). Właśnie taka muzyka wprowadza słuchacza w stan relaksu i powoduje zwiększenie koncentracji oraz zwiększa ilość zapamiętanych informacji i poprawia efektywność pracy umysłowej.
Miejsce i oświetlenie
Nie należy czytać na leżąco. W łóżku od razu chce się spać i książka, zamiast zaciekawiać, często odgrywa rolę środka nasennego.
Najlepszą pozycją do czytania, czy też ogólnie do pracy umysłowej, jest pozycja siedząca, przy biurku lub stole. Ważne, aby krzesło miało dobre, ergonomiczne kształty, tak aby nie powodowało niepotrzebnego napięcia mięśni grzbietowych i skrzywienia kręgosłupa. Wskazane jest również użycie podpórki pod stopy, aby odciążyć dolną powierzchnię ud i nie tamować prawidłowego krążenia krwi w nogach. Wszystkie wymienione czynniki mają niezwykły wpływ na samopoczucie czytelnika, a w związku z tym na jego koncentrację i motywację do pracy umysłowej.
Rzeczą niezmiernie istotną jest prawidłowe oświetlenie. W miarę możliwości należy czytać przy świetle naturalnym. Światło sztuczne również powinno być jak najbardziej zbliżone do naturalnego światła słonecznego. Światło emitowane przez niektóre jarzeniówki jest zimne, migocące, a w konsekwencji męczące i powodujące znużenie i dekoncentrację. Należy również pamiętać o odpowiednim natężeniu światła, tak aby nie było ono ani zbyt ciemne ani zbyt jaskrawe.
Mózgowi należy też dostarczyć odpowiednią ilość paliwa w postaci świeżego powietrza. Dlatego czytać trzeba w dobrze przewietrzonym pomieszczeniu. Zbyt mała ilość tlenu, a zbyt duża dwutlenku węgla, tak charakterystyczne dla dusznych miejsc, powoduje uczucie senności i zmęczenia. Sygnałem ostrzegawczym może być np. ziewanie, jako odruch obronny organizmu na niedotlenienie mózgu. W takim przypadku należy bezwzględnie otworzyć okno i przewietrzyć pokój, w którym czytamy.
Leszek Kazimierski

autor: Leszek Kazimierski